Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 11 lutego 2026 19:46

Czy ks. Bolesława Domańskiego zamordowano?

Podziel się
Oceń

Ksiądz Bolesław Domański zmarł 21 kwietnia 1939 roku w Berlinie. W tym tygodniu przypada zatem 85. rocznica tego wydarzenia. Jedne z ostatnich jego słów brzmiały: „Lud polski się nie da!”. Czy Ksiądz Patron odszedł z tego świata z przyczyn naturalnych? A może do jego śmierci przyczyniły się osoby trzecie?

19 kwietnia 1939 roku księdza Domańskiego przewieziono ambulansem z ziemi złotowskiej do szpitala św. Józefa w Berlinie. W podróży towarzyszyła mu jego siostra Melania. Nie opuściła Księdza Patrona również w ostatnich godzinach jego życia. Razem z ks. Styp-Rekowskim czuwali przy Księdzu Patronie, gdy ten umierał po przeprowadzonej w berlińskim szpitalu operacji.

Wszystko to rozgrywało się w tle antypolskich wystąpień ze strony Niemców. Niewykluczone, że to właśnie odczuwany na co dzień terror zrodził spekulacje wokół przyczyn śmierci Przywódcy Polaków w Niemczech. Do najodważniejszych z nich należą te, które podważają dominujący współcześnie przekaz, że ks. Domański zmarł na skutek choroby.

Ksiądz Zachariasz Krauze (Kruża) w opracowaniu „Ksiądz Patron Domański” (1948), opierając się na bliżej nieokreślonych źródłach, napisał, że do śmierci ks. Bolesława Domańskiego przyczyniła się „częściowo wadliwie przeprowadzona operacja”. Nie rozwinął jednak tego wątku. Na podstawie tego wpisu można jednak założyć hipotetycznie, że mógł to być błąd w sztuce lekarskiej lub świadome działanie ze strony bliżej nieokreślonych pracowników szpitala. Ewentualnie przyjąć, że operację przeprowadzono prawidłowo, a powikłania wywołano sztucznie po jej przeprowadzeniu. Może na to wskazywać fakt, że Ksiądz Patron czuł się względnie dobrze 20 kwietnia 1939 roku. Tego dnia przyjął działaczy Związku Polaków w Niemczech: dra Kaczmarka, ks. Styp-Rekowskiego, Wesołowskiego, Lemańczyka i Kałusa. Po ich wizycie zasnął. Później nie odzyskał już świadomości.

Co ciekawe, ślady wskazujące na ewentualne zabójstwo można odnaleźć także na Krajnie. Taką teorię, na podstawie zasłyszanych informacji, przedstawił Wojciech Pioch. Należy wspomnieć, że mowa o przedwojennym działaczu ZPwN z Rudnej, który w latach 30. XX wieku był wielokrotnie szykanowany przez Niemców (m.in. aresztowany). Należał on do grona pierwszych Polaków, którzy kilka miesięcy przed wybuchem wojny zostali pozbawieni mienia i zmuszeni do opuszczenia Kreis Flatow (powiat złotowski).

Wojciech Pioch, odpowiadając na pismo Okręgowej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Koszalinie, opisał swoją rozmowę z Augustem Wietzchke. Niemiec ów zasugerował mu, że ks. Domański został zamordowany. Sprawcą miał być leśniczy D., który dysponował trucizną. Według relacji Piocha, ks. Domański miał z nią styczność właśnie za jego pośrednictwem. Trucizna miała rzekomo długotrwałe działanie. Człowiek męczył się po niej kilka tygodni i dopiero wówczas umierał. Dalsza część pisma Wojciecha Piocha jest jeszcze bardziej intrygująca. Mowa w nim, że ks. Domańskiemu nie mogli pomóc miejscowi medycy (Stybkowski i Topolewski) i z tego powodu udał się do Berlina. Rzekomo w stolicy III Rzeszy jeden z lekarzy znalazł przyczynę dolegliwości i został wkrótce zamordowany. Opis tej historii zamyka tragiczna śmierć Augusta Wietzchke, który, według relacji Piocha, popełnił samobójstwo.

W chwili śmierci ks. Bolesław Domański miał 67 lat (zmarł o godzinie 18:45). Jego pogrzeb stał się wielką manifestacją patriotyczną. Kiedy kondukt dotarł do Krajny, na Księdza Patrona czekały tłumy mieszkańców tego regionu. Podobnie licznie zebrali się Polacy z terenu III Rzeszy 26 kwietnia 1939 roku w Zakrzewie, w którym to miały miejsce uroczystości pogrzebowe. Kilkadziesiąt lat po tych wydarzeniach obchodzono w Złotowie i Zakrzewie 150. rocznicę urodzin ks. Bolesława Domańskiego. Mimo zaangażowania organizatorów (Muzeum Ziemi Złotowskiej) takich tłumów już nie było. Logiczny stąd wniosek, że więcej Polaków zamieszkiwało te tereny przed wojną. 

 

 

Źródła:

W. Kokowski, Polskie szeregi na ziemi złotowskiej, 2014

Pismo W. Piocha do Okręgowej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Koszalinie (1968)

W. Osmańczyk, Niezłomny proboszcz z Zakrzewa, 1989

Polak w Niemczech - miesięcznik, czerwiec 1939

ks. Zachariasz Krauze, Ksiądz Patron Domański, 1948

 

Historia księdza Bolesława Domańskiego

 


Napisz komentarz

Komentarze

też o nim poczytajcie 11.06.2024 10:36 AM
Także JP II miał romans z zamężną kobietą przez długie lata.Zobacz : the secret letters of pope John Paul II ,zdjęcia listów JP II z Watykanu do tej zamężnej kobiety. Tu się to ukrywa aby za darmo dorosłe"chłopy" w czarnych sukienkach żyli sobie za darmo na koszt państwa.na Zachodzie nie ma zakonnic,nie ma księży a Ludzie są bardzo bogaci,miliarderzy,milionerzy.A u nas kto jest bogaty:BISKUPI.Teraz mamy państwo świeckie i to musi się zmienić.Odebrać i upaństwowić wszystkie wille biskupów.

Iks 11.06.2024 02:12 PM
Puknij się w głowę!

ciekawy 11.06.2024 07:39 AM
Dlaczego nie piszą że miał córkę i że w okolicach Zakrzewa żyją jego wnuki

zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 987 hPa
Wiatr: 6 km/h

ReklamaMarcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Ten obraz mówi wszystko! Dosłownie. Zaświeciło dla nas słońce. Wyszło zza chmur! Ten widok został ocalony! dziękujemy!Data dodania komentarza: 11.02.2026, 19:42Źródło komentarza: Burmistrz Winkowska zatrzymała farmę wiatrową: Zwycięstwo mieszkańców nad lobbystami i "utraconymi milionami"Autor komentarza: Mieszkaniec ZłotowaTreść komentarza: Czy ktoś wie, dlaczego nad dawnym Rolnikiem od roku non stop świeci się ten długi baner? Marnowanie prądu to jedno, ale mylenie klientów spoza miasta to już szczyt niedbalstwa. Czy firmie naprawdę nie szkoda pieniędzy na oświetlanie pustostanu? Wstyd.Data dodania komentarza: 11.02.2026, 19:37Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: Johny BTreść komentarza: Dokładnie tylko ja nie rozumiem dlaczego od lat do dzisiaj wszelkie sprawy i decyzje podejmuje KB. Niech będzie na przykład choćby kuriozalny wywiad w prasie, gdzie on wypowiada się w imieniu spółdzielni. Ja oczywiście to rozumiem i każdy się zgodzi ze mną , że jest to wieczny tzw. prezes tylnofotelowy a fasadowi prezesi są powoływani tylko po to, aby ponosili winy zarządcy tylnofotelowego. Wiec po co ta ściema, że coś dzieje się bez jego wiedzy i decyzji. Cel jest czytelny. Postawienie spółdzielni w stan likwidacji a wówczas zbyty majątek???? Gdzie trafi???? No gdzie????Data dodania komentarza: 11.02.2026, 17:19Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: odp. Leszek LTreść komentarza: Była już pani prezes przyjmując "Gratulacje od zaprzyjaźnionych" chce czy nie, będzie musiała żyć z Workiem wyrządzonych Krzywd. Po tym co swoim bezczelnym zachowaniem i oszukańczym działaniem dla łatania dziur finansowych Spółdzielni zrobiła znanym jej osobom, które wiele lat przeżywały i nadal przeżywają los, jaki im zgotowała poza ich plecami współdziałając z władzami miasta, nie ma żadnego prawa do obrony! Obciążanie długami poprzedniego prezesa K.B, nie dość że jest niezasadne to i żałosne. Poza tym dla oczerniania go i jego rodziny po czterech latach sprawowania przez siebie władzy w GS Rolnik dla własnej obrony, nikt normalny też nie znajdzie dla niej żadnego moralno prawnego usprawiedliwienia! KS. Domański nie ma z tym nic wspólnego!! Wielu ludzi oburzonych jej działaniem to wie i ona też!Data dodania komentarza: 11.02.2026, 16:36Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: Jeden z właścicieliTreść komentarza: Jestem jednym z 60 członków Naszej Spółdzielni i nie rozumiem celu prowadzenia tej dyskusji, zwłaszcza przez osoby, które nie są związane ze Spółdzielnią. Dla porządku wyjaśnię krótko podstawowe kwestie. Struktura gminnej spółdzielni opiera się na przepisach ustawy – Prawo spółdzielcze – oraz na statucie danej jednostki. Wyróżnia się trzy główne organy decyzyjne i kontrolne: • Walne Zgromadzenie – najwyższy organ spółdzielni, w którym każdy członek posiada jeden głos, niezależnie od liczby udziałów. Decyduje o najważniejszych sprawach, takich jak kierunki rozwoju, zmiany statutu czy zatwierdzanie sprawozdań finansowych. • Rada Nadzorcza – składa się z co najmniej trzech członków wybieranych przez Walne Zgromadzenie. Jej zadaniem jest sprawowanie kontroli i nadzoru nad działalnością Zarządu oraz ocena wyników finansowych. • Zarząd (Prezes Zarządu Pani Magda B oraz Pełnomocnik Zarządu Pani Urszula Z, która kilka miesięcy temu wypowiedziała umowę o pracę ) – organ wykonawczy kierujący bieżącą działalnością i reprezentujący spółdzielnię na zewnątrz. Skład oraz liczba członków Zarządu są określone w statucie, a powołuje ich Rada Nadzorcza lub Walne Zgromadzenie. W sensie prawnym kapitał spółdzielni nie należy do żadnej zewnętrznej osoby ani instytucji – jest własnością samej spółdzielni jako osoby prawnej, przy czym pochodzi ze środków wniesionych przez jej członków. Dla jasności warto rozróżnić poszczególne składniki majątku: 1. Fundusz udziałowy – własność członków Są to środki wpłacone przez członków (udziały), przypisane do konkretnych osób. • Własność: indywidualna – każdego członka. 2. Fundusz zasobowy – majątek niepodzielny Powstaje z wypracowanych przez lata zysków (nadwyżki bilansowej) oraz z wpisowego. • Własność: wspólna, niepodzielna masa majątkowa spółdzielni. Podsumowując: kapitał stanowi własność spółdzielni jako podmiotu prawnego, natomiast ostatecznymi dysponentami majątku są jej członkowie, którzy sprawują nad nim kontrolę poprzez uchwały Walnego Zgromadzenia. Na koniec w jednym zdaniu: Jeżeli właściciele Spółdzielni, czyli jej członkowie, bądź ich przedstawiciele wybrani zgodnie z obowiązującymi zasadami, uznali, że Zarząd – w tym przypadku Pani Prezes – nie spełnia oczekiwań, mieli pełne prawo podjąć decyzję o jej odwołaniu.Data dodania komentarza: 11.02.2026, 16:19Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: W.Z.Treść komentarza: Zaorać taką gmine,jestesmy juz ostatnia dziurą którą jeździmy takimi werpetami .Tragedia co za ludzie.Data dodania komentarza: 11.02.2026, 14:22Źródło komentarza: S11 w Tarnówce: Samorządowcy z Ptuszy mówią „NIE” wariantom 4 i 5