Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 24 października 2026 00:34

"Tęczowi" aktywiści zaatakowali funkcjonariuszy policji w Pile!

Podziel się
Oceń

Kompletną klapą zakończył się tzw. „Marsz Równości", który odbył się 28 sierpnia w Pile. Pomimo zaangażowania Roberta Biedronia, przyjazdu dziesiątek aktywistów LGBT z całej Polski do Piły oraz pozyskania znacznego wsparcia finansowego na organizację manifestacji, pojawiło się na niej zaledwie około 140 osób. Frekwencji nie pomogła nawet przychylność Piotra Głowskiego. Co więcej, Prezydent Piły popełnił ogromne faux pas. Niektórzy tęczowi aktywiści obrażali bowiem policjantów.
"Tęczowi" aktywiści zaatakowali funkcjonariuszy policji w Pile!
Fotografie pochodzą ze strony www.życierodzina.pl, udostępnione za zgodą Fundacji Życie i Rodzina

Kilka dni temu Władysław Frasyniuk określił służby mundurowe słowami: „śmieci po prostu”. Na tzw. „Marszu Równości” i odbywającym się zaraz po nim "pikniku", żaden polityk opozycji nie odważył się na tak radykalne sądy. Biernie przyglądano się za to agresywnym zachowaniom niektórych z "tęczowych" aktywistów. Mowa m.in. o skandowanych w kierunku funkcjonariuszy słowach: „faszyści, policja, jedna koalicja".

(materiał udostępniony za zgodą Fundacji Życie i Rodzina, www.życierodzina.pl)

Oczywiście zachowania te stoją w wyraźnej sprzeczności z oficjalnym przekazem budowanym przez "tęczowe" środowiska. Warto przy tym zaznaczyć, że można mówić o pewnej tradycji w tym zakresie. W naszym regionie najlepiej obrazuje to postawa pani Katarzyny Józefowskiej, która jesienią 2020 roku z entuzjazmem "rzucała mięsem" w otoczeniu młodzieży szkolnej. Jednocześnie w mediach lokalnych lansuje się jako osoba walczącą z hejtem i wulgaryzmami na polskich ulicach. Taki obraz tej wojującej feministki i zwolenniczki aborcji przedstawiły nie tylko lokalne media. Zrobiły to nawet te uchodzące za rządowe (TVP 1, Radio Poznań i in.). Hipokryzję pani Katarzyny obnażył jedynie portal 77400.pl (zobacz tutaj).

Należy odnotować, że  „Marsz Równości” odbył się po raz pierwszy w historii Piły. Niewątpliwie nie powinien on jednak nosić przymiotnika "pilski", bo wśród uczestników dominowały osoby przyjezdne - zwyczajowi uczestnicy tego rodzaju imprez w innych częściach kraju. Można to łatwo zweryfikować chociażby poprzez internet. Przykładem tzw. „Siostra Nieustającej Przyjemności” i jego/jej (odpowiednie skreślić) koledzy/koleżanki/osoby o nieustalonej płci (odpowiednie skreślić), prezentujący się w dość specyficznych kreacjach na ulicach Piły. Kolejną istotną informacją jest to, że uczestnicy „Marszu Równości” maszerowali m.in. pod hasłami nieskrępowanego prawa do aborcji oraz możliwości prawnego zawierania małżeństw przez homoseksualistów, lesbijki i inne osoby reprezentowane przez środowisko LGBT+ (warto pamiętać, że z legalizacją takich związków łączy się m.in.: prawo do zwolnień podatkowych, przywilejów socjalnych, adopcji dzieci itp.). Osobliwą pamiątkę z "Marszu Równości" stanowiły rozdawane prezerwatywy. Być może jedną z nich otrzymał Piotr Głowski – Prezydent Piły, który w sposób wyraźny identyfikuje się z ruchem LGBT.  Świadczą o tym jego słowa, że „Nikt nie powinien nam mówić, jak mamy żyć. To jest nasz wybór” (cytat za "Wprost, Głos Wielkopolski i inne).

Tego dnia w Pile odbyła się także pikieta przeciwników haseł głoszonych na „Marszu Równości”. Składała się ona z osób, które preferują tradycyjny model rodziny. Kilkunastoosobowa grupa wskazywała m.in. na zagrożenia płynące z haseł głoszonych przez ideologów LGBT+. Posiadała też banery, które przedstawiały osoby homoseksualne skazane z pedofilię. Kontrmanifestanci pomimo, że zachowywali się spokojnie, spotkali się ze słownymi atakami ze strony "tęczowych" aktywistów. Jedynie dzięki stanowczości funkcjonariuszy policji nie doszło do eskalacji agresji.

 

Piotr Tomasz

(Dane o frekwencji pochodzą od niezależnych obserwatorów  tzw. "Marszu Równości". W tym miejscu dziękuję szczególnie panu Michałowi z Piły)


Napisz komentarz

Komentarze

bara-bara 06.10.2022 08:17 PM
„Nikt nie powinien nam mówić, jak mamy żyć. To jest nasz wybór”. Gdzie tu zatem można doszukać się spełnienia postulatu równości, kiedy każdy po swojemu bara-bunga?

hłehłehłe 06.10.2022 08:10 PM
Według doniesień prasowych członek - hłehłehłe - Homokomando z giwerą w garści zapuścił swój zgłębnik w czeluście przypadkowego faceta, bo akurat miał potrzebę upaprania sobie w trybie tłoka czekoladowego - wynalazku redaktora naczelnego portaliku faktypilskie.pl. Należy obawiać się zbiorowej, wzrostowej dynamiki realizacji zapotrzebowania bara-bara z użyciem broni palnej. Bo oni mają taką niecierpiącą zwłoki potrzebę zanurzenia swoich organów w dupie kogokolwiek. Pederaści mają nieustającą potrzebę i bywa, że amant jeszcze nie zdąży wyciągnąć fleta z jednego tyłka, już rozgląda się kogo by uraczyć.

żmija 01.09.2021 02:10 PM
Rozchisteryzowana i bardzo emocjonalna ta panna, spokój policjantów doprowadzał ją do szału. I kto tu mówi o agresji????????

osservatore pilano 28.04.2022 10:37 AM
Zdjęte są wszystkie składniki tego topiku, artykułu, wypracowania, wypocino-wypierdziny sygnowanej (fp), co można rozszyfrować jako fetor padlinny, frajer pompka, fertyczna panienka, fakty pilskie, francuskie piredolenie.

Janek 31.08.2021 09:37 PM
Dużo portali komentowało ten marsz, ale ŻADEN nie pisał o jakimkolwiek konflikcie z policją! Więc był czy nie?

PT 01.09.2021 11:48 AM
bo inne portale kochają poprawność. Czasami tak na wszelki wypadek.

YaeBoot 27.04.2022 01:32 PM
Zajebioza totalna!

Mistrzu 31.08.2021 02:32 PM
Pan Michał z Piły niezależny? Dobre, dobre. To jak być bezpartyjnym i startować z listy partii. No ale oczywiście jest wielu panów Michałów w Pile, prawda? ;)

PierreDoutte 27.04.2022 01:30 PM
O, qurva!

Doktor Rom-ek 01.05.2022 10:11 AM
W felietonie 2006-11-29 19:28:33 "Ciekawość: zero" opublikowanym w rubryce "Na marginesie" autor pisze, że wyprowadził psa. Prawda jest taka, że to kamuflaż , oznacza on bowiem prosty fakt, że poszedł się odlać za koścół albo w gaju tujowym. W tym czasie był on 44-letnim młodzieńcem z prostatą małą jak jego mózg. Wystarczyło mu zatem wysikać się raz na dwie godziny. Wspomina dalej, że po prostu opróżnił pęcherz moczowy, pewnie znowu za chawirą albo w krzakach za kościołem, co dobrze świadczy o pojemności po kawie i dwóch co najmniej piwach. Nie podał, czy to piwo standardowe w puszce 0,5 l, 0,65 l, czy beczułki 5-litrowe. Określenie felietonowe " potarmosiłem psa za uszy" faktycznie znaczy: włożyłem ręce do kieszeni i przytrzymałem końcówkę cewki, żeby nie popuścić na polepę w chawirze. Bo jak słucham Nalepy, to mam objawy sympatykotonii z tachykardią i wzmożoną diurezą mimo potliwości.

YaeBuutt 08.05.2022 11:23 AM
Czy wydawca i redaktor naczelny portaliku faktypilskie.pl jest jednocześnie tym, który w swojej kobiecej osobowości samca alfa poczuł się dotknięty wypomnieniem Lemanowicza o piciu flaszek oszałamiających, wymagających użycia środków orzeźwiających na posiedzeniu Kolegium Redakcyjnego i użyciu zdjęcia ukradzionego z prywatnych zbiorów Lemanowicza?

s 31.08.2021 12:03 AM
https://4fun.tv/news/zespol-recover-odwolal-wystep-lgbt-teczowe-wesele-oswiadczenie

Temperatura: 10°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1011 hPa
Wiatr: 16 km/h

Reklama Marcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: 6/11 Treść komentarza: Chatgpt? Data dodania komentarza: 23.10.2026, 23:30 Źródło komentarza: „Samozwańczy” szeryf rusza na radnych Autor komentarza: "Samozwańczy szeryf" Treść komentarza: Panie ??? nie dziennikarz a OBOWIĄZEK DZIENNIKARZA To zagadnienie w polskim prawie jest ściśle powiązane z wymogiem zachowania szczególnej staranności i rzetelności dziennikarskiej. Zasada ta potocznie bywa nazywana regułą „niech zostanie wysłuchana i druga strona”. Oto szczegóły prawne: 1. Jaki to akt prawny i artykuł? • Ustawa: Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe (Dz.U. 2018 poz. 1914 z późn. zm.). • Przepis: Art. 12 ust. 1 pkt 1. 2. Treść przepisu Art. 12 ust. 1 pkt 1 Prawa prasowego: „Dziennikarz jest obowiązany zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło”. 3. Jak sądy interpretują ten obowiązek? Choć sam artykuł nie używa wprost słów wysłuchanie obu stron, Sąd Najwyższy oraz sądy powszechne jednolicie przyjmują, że obowiązek ten wprost wynika z nakazu zachowania szczególnej staranności i rzetelności. W praktyce orzeczniczej oznacza to, że: 1. Obowiązek kontaktu ze stroną krytykowaną. Przed publikacją materiału o charakterze krytycznym, śledczym lub zarzucającym komuś niewłaściwe postępowanie, dziennikarz ma prawny obowiązek skontaktować się z tą osobą, instytucją i umożliwić jej ustosunkowanie się do zarzutów. 2. Wyłączenie bezprawności. Jeśli dziennikarz rzetelnie próbuje wysłuchać drugiej strony np. wysyła pytania z odpowiednim czasem na odpowiedź, wypełnia swój obowiązek staranności. Nawet jeśli druga strona odmówi komentarza lub go zignoruje, dziennikarz ma prawo opublikować materiał, zaznaczając, że podjął próbę kontaktu. 3. Konsekwencje braku próby kontaktu: Zaniechanie próby wysłuchania drugiej strony przed publikacją jest traktowane przez sądy jako niedochowanie staranności dziennikarskiej. W przypadku procesu o ochronę dóbr osobistych np. z art. 24 Kodeksu cywilnego przeważnie decyduje to o przegranej dziennikarza lub wydawcy. CDN.. Prawdę bardzo wyraźnie słychać. A w temacie to jest podejrzenie „Niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego” przez niektórych radnych miasta Złotów a dotyczy znanego od dawna tematu Data dodania komentarza: 23.10.2026, 14:41 Źródło komentarza: „Samozwańczy” szeryf rusza na radnych Autor komentarza: ja to rozumiem Treść komentarza: Posrałeś się Kamil ze strachu! Data dodania komentarza: 22.10.2026, 20:50 Źródło komentarza: Wielka farma słoneczna i potężne wiatraki. Zalesie, Pieczynek i Zawilce przed wielką zmianą Autor komentarza: Sojourner Treść komentarza: W aktualnościach robili z tego dziadygi księcia na białym koniu. Pach, trach i okazało się, że on jeździ na takim koniu, co to ma tylko łeb doczepiony do kanciastego kija. Jak się na to mówi? Lajkoń...? Lajkonkiewicz? Lajkonkierwicz? Lajkoronkiewicz? Jakoś tak chyba, co nie? Data dodania komentarza: 22.10.2026, 20:45 Źródło komentarza: Wielka farma słoneczna i potężne wiatraki. Zalesie, Pieczynek i Zawilce przed wielką zmianą Autor komentarza: Grupa Badawcza LOC Treść komentarza: Doszły słychy, że w Złotowie funkcjonuje Jarosław Lemanowicz. Ostrzegamy, że nie jest on krewnym Janusza Lemanowicza z Warszawy. Żeby komuś nie przyszło do głowy skrzywdzić tego ktosia z okoliczności pokrewieństwa, którego nie ma. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 20:40 Źródło komentarza: Wielka farma słoneczna i potężne wiatraki. Zalesie, Pieczynek i Zawilce przed wielką zmianą Autor komentarza: Dubiska Treść komentarza: Teraz na policję wchodziła nauczycielka z ekonoma, żona byłego radnego. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 17:32 Źródło komentarza: „Samozwańczy” szeryf rusza na radnych