Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 24 października 2026 02:09

Dokopać duchownym!

Podziel się
Oceń

W październiku przypada 33 rocznica męczeńskiej śmierci ks. Jerzego Popiełuszki. Młodszym Czytelnikom przypominam, że niepokornego kapłana, który z wielką żarliwością głosił słowa prawdy, w okrutny sposób zamordowało komunistyczne komando śmierci. Warto przy tym podkreślić, że zabójstwo Kapelana Solidarności poprzedziła nagonka medialna, inspirowana m.in. przez zbrodniczą Służbę Bezpieczeństwa, której celem było zdyskredytowanie duchownego.

W III RP zaprzestano mordowania księży z przyczyn politycznych. Nadal jednak pielęgnowana jest peerelowska tradycja, która polega na uderzaniu w Kościół katolicki za pomocą mediów. Niekwestionowanymi liderami tego typu zachowań są Janusz Palikot (przez wiele lat "frontman" Platformy Obywatelskiej) oraz Jerzy Urban (były rzecznik komunistycznego rządu). Należy nadmienić, że wymienieni mają całą rzeszę naśladowców (szczególnie na prowincji), którzy wtórują im w dziele niszczenia autorytetu duchowieństwa w Polsce. Instrumenty jakimi się posługują są z reguły bardzo proste. Mowa o słowach kluczach: pieniądzach, kobietach, a w wersji "hardcorowej", pedofilii.

"Biskup powinien zadecydować: ty się ożeń z tą kobietą i wtedy spier… stąd". Inna perełka to zbitka słów "Sam ma rodzinę, żonę i wie, że chłop musi" oraz "w tak małej miejscowości jak Stara Wiśniewka (ponad 540 dusz) wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą". Zapewne pomyśleli Państwo, że zacytowałem "Fakty i Mity" lub Tygodnik "Nie" Jerzego Urbana. Pomyłka! To fragment artykułu z portalu zlotowskie.pl, którego właścicielem jest Mariusz L. - redaktor-filantrop, członek Rady Fundacji Złotowianka. Autora tekstu, któremu głęboko współczuję, pomijam milczeniem.

Przyznam, że z wielkim zażenowaniem przeczytałem artykuł pod wymownym tytułem "Wierni chcą zmiany proboszcza". Niezwykle szkoda mi kapłana ze Starej Wiśniewki, którego potraktowano w tak bezwzględny sposób. Jeszcze bardziej żałuje kobiety (mężatki!), którą posądza się o związki z duchownym. Przecież tego rodzaju insynuacja, w dodatku w tak małej społeczności, musi równać się śmierci cywilnej. Tragizmu całej sytuacji dodaje fakt, że w obronie wymienionej nie staną organizacje kobiece, które całkiem niedawno, z puszkami fundacji "Złotowianka" w tle, zbierały podpisy pod wnioskiem o liberalizację aborcji. A może się mylę? Może znalazła się chociaż jedna niewiasta w czerni, która czyta teraz mój felieton i "popłakuje", a przy najbliższej okazji "przyleje" po łysinie panu redaktorowi Mariuszowi, rzecz jasna czarną parasolką.

Tego rodzaju terapia mogłaby niewątpliwie pomóc. Na przykład przywrócić pamięci list złotowskich proboszczów z 2012 roku, w którym napominano, że "rolą mediów jest przede wszystkim dociekanie obiektywnej prawdy, a nie opierając się na wątpliwych źródłach informacji, bez starannego i rzetelnego sprawdzenia tych szerzenie kłamstw i oczernianie w ten sposób niewinnych osób". Zapominalskim przypominam, że list (odczytany we wszystkich złotowskich kościołach) odnosił się do rzekomego lokowania parafialnych pieniędzy w Amber Gold (tytuł artykułu "Proboszcz utonął w złocie") i kończył się słowami "ze smutkiem stwierdzamy, że „aktualności lokalne (własność Mariusza L.) niestety nie zawsze dbają o prawdziwość, staranność i rzetelność przekazywanej informacji".

Dlaczego redaktor Mariusz L. zapala zielone światło dla tego rodzaju materiałów medialnych? Przyznaję, że nie znam odpowiedzi. Mogę jedynie spekulować, że na skutek pustki duchowej. Dlatego warto, tak jak to czynią pomawiani kapłani, wybaczyć i otoczyć modlitwą pana redaktora. Może dzięki temu zrozumie, że nie należy przyrównywać ludzi do psów albo poniżać w inny sposób. Może nawet zrobi rachunek sumienia i przeprosi. Życzę mu tego uwolnienia od zła, życzę z całego serca. Poza tym życzę zdrowia, kolejnych kontraktów z instytucjami samorządami oraz mądrej (mądrość po łacinie Sophia - czytaj Zofia) synowej z odpowiednim posagiem. Może się spełni...

Na koniec felietonu przypominam słowa zamordowanego 33 lata temu ks. Jerzego. Nauczał on, że mamy wypowiadać prawdę, gdy inni milczą. Wyrażać miłość i szacunek, gdy inni sieją nienawiść. Zamilknąć, gdy inni mówią. Modlić się, gdy inni przeklinają. Pomóc, gdy inni nie chcą tego czynić. Przebaczyć, gdy inni nie potrafią... Piękne słowa, słowa drogowskazy. Ufam, że dotrą między innymi do ludzi ubogich duchem, którzy atakami na Kościół katolicki starają się usprawiedliwić swoje słabości lub zagłuszyć wewnętrzną pustkę.

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

Mako 20.10.2017 10:40 AM
Tylko?! Myślę, że nie zagłębił się Pan w program. Trochę mniej jadu, trochę więcej szacunku. Pozdrawiam

Stanisław Szot 20.10.2017 10:58 AM
Pani "matko" zdejmie Pani hidżab. Niech się Pani wyzwoli z kompleksu anonimowej kury. Ma Pani z pewnością godne imię i nazwisko, którego wstydzić się nie musi.Jaką wartość ma wypowiedź w dyskusji anonimowej wystraszonej zaszczutej kury.

Mako 20.10.2017 11:23 AM
Panie Stanisławie, ja na zwierzętach domowych nie znam się zbyt bardzo, a tym bardziej na "anonimowych wystraszonych zaszczutych kurach". Może temat ciekawy,ale nie pod tym tekstem. My tu rozmawiamy o przebaczaniu, miłości i szacunku do bliźniego. Pozdrawiam

Mako 20.10.2017 10:14 AM
Panie Tomasz, niech najpierw nauczy się Pan szanować kobiety i poczyta sobie, o co walczą kobiety chodzące w czarnym proteście,Proszę się głębiej wczytać w słowa ks. Popiełuszki, bo cały tekst jest zaprzeczeniem tych słów. Powodzenia.

Piotr Tomasz 20.10.2017 10:24 AM
Walczą o liberalizację prawa do aborcji.

Temperatura: 9°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1011 hPa
Wiatr: 16 km/h

Reklama Marcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: 6/11 Treść komentarza: Chatgpt? Data dodania komentarza: 23.10.2026, 23:30 Źródło komentarza: „Samozwańczy” szeryf rusza na radnych Autor komentarza: "Samozwańczy szeryf" Treść komentarza: Panie ??? nie dziennikarz a OBOWIĄZEK DZIENNIKARZA To zagadnienie w polskim prawie jest ściśle powiązane z wymogiem zachowania szczególnej staranności i rzetelności dziennikarskiej. Zasada ta potocznie bywa nazywana regułą „niech zostanie wysłuchana i druga strona”. Oto szczegóły prawne: 1. Jaki to akt prawny i artykuł? • Ustawa: Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe (Dz.U. 2018 poz. 1914 z późn. zm.). • Przepis: Art. 12 ust. 1 pkt 1. 2. Treść przepisu Art. 12 ust. 1 pkt 1 Prawa prasowego: „Dziennikarz jest obowiązany zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło”. 3. Jak sądy interpretują ten obowiązek? Choć sam artykuł nie używa wprost słów wysłuchanie obu stron, Sąd Najwyższy oraz sądy powszechne jednolicie przyjmują, że obowiązek ten wprost wynika z nakazu zachowania szczególnej staranności i rzetelności. W praktyce orzeczniczej oznacza to, że: 1. Obowiązek kontaktu ze stroną krytykowaną. Przed publikacją materiału o charakterze krytycznym, śledczym lub zarzucającym komuś niewłaściwe postępowanie, dziennikarz ma prawny obowiązek skontaktować się z tą osobą, instytucją i umożliwić jej ustosunkowanie się do zarzutów. 2. Wyłączenie bezprawności. Jeśli dziennikarz rzetelnie próbuje wysłuchać drugiej strony np. wysyła pytania z odpowiednim czasem na odpowiedź, wypełnia swój obowiązek staranności. Nawet jeśli druga strona odmówi komentarza lub go zignoruje, dziennikarz ma prawo opublikować materiał, zaznaczając, że podjął próbę kontaktu. 3. Konsekwencje braku próby kontaktu: Zaniechanie próby wysłuchania drugiej strony przed publikacją jest traktowane przez sądy jako niedochowanie staranności dziennikarskiej. W przypadku procesu o ochronę dóbr osobistych np. z art. 24 Kodeksu cywilnego przeważnie decyduje to o przegranej dziennikarza lub wydawcy. CDN.. Prawdę bardzo wyraźnie słychać. A w temacie to jest podejrzenie „Niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego” przez niektórych radnych miasta Złotów a dotyczy znanego od dawna tematu Data dodania komentarza: 23.10.2026, 14:41 Źródło komentarza: „Samozwańczy” szeryf rusza na radnych Autor komentarza: ja to rozumiem Treść komentarza: Posrałeś się Kamil ze strachu! Data dodania komentarza: 22.10.2026, 20:50 Źródło komentarza: Wielka farma słoneczna i potężne wiatraki. Zalesie, Pieczynek i Zawilce przed wielką zmianą Autor komentarza: Sojourner Treść komentarza: W aktualnościach robili z tego dziadygi księcia na białym koniu. Pach, trach i okazało się, że on jeździ na takim koniu, co to ma tylko łeb doczepiony do kanciastego kija. Jak się na to mówi? Lajkoń...? Lajkonkiewicz? Lajkonkierwicz? Lajkoronkiewicz? Jakoś tak chyba, co nie? Data dodania komentarza: 22.10.2026, 20:45 Źródło komentarza: Wielka farma słoneczna i potężne wiatraki. Zalesie, Pieczynek i Zawilce przed wielką zmianą Autor komentarza: Grupa Badawcza LOC Treść komentarza: Doszły słychy, że w Złotowie funkcjonuje Jarosław Lemanowicz. Ostrzegamy, że nie jest on krewnym Janusza Lemanowicza z Warszawy. Żeby komuś nie przyszło do głowy skrzywdzić tego ktosia z okoliczności pokrewieństwa, którego nie ma. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 20:40 Źródło komentarza: Wielka farma słoneczna i potężne wiatraki. Zalesie, Pieczynek i Zawilce przed wielką zmianą Autor komentarza: Dubiska Treść komentarza: Teraz na policję wchodziła nauczycielka z ekonoma, żona byłego radnego. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 17:32 Źródło komentarza: „Samozwańczy” szeryf rusza na radnych