Środowe spotkanie w sali wiejskiej w Zalesiu, które odbyło się 7 października, pokazało, że gmina Złotów wkracza w niezwykle istotny etap planowania nowoczesnych technologii energetycznych. Choć oficjalne zebranie miało pierwotnie dotyczyć jedynie formalnej i rutynowej kwestii, jaką było nadanie nazw nowym ulicom w regionie, to mieszkańcy Pieczynka wykazali się dużą inicjatywą.

Zgłosili oni wniosek o rozszerzenie dyskusji i skierowali uwagę wszystkich zebranych na temat planowanej infrastruktury ekologicznej. Był to kolejny etap rozmów po wcześniejszych konsultacjach społecznych, które miały miejsce 15 września. Przed trzema sąsiadującymi ze sobą miejscowościami otwiera się teraz realna szansa na lokalizację wielkiej farmy słonecznej oraz montaż nowej generacji turbin wiatrowych.
Słońce na 80 hektarach.
Według przedstawionej dokumentacji i map poglądowych, inwestycja ma objąć obszar aż 80 hektarów rozciągających się w rejonie Zalesia, Pieczynka oraz miejscowości Zawilce. Tak duży kompleks paneli krzemowych stworzy potężne źródło czystego prądu, które w przyszłości w istotny sposób zasili krajowy rynek energii elektrycznej.
W trakcie tej części prezentacji inwestor od samego początku pokazał dużą gotowość do współpracy i otwartość na sugestie zgromadzonych obywateli. W toku dyskusji mieszkańcom udało się sprawnie wypracować istotny kompromis przestrzenny. Po wysłuchaniu uwag inwestor poszedł na ustępstwo i oficjalnie zgodził się na przesunięcie jednej z głównych granic planowanej farmy fotowoltaicznej, odsuwając ją bezpośrednio dalej od istniejących zabudowań mieszkalnych. Dodatkowo, aby w jak najmniejszym stopniu ingerować w wiejski krajobraz, firma zobowiązała się do utworzenia wokół całego 80-hektarowego terenu pasa gęstego zadrzewienia o szerokości kilkunastu metrów, który stworzy naturalną barierę wizualną.
Duże zainteresowanie oraz ożywienie na sali wiejskiej wzbudziła również prezentacja nietypowego sposobu dbania o porządek i zieleń na terenie przyszłej farmy słonecznej. Deweloper zaprezentował na małej mapce poglądowej specjalnie wydzielony obszar, na którym okresowo i cyklicznie mają stacjonować kozy. Zwierzęta te mają pełnić funkcję całkowicie naturalnych kosiarek, dbających o odpowiedni stan trawy i roślinności między konstrukcjami paneli, co eliminuje potrzebę używania głośnego, spalinowego sprzętu mechanicznego.
Podczas rozmów o komponencie słonecznym pojawiły się jednak naturalne w takich przypadkach pytania, obawy oraz krytyczne argumenty. Jedna z obecnych na sali mieszkanek wprost oświadczyła, że sprzeciwia się tak dużej inwestycji, argumentując swój głos obawami o potencjalny, negatywny wpływ pól elektromagnetycznych i dużych instalacji na zdrowie ludzi żyjących w bliskiej okolicy. Z kolei inni uczestnicy debaty przypomnieli o konieczności bezwzględnego zabezpieczenia interesów właścicieli sąsiednich działek budowlanych. Wskazywano, że grunty te w niedalekiej przyszłości zamienią się w domy jednorodzinne, a rozwój infrastruktury OZE nie powinien blokować naturalnego rozrastania się granic wsi. Wszystkie te głosy zostały wysłuchane przez projektantów i formalnie wpisane do protokołu z zebrania.
Nowe, trzystumetrowe maszty uzupełnią kraobraz
Zaraz po zamknięciu wszystkich wątków związanych ze słońcem, środowa dyskusja płynnie przeszła do drugiego filaru planowanej inwestycji, czyli energii czerpanej z wiatru. W tym obszarze koncepcja zakłada gruntowne porządki inżynieryjne oraz unowocześnienie dotychczasowego krajobrazu, który od lat jest już kojarzony z turbinami. Z sześciu działających obecnie na tym terenie starszych wiatraków aż trzy mają zostać całkowicie zdemontowane i usunięte z przestrzeni. Pozostałe trzy konstrukcje przejdą natomiast zaawansowany proces głębokiej modernizacji technicznej, tak zwanego repoweringu, i zostaną wymienione na nowoczesne urządzenia nowej generacji.
Nowoczesne turbiny o wyższej mocy wymagają zastosowania znacznie dłuższych łopat, co pozwala na generowanie większego momentu obrotowego do napędu generatora. W efekcie całkowita wysokość takich konstrukcji dochodzi dziś nawet do 300 metrów.”
Oprócz odnowienia i unowocześnienia trzech starych punktów, inwestor zapowiedział zamiar postawienia zupełnie nowych, dodatkowych turbin wiatrowych. Mają to być maszyny o potężnej mocy, znacznie większe od tych, do których mieszkańcy regionu zdążyli się przyzwyczaić przez ostatnie lata. To właśnie parametry tych nowych obiektów wywołały kolejną, niezwykle burzliwą falę dyskusji. Pierwotnie deweloper zakładał wzniesienie konstrukcji sięgających blisko 300 metrów wysokości całkowitej. Na wniosek jednego z mieszkańców, który obawiał się efektu migotania cienia oraz okresowego, uciążliwego zacienienia swojej posesji w ciągu roku, inwestor przedstawił na sali skorygowaną wersję planu.
Najbliższa zabudowaniom w miejscowości Zawilce nowa turbina została ostatecznie obniżona do wysokości 260 metrów i przesunięta na odległość kilometra od najbliższych budynków mieszkalnych. Choć dyskusja o odległościach i metrach wywołała bardzo duże emocje, to większość obecnych na zebraniu osób uznała tę zmianę projektu za ważny krok w stronę oczekiwanego kompromisu.
Zielone światło dla zysków z inwestycji
Końcówka spotkania w Zalesiu przyniosła jasne podsumowanie nastrojów ze strony lokalnej społeczności. Mimo dynamicznej debaty, zgłaszanych wątpliwości zdrowotnych oraz chwilowych napięć, zdecydowana większość zebranych w sali mieszkańców ostatecznie poparła plany budowy nowej infrastruktury wiatrowej i słonecznej. Zmiany te są przez lokalną społeczność postrzegane jako ogromny impuls finansowy dla całego regionu. Podatki od nieruchomości oraz budowli zasilą w przyszłości budżet gminy Złotów kwotami rzędu milionów złotych rocznie, co stwarza duże możliwości finansowania lokalnych potrzeb bez obciążania kieszeni podatników.
Przedstawiciele inwestora oraz zebrani urzędnicy wyraźnie podkreślali, że zaprezentowane w środę założenia to na ten moment wyłącznie plany, koncepcje oraz wstępne ramy projektowe.

Przed firmą energetyczną wciąż daleka i skomplikowana droga formalno-administracyjna do realnego wdrożenia tych pomysłów w terenie. Całe przedsięwzięcie wchodzi dopiero w fazę szczegółowych uzgodnień środowiskowych oraz procedur planistycznych. Realizacja inwestycji w regionie wymaga jeszcze formalnej akceptacji przez radnych gminy Złotów. Biorąc jednak pod uwagę poprzednie głosowania, poparcie dla projektu wydaje się jedynie formalnością.

Napisz komentarz
Komentarze