Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 22 października 2026 23:04
Apel o zmiany w oznakowaniu i urządzenia bezpieczeństwa

Rok pism, jeden telefon i znak pod folią. Tak wygląda walka o bezpieczeństwo w Świętej

Podziel się
Oceń

Przez rok mieszkańcy Świętej zabiegali o poprawę bezpieczeństwa na drodze prowadzącej do Złotowa. Kiedy po kolejnej interwencji wreszcie przesunięto znak ograniczenia prędkości, po trzech dniach zakryto go folią. Tymczasem problem jest znacznie poważniejszy. Niebezpieczne sytuacje na drodze, brak przejścia dla pieszych i niewystarczające oświetlenie to codzienność, na którą zwracają uwagę mieszkańcy. Czy przesunięcie jednego znaku wystarczy, skoro od roku proszą o kompleksowe rozwiązania?

O bezpieczeństwie na drodze łączącej Świętą ze Złotowem zrobiło się ostatnio głośno za sprawą audycji interwencyjnej „W Punkt” Radia Poznań. Mieszkańcy opowiadali o swoich obawach, niebezpiecznych sytuacjach i trudnościach z przechodzeniem przez jezdnię. Jak się jednak okazuje, sprawa nie jest nowa. 

Pierwsze pisma dotyczące poprawy bezpieczeństwa trafiły do urzędników już rok temu. Rozmawialiśmy z mieszkanką Świętej, która w październiku 2025 roku złożyła wniosek o przeanalizowanie bezpieczeństwa na tym odcinku. Zwróciła się o rozważenie różnych możliwości, które mogłyby ograniczyć zagrożenie, w tym poprawy oświetlenia, zmian w oznakowaniu oraz zastosowania dodatkowych urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego. 

Jak przyznaje, od początku zdawała sobie sprawę, że podobne inwestycje wymagają czasu, odpowiednich decyzji i pieniędzy. Nie oczekiwała, że wszystko zostanie wykonane natychmiast. Liczyła jednak, że odpowiedzialne instytucje dokładnie przeanalizują problem i przedstawią możliwe rozwiązania. Po wymianie korespondencji dotyczącej wniosku z października 2025 roku otrzymała z gminy informację o zobowiązaniu skierowanym do zarządu dróg w sprawie przesunięcia znaku ograniczenia prędkości w okolice lasu przy ulicy Leśnej. Nie wskazano jednak terminu realizacji. 

Mijały kolejne miesiące, a oznakowanie pozostawało na swoim miejscu. W ubiegłym tygodniu mieszkanka ponownie złożyła wniosek, prosząc o przeanalizowanie sytuacji i wskazanie rozwiązań, które mogłyby skutecznie poprawić bezpieczeństwo na drodze. W tym samym czasie jej partner telefonicznie kontaktował się z urzędem gminy, pytając o niezrealizowaną zmianę. W sprawie przesunięcia znaku interweniowała również radna Ewa Mrała. Jak przekazuje mieszkanka, radna w czwartek otrzymała informację dotyczącą tej kwestii, a już w piątek znak stanął w nowym miejscu. 

To właśnie interwencja radnej miała odegrać istotną rolę w przyspieszeniu działań. Po roku oczekiwania wydawało się, że wreszcie udało się doprowadzić do pierwszej zmiany. Radość nie trwała jednak długo. Trzy dni później znak został zakryty folią. Z informacji, jakie otrzymała mieszkanka, wynika, że nie zakończono jeszcze formalności związanych z wprowadzeniem nowej organizacji ruchu. W miejscu dotychczasowego oznakowania ustawiono kolejny znak, natomiast ten przeniesiony w kierunku lasu nadal pozostaje zasłonięty. 

Dlaczego zdecydowano się na przesunięcie znaku, skoro nie było jeszcze możliwości formalnego wprowadzenia zmiany? Kto podjął decyzję o jego ustawieniu, a następnie zasłonięciu? I dlaczego na realizację zapowiadanego rok wcześniej zadania trzeba było czekać aż do kolejnych interwencji? 

Według informacji przekazanych przez Radio Poznań nowa organizacja ruchu ma zacząć obowiązywać 28 października. Samo przesunięcie znaku nie rozwiązuje jednak wszystkich problemów, na które zwracają uwagę mieszkańcy. Nasza rozmówczyni przyznaje, że niejednokrotnie była świadkiem niebezpiecznych sytuacji na tym odcinku drogi. Mieszkańcy chcieliby również częstszych kontroli prędkości. Jak relacjonuje kobieta, po ponownym złożeniu wniosku w ubiegłym tygodniu zauważyła w tym miejscu patrol policji. Funkcjonariusze mieli przebywać tam około dziesięciu minut. Była to jedyna kontrola, którą osobiście zaobserwowała, co oczywiście nie wyklucza obecności policji w innych terminach. 

Mieszkańcy liczą jednak na regularne kontrole, szczególnie że w pobliżu powstaje nowe osiedle. Wraz z rozwojem zabudowy można spodziewać się większego ruchu samochodowego i pieszego. Jednym z rozwiązań, o które zabiegano, było wyznaczenie przejścia dla pieszych. Tutaj jednak sytuacja jest bardziej skomplikowana. Z uzyskanych przez nas informacji wynika, że wykonanie przejścia wiązałoby się z koniecznością budowy chodnika po drugiej stronie jezdni. 

Problem stanowią prywatne działki oraz przebiegający tam rów melioracyjny. Takie uwarunkowania mogą znacznie utrudnić realizację inwestycji. Mieszkańcy rozumieją te ograniczenia. Nie oznacza to jednak, że brak możliwości wyznaczenia pasów powinien kończyć dyskusję o bezpieczeństwie. Podczas spotkania, którego dotyczyła audycja Radia Poznań, miała pojawić się również propozycja zastosowania bardziej rozbudowanej infrastruktury drogowej. Mówiono między innymi o wyświetlaczach pokazujących rzeczywistą prędkość pojazdów, ale także o sygnalizacji świetlnej reagującej na prędkość nadjeżdżających samochodów. 

Osobną kwestią jest sygnalizacja świetlna na odcinku od chodnika w rejonie ogrodnictwa w Świętej do okolic placu Cyrkowego w Złotowie. Jak przekazuje mieszkanka, temat ten został poruszony w rozmowach z gminą dopiero w tym roku. Problem pojawił się również podczas audycji Radia Poznań. Na razie nie wiadomo, czy i jakie rozwiązania w tym miejscu zostaną zaproponowane. Warto więc zapytać, czy samorządy analizują także bezpieczeństwo pieszych na tym odcinku, a nie tylko samo przesunięcie znaku. Takie rozwiązanie polega na zastosowaniu urządzeń mierzących prędkość pojazdów i sterujących sygnalizacją świetlną. W odpowiednio zaprojektowanym systemie kierowca przekraczający dozwoloną prędkość może zostać zatrzymany czerwonym światłem. Ma to skłaniać do przestrzegania ograniczeń i ograniczać prędkość na niebezpiecznym odcinku. Oczywiście zastosowanie podobnej infrastruktury wymagałoby szczegółowej analizy, odpowiedniego projektu oraz sprawdzenia, czy takie rozwiązanie jest dopuszczalne i uzasadnione w tym konkretnym miejscu. 

To jednak pokazuje, że możliwości poprawy bezpieczeństwa nie kończą się na wyznaczeniu przejścia dla pieszych czy przesunięciu znaku. Można rozważyć również dodatkowe oświetlenie, radarowe wyświetlacze prędkości, oznakowanie ostrzegawcze czy inne urządzenia uspokajające ruch. Nie wszystkie rozwiązania muszą być zastosowane jednocześnie. Najpierw należałoby ustalić, które z nich rzeczywiście sprawdziłyby się na tej drodze. Właśnie o taką kompleksową analizę od roku zabiega mieszkanka Świętej. Nie oczekuje jednego konkretnego rozwiązania za wszelką cenę. Chce, aby odpowiedzialne instytucje sprawdziły dostępne możliwości i wskazały, co można zrobić, aby poprawić bezpieczeństwo. 

Podczas audycji Radia Poznań wicestarosta złotowski Daniel Sztych odniósł się również do kwestii przejścia dla pieszych. Przekonywał, że osoba przechodząca przez jezdnię w miejscu bez wyznaczonych pasów może zachowywać większą ostrożność niż pieszy korzystający z przejścia. Zapytany, czy jego zdaniem obecne rozwiązanie jest bezpieczniejsze, odpowiedział: „Niestety tak uważam”. Co ciekawe, nasza rozmówczyni twierdzi, że podobne stanowisko dotyczące przejścia dla pieszych przedstawiono jej już w ubiegłym roku w prowadzonej korespondencji. Argumentacja, która wybrzmiała teraz na antenie radia, nie była więc dla niej zaskoczeniem. Wicestarosta wspomniał także o możliwości ustawienia wyświetlaczy prędkości, zaznaczając, że sołectwo musiałoby dołożyć się do ich zakupu. 

Pozostaje pytanie, czy przez ostatni rok przeanalizowano również inne rozwiązania, które mogłyby poprawić bezpieczeństwo na tym odcinku, i czy którakolwiek z rozważanych propozycji doczeka się realizacji. Istotna jest również kwestia finansowania. 

Według informacji przekazanych nam przez mieszkankę do 15 listopada można składać wnioski do przyszłorocznego budżetu. To okazja, aby rozważyć zabezpieczenie środków na poprawę bezpieczeństwa na drodze łączącej Świętą ze Złotowem. Nie musi to od razu oznaczać kosztownej przebudowy całego odcinka. Być może pierwszym krokiem mogłoby być wykonanie dokumentacji, poprawa oświetlenia czy montaż urządzeń ograniczających prędkość. Zakres i koszt takich działań powinny jednak wynikać z analizy przeprowadzonej przez specjalistów. 

Warto więc zapytać, czy samorząd zamierza uwzględnić potrzeby mieszkańców w przyszłorocznym budżecie. Czy pojawi się konkretna propozycja poprawy bezpieczeństwa, czy działania zakończą się na przesunięciu znaku ograniczenia prędkości? 

Mieszkańcy nie oczekują rzeczy niemożliwych. Rozumieją, że budowa przejścia dla pieszych może być skomplikowana, a każda inwestycja wymaga czasu i pieniędzy. Chcą jednak wiedzieć, jakie rozwiązania zostały przeanalizowane, które z nich można wprowadzić i kiedy mogą spodziewać się konkretnych działań. Bezpieczeństwo na drodze nie powinno zależeć od liczby wysłanych pism czy telefonów wykonanych do urzędu. Pozostaje mieć nadzieję, że tym razem sprawa nie zakończy się na kolejnej wymianie korespondencji. Zwłaszcza że mieszkańcy od roku zwracają uwagę na zagrożenia, których nie rozwiąże samo przestawienie jednego znaku.


Napisz komentarz

Komentarze

Temperatura: 8°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1016 hPa
Wiatr: 8 km/h

Reklama Marcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: ja to rozumiem Treść komentarza: Posrałeś się Kamil ze strachu! Data dodania komentarza: 22.10.2026, 20:50 Źródło komentarza: Wielka farma słoneczna i potężne wiatraki. Zalesie, Pieczynek i Zawilce przed wielką zmianą Autor komentarza: CBP Treść komentarza: No, dobrze że grupa badawcza dała cynk, bo żeśmy się już zbierali przywalić jak Andrzej Seweryn na filmie Wajdy pałą w manekina. My kochamy robić jak podał Andrzej Seweryn: nie gadać, nie prowadzić ekumenicznych dysput. Przypierdolić! Jednak trochę szkoda, że nie jest krewnym, bo by mógł zasmakować. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 20:45 Źródło komentarza: Wielka farma słoneczna i potężne wiatraki. Zalesie, Pieczynek i Zawilce przed wielką zmianą Autor komentarza: Grupa Badawcza LOC Treść komentarza: Doszły słychy, że w Złotowie funkcjonuje Jarosław Lemanowicz. Ostrzegamy, że nie jest on krewnym Janusza Lemanowicza z Warszawy. Żeby komuś nie przyszło do głowy skrzywdzić tego ktosia z okoliczności pokrewieństwa, którego nie ma. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 20:40 Źródło komentarza: Wielka farma słoneczna i potężne wiatraki. Zalesie, Pieczynek i Zawilce przed wielką zmianą Autor komentarza: Dubiska Treść komentarza: Teraz na policję wchodziła nauczycielka z ekonoma, żona byłego radnego. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 17:32 Źródło komentarza: „Samozwańczy” szeryf rusza na radnych Autor komentarza: Pamiętamy 2 Treść komentarza: Pamiętamy, gdzie śmieci i komu podrzucałeś 😃 Data dodania komentarza: 22.10.2026, 16:06 Źródło komentarza: „Samozwańczy” szeryf rusza na radnych Autor komentarza: jednonogi Treść komentarza: Skoro jesteś taki biegły w temacie to sprawdź ile bierze z podatków. Gdzieś to ponoć można sprawdzić jak się zna numery umów. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 15:34 Źródło komentarza: „Samozwańczy” szeryf rusza na radnych