Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 5 lutego 2026 00:08

"Czerwone maki" - historia Witolda Mossakowskiego

Podziel się
Oceń

Walki o Monte Cassino były jedną z najzacieklejszych batalii II wojny światowej. 18 maja 1944 roku, po tygodniach ciężkich walk, na ruinach klasztoru pojawiła się biała flaga. Krótko po tym także ta należąca 12. Pułku Ułanów Podolskich. Bitwa o Monte Cassino na trwale zapisała się w tradycji Wojska Polskiego. Od 5 kwietnia 2024 roku także w historii polskiego kina. Tego dnia wszedł na duże ekrany film fabularny „Czerwone maki” w reżyserii Krzysztofa Łukaszewicza. Występują w nim m.in. Leszek Lichota i Michał Żurawski. A ja opowiem o historii jednego z uczestników bitwy o Monte Cassino - por. Witoldzie Mossakowskim, który przez wiele lat związany był z Krajenką.

Armia Polska, zwana potocznie od nazwiska jej dowódcy "Armią Andersa", została utworzona na skutek odwilży w relacjach polsko – sowieckich, która nastąpiła w wyniku zawarcia 30 lipca 1941 roku układu Sikorski – Majski. Oczywiście było to pokłosiem ataku III Rzeszy na ZSRR w dniu 22 czerwca 1941 roku oraz sukcesów frontowych wojsk niemieckich, które w krótkim czasie wdarły się w głąb Kraju Rad. Widomym znakiem normalizacji w stosunkach z jednym z państw agresorów stało się opuszczenie sowieckich łagrów i więzień przez tysiące Polaków. To właśnie oni stanowili później fundament Armii Polskiej, której formowanie rozpoczęło się 14 sierpnia 1941 roku w rejonie Buzułuku (ZSRR). W tym gronie znalazł się także Witold Mossakowski, który przystąpił do tworzonych struktur wojskowych 22 września 1941 roku.

Przyszły mieszkaniec Krajenki urodził się 31 grudnia 1910 roku w Izbicy (powiat Krasnystaw, województwo lubelskie). Jego rodzicami byli Piotr i Maria z Grudzińskich. Edukację zdobywał w Gimnazjum im. Tadeusza Kościuszki w Turku (ówczesne województwo poznańskie), następnie w 1939 roku ukończył Wydział Farmacji na Uniwersytecie w Poznaniu. Służbę wojskową odbywał w latach 1931–1932. W tym czasie ukończył Szkołę Podchorążych Artylerii Rezerwy we Włodzimierzu Wołyńskim oraz kurs oficerów zwiadowczych w Zambrowie. 

1 września 1939 roku wybuchła II wojna światowa. Witold Mossakowski nie przebywał wówczas w Poznaniu. 28 sierpnia został bowiem zmobilizowany i skierowany do Oddziału Zbierania Nadwyżek 14 Pułku Artylerii Lekkiej. Ten początkowo stacjonował w miejscowości Chęciny. Tamtejsze koszary zostały zbombardowane przez Niemców już 1 września. Trzy dni później OZN 14 PAL wymaszerował na wschód, przeprawił się przez Wisłę, po czym skierowany został do Kamionki Strumiłowej. 13 września otrzymał rozkaz dyslokacji do Kałusza, gdzie miał stać się elementem obrony tzw. „przedmościa rumuńskiego”. W trakcie tego marszu część OZN 14 pal rozproszyła się. 17 września, na wieść o wkroczeniu wojsk sowieckich, oddział wyruszył marszem do granicy węgierskiej, którą udało mu się przekroczyć. Nie zrobił tego z pewnością Witold Mossakowski. Nie jest jednak znany moment, w którym stracił kontakt z macierzystym oddziałem. Wiadomo natomiast, że w wyniku zawieruchy wojennej znalazł się w Brześciu. Tu mieszkał u rodziny do lutego 1940 roku, tj. do momentu aresztowania go przez sowietów. Jego następstwem była deportacja na Syberię. 

Zesłanie trwało około osiemnastu miesięcy. Jego opuszczenie było oczywiście następstwem odwilży w stosunkach polsko-sowieckich, której konsekwencją stało się m.in. tworzenie Armii Polskiej. Witold Mossakowski wstąpił do niej w miejscowości Trockoje we wrześniu 1941 roku. Oczywiście sowieci nie stali się nagle lojalnymi sojusznikami. Obrazują to znakomicie słowa gen Andersa, który stanowczo stwierdził: "nie jest to formowanie oddziałów wojskowych, lecz marna wegetacja”. Polacy zostali zgrupowani w obozie, w którym panowały niezwykle ciężkie warunki. Między innymi w grudniu 1941 roku nie otrzymywali żadnej aprowizacji, a niejednokrotnie szmaty zastępowały im buty. Na dodatek mieszkali w namiotach przy około 40–stopniowych mrozach. Niewiele pomogła ewakuacja polskich jednostek do Azji Środkowej, która odbyła się podczas siarczystych mrozów pod koniec lutego 1942 roku. Na dodatek w wyniku epidemii tyfusu zmarło kilka tysięcy ludzi, w tym głównie dzieci.

Relacje polsko – sowieckie, m.in. na skutek pierwszych porażek wojsk niemieckich, stopniowo pogarszały się. Miedzy innymi władze ZSRR czyniły przeszkody w dokonywaniu dalszego poboru (np. poprzez odmowę zwalniania obywateli polskich wcielonych do Armii Czerwonej i batalionów pracy). Pewien wyłom w tej polityce stanowił dzień 18 marca 1942 roku. Wówczas to Władysław Anders uzyskał zgodę przywódcy ZSRR Józefa Stalina na ewakuację części Wojska Polskiego do Iranu. Dzięki temu ZSRR opuściło 44 tysiące osób. Kolejna ewakuacja nastąpiła jesienią 1942 roku. Tym razem do jej przeprowadzenia przyczyniła się tragiczna sytuacja Brytyjczyków na froncie afrykańskim i sukcesy niemieckich sił pod dowództwem gen. Erwina Rommla. Zabiegi Winstona Churchilla sprawiły, że Stalin wyraził zgodę na wyprowadzenie z ZSRR pozostałych jednostek Wojska Polskiego i skierowanie ich na Bliski Wschód.

Porucznik Mossakowski podczas pobytu w Iranie pełnił służbę w 4. Szpitalu Wojennym (był kierownikiem składnicy sanitarnej). Aktywnie uczestniczył również w kampanii włoskiej. Mowa tu m.in. o bitwie o Monte Cassino (9. Lekka Kompania Sanitarna) oraz walkach o Asconę i Bolonię. Za swoją służbę otrzymał liczne odznaczenia: Srebrny Krzyż Zasługi, Krzyż Pamiątkowy Monte Cassino, Krzyż Walecznych, Medal Wojska Polskiego, Brytyjski Medal za wojnę 1939 – 1945 oraz Gwiazdę Italii. Wojnę zakończył w stopniu porucznika. Później przebywał w obozie w Hartford Bridge. W czerwcu 1947 roku zdecydował się odejść do cywila i powrócić na ziemie polskie. W październiku 1948 roku przyjechał do Poznania. Później kilkakrotnie jeszcze zmieniał miejsce zamieszkania, by w 1960 roku trafić na Krajnę. W Krajence prowadził aptekę przy ulicy Jagiełły (później przejęli ją Państwo Musiałowie). Miał żonę i dwóch synów. W 1974 roku wyjechał z Krajenki do Piotrkowa Trybunalskiego. Następnie przeniósł się do Koszalina. Tam też w 2004 roku zmarł.

Warto wspomnieć, że u generała Władysława Andersa służyły także inne osoby związane z powiatem złotowskim. Mowa m.in. o Edmundzie Kaszewskim, Janie Rożeńskim i Franciszku Łuczyńskim. Również wielu niemieckich żołnierzy, którzy walczyli we Włoszech, miało w swoim życiorysie epizod związany z naszymi ziemiami. Najsłynniejszy z nich to major Erich Michalski, który urodził się 6 września 1909 roku w Krajence. Podczas kampanii we Włoszech był dowódcą batalionu (G.R. 578). Za walki w okolicach Perugii, 6 lutego 1944 roku otrzymał najwyższe odznaczenie wojenne III Rzeszy – Krzyż Rycerski Krzyża Żelaznego. Erich Michalski przeżył wojnę. Po jej zakończeniu zamieszkał na terenie Republiki Federalnej Niemiec. 

 

 

 

 

źródła:

Centralne Archiwum Wojskowe - materiały dotyczące Witolda Mossakowskiego

M. K. Kamiński, Od wojny do zniewolenia. Polska a Związek Sowiecki: stosunki polityczne

1939–1945, Warszawa 1992, s. 47.

Materiały dot. Witold Mossakowski, ur. 31–12–1910 r., byłego żołnierza PSZ na Zachodzie

w czasie II wojny światowej, starającego się o pozwolenie na powrót do kraju

w 1947 r., IPN Ka 04/4160.

Informacje uzyskane od rodziny Mossakowskich, w zbiorach autora.

J. Zdrenka, Mieszkańcy Ziemi Złotowskiej polegli i zaginieni w II wojnie światowej 1939–
1945, Złotów 2017, s. 241–272.
W. P. Fellgiebel, Elite of the Third Reich, Solihull 2003, s. 254. 


Napisz komentarz

Komentarze

zachmurzenie duże

Temperatura: -7°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1008 hPa
Wiatr: 22 km/h

ReklamaMarcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: HalinaTreść komentarza: Owszem,Owsiak nie sporzadza Sprawozdań finansowych ponieważ ma FUNDACJE i dlatego zwolniony jest ,gdyż Ustawa o rachunkowości pozwala mu tylko na uproszczone rozliczanie przychodów i kosztów. (za tę Akcję zarobił 33 miliony) to powinien miec spółkę S.A. a nie Fundację.Moim zdaniem to niesprawiedliwe.Data dodania komentarza: 4.02.2026, 19:46Źródło komentarza: Pielęgniarki ze Złotowa alarmują: zator płatniczy za 2025 r.! Szpital kontruje prawnikiemAutor komentarza: do wyżejTreść komentarza: Piguły może nie mszcza się na pacjentach ale lekceważą. Dla nich w pracy telefon własny z internetem jest ważniejszy od pacjentów.Data dodania komentarza: 3.02.2026, 16:34Źródło komentarza: Pielęgniarki ze Złotowa alarmują: zator płatniczy za 2025 r.! Szpital kontruje prawnikiemAutor komentarza: pytamTreść komentarza: Dlaczego Owsik nie sporządza Sprawozdań tak jak inne organizacje, których zobliguje do tego prawo?! Jaki procent ze składek na chore dzieci trafia do jego kieszeni? Dlaczego może bezkarnie obrażać i nawoływać do nienawiści? Dlaczego ma takie wsparcie ze strony służb i instytucji państwowych? Dlaczego nauczyciele, zaangażowani w pomoc i wciągający do tej "pomocy" dzieci, są wybiórczy i ślepi na tę niesprawiedliwość?Data dodania komentarza: 3.02.2026, 11:44Źródło komentarza: Pielęgniarki ze Złotowa alarmują: zator płatniczy za 2025 r.! Szpital kontruje prawnikiemAutor komentarza: nie masz racji PacjentkoTreść komentarza: Pacjentka bzdury piszesz.To jest Dyrektorka Aneta Kaufka a nie żona męża Kaufkowa.Niedozwolone nazewnictwo w Polsce.Dyr.ma czas nienormowany, w nocy musi tez pracowac,w sytuacjach zagrożenia czyjegoś zycia, więc moze wyjsć na zakupy dla szpitala w dzień,A ty jesteś złośliwa TRĄBA.Data dodania komentarza: 1.02.2026, 09:27Źródło komentarza: Pielęgniarki ze Złotowa alarmują: zator płatniczy za 2025 r.! Szpital kontruje prawnikiemAutor komentarza: Rozpozna kto apolityczną kurweTreść komentarza: Dojechał... „JE*AĆ PIS! JE*AĆ PIS! JE*AĆ PIS! JE*AĆ PIS! JE*AĆ PIS! JE*AĆ PIS!” „Zapowiadałem Krzysztofa Krawczyka, nie żyje. Jerzego Połomskiego, nie żyje. Marzę o tym żeby zapowiedzieć Jarosława Kaczyńskiego” „Zbliżają się wybory i musimy iść zagłosować… trzeba wygrać z tą sepsą hahahaha” „Bardzo chciałem zaangażować się politycznie” „Jak Wałęsa wskaże komu to z baśki przyłożę” „Pier*olić polityków!” „Nie będę współpracował z drugą stroną polityczną!” Czy to jakieś teksty Tuska? Trzaskowskiego? Nie! Czy to wrzaski z najbardziej obrzydliwych antyPiSowych prostestów? Nie. Czy to Lempart wrzeszcząca z nienawiści? Nie... To wszystko teksty spod znaku serduszka. Sponsorowane przez WOŚP... w sensie przez obywateli wrzucających do puszek na chore dzieci... Zawsze w tle, na koszulkach i czapkach było logo Wielkiej Orkiestry! Miłość? Pomaganie ponad podziałami? Dzieciaczki najważniejsze? HAHAHA naiwniacy. Owsiak dojechał emerytkę. Stało się. W sądzie zapadł wyrok. Emerytka za głupi wpis z życzeniem śmierci została skazana na pół roku więzienia, zakaz zbliżania się i grzywnę. Odsiadka jest w zawiasach. Co to oznacza? Oznacza to tyle, że Owsiak okazał się kłamcą. Kobiecie na rozprawie powiedział, że ma świętego Jurka przeprosić. Ona stwierdziła, że przeprosi jak Owsiak przeprosi za nazywanie ludzi sepsą, więc święty wycofał propozycję. Duma została urażona, foch strzelony i maluczką kobietę trzeba było dojechać. Gdzie tu kłamstwo? A no Owsiak nie został przeproszony, więc stwierdzono, że Jerzy Owsiak boi się o swoje życie i sika w czerwone gacie ze strachu przed emerytką…. Przepraszam za ton, no ale jak inaczej? Proponował jej ugodę i przytulenie się. Ta uraziła jego dumę i sąd zakazał jej się zbliżać do Owsiaka, wpis z życzeniami śmierci uznał za groźbę karalną wystarczającą do osadzenia w więzieniu… To ta niesamowicie groźna kobieta, której wpis przestraszył Owsiaka wystarczy żeby przeprosiła? Ale jak nie przeprosiła, to jednak jest skrajnie niebezpieczna i Owsiak obawia się o swoje życie? No ale bo ktoś tu ma zblendowany mózg, albo chodziło tylko o dojechanie kobiety, bo podniosła rękę nad klawiaturę i ośmieliła się urazić świętość. Niesamowite. Przypomnijmy, że mówimy nie o twarzy WOŚP, tylko o prężnym działaczu politycznym. POlitycznym. Już wcześniej mówił że może dać w ryj za obrażanie innego polityka (Bolka), śmiał się z sepsy, robiąc wielką bilbordową kampanię w czasie wyborczej walki i ostatecznie przyznał, że bardzo zaangażował się politycznie, bo zależało mu na tym. Nie da się ukryć, skoro na jego imprezach, do których obrzydliwie wykorzystywany był WOŚP i pieniądze od naiwnych darczyńców, skandowano je*ać PiS i życzono Kaczyńskiemu szybkiej śmierci… Życzono śmierci, publicznie, ze sceny i policja nie wparowała na chatę jak do tej emerytki o 6 rano? Tak. Życzono śmierci Kaczyńskiemu, a nie Owsiakowi, helo. Owsiak nie żałuje zaangażowania politycznego. Ramię w ramię z Tuskiem szedł w POwskiej paradzie, no i później rząd się odwdzięczał. Owsiak wiec nie żałuje. „Pier… polityków” stwierdził ze sceny Owsiak, a my dokładnie wiemy, których. Oczywiście może człek robić chce, ale na litość… cześć moich obserwujących nadal próbuje ludziom wmówić, że święty Jerzy się politycznie nie angażuje :D. No to wszyscy razem z pieniędzy WOŚPu wołajmy: „je*ać, a druga strona PiS”! No i powiedzmy sobie szczerze za Jureczkiem. Jeżeli oglądacie i wspieracie Republikę… no to Orkiestra wami gardzi i z wami nie gra. WOŚP nie pomaga ponad podziałami. Tworzy podziały. Niszczy mosty i wspiera tylko wybranych. Dzieci są mniej ważne niż wrogość do danej stacji telewizyjnej. Wielka Orkiestra POlitycznej Pomocy Jaki ma to związek z pomaganiem i z chorymi dziećmi? Żaden. Jaki z polityczną nawalanką i dzieleniem Polaków? Oj duży. Tak na koniec, widziałem w tym roku trzy serduszkowe naklejki. Aż TRZY! A znam coraz wiecej ludzi, którzy po prostu wstydzą się gdzieś to sobie naklejać. Ciekawe, bo kiedyś ci sami ludzie wrzucali cokolwiek, żeby dostać naklejkę, nakleić w widoczne miejsce nawet tylko dlatego, żeby mieć spokój od kolejnych puszkowiczów... Wybaczcie, że znowu o tym i że tak mało postów, ale leżę po operacji kręgosłupa i jakoś mi prościej napisać od siebie o tym, niż się skupiać aktualnie na poważniejszych sprawach ze świata polityki. Do tego jest to mój profil, wiec idąc za radą klasyka "róbta co chceta!". SIEMA!Data dodania komentarza: 30.01.2026, 21:26Źródło komentarza: Pielęgniarki ze Złotowa alarmują: zator płatniczy za 2025 r.! Szpital kontruje prawnikiemAutor komentarza: komTreść komentarza: No i znowu zemszczą się na pacjentachData dodania komentarza: 30.01.2026, 17:56Źródło komentarza: Pielęgniarki ze Złotowa alarmują: zator płatniczy za 2025 r.! Szpital kontruje prawnikiem