Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 8 października 2026 13:58

Żołnierze Wyklęci łączą Polaków!

Podziel się
Oceń

Rozpoczęły się „VI Pilskie Dni Pamięci Żołnierzy Wyklętych”.

Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych to młode święto, bo ustanowione zaledwie 7 lat temu. Jego celem jest upamiętnienie heroicznej postawy Uczestników Antykomunistycznego Powstania 1944-1963. Ewenementem tego święta jest to, że większość uroczystości organizowanych jest społecznie. Państwo pozostaje daleko w tyle, choć za rządów PiS niewątpliwie odrabia dystans. Ponadto godny odnotowania jest fakt, że cieszy się ogromnym zainteresowaniem ze strony młodych ludzi. Dodam jeszcze, że mam zaszczyt być współorganizatorem Pilskich Dni Pamięci Żołnierzy Wyklętych, które są największym wydarzeniem tego typu w Wielkopolsce.

Wiele osób w Polsce składa nam gratulacje, że tyle różnorodnych środowisk potrafi pięknie współpracować i działać na rzecz upamiętnienia Żołnierzy Wyklętych. Nawet w Sejmie RP nasze uroczystości zostały zauważone, wymieniono nasze nazwiska. To miłe. Największą nagrodą są jednak ludzie, którzy przychodzą na organizowane przez nas uroczystości. Na przykład w "Biegu Tropem Wilczym” w Pile, który pięknie zorganizowali Pilscy Patrioci, uczestniczyło 450 osób. Miło było patrzeć na dzieci, młodzież szkolną oraz młodzież nieco starszą, z ks. Jarkiem Wąsowiczem na czele, jak w koszulkach z Bohaterami Narodowymi pokonują trasę biegu. Niestety, niestety pojawiają się także cienie.

Mowa oczywiście o radykalnej lewicy, która w tym roku po raz pierwszy uaktywniła się na taką skalę, starając się za wszelką cenę popsuć atmosferę tego święta. Powielanie komunistycznych bredni na temat Żołnierzy Wyklętych rozumiem. Tak po prostu zostali wychowani przez ojców lub dziadków o wiadomej proweniencji. Nie zaskakuje więc, że nikt im nie opowiedział na przykład o egzekucji Żołnierzy KWP, którzy zostali skazani 7 maja 1946 r. w Radomsku. Nie mówił o ciałach zmasakrowanych bagnetami, o rozbitych kolbami czaszkach, o wydłubanych oczach. Nikt im nie opowiadał o synu „Żubryda”, który został zatrzymany na kilka miesięcy w związku z podejrzeniem o współpracę z bandą NSZ. Wyjaśniam, że syn „Żubryda” miał wówczas 5 lat! Nikt im nie wspominał o kobietach, które funkcjonariusze UB... pozwolą Państwo, że nie skończę i zakończę ten wątek.

W tym miejscu pragnę podkreślić, że zdaje sobie sprawę z tego, że antykomunistyczna konspiracja posiada również dość dyskusyjne karty. Nie mam jednak wątpliwości, że stanowią one jedynie epizod w wielkiej epopei walk Żołnierzy Wyklętych o niepodległą Polskę. Kłopot w tym, że środowiska lewicowe starają się wyeksponować tego rodzaju zdarzenia, nie biorąc przy tym pod uwagę szeregu okoliczności. Warto zaznaczyć, że te ostatnie często wyjaśniają motywy podjętych decyzji, które doprowadzały do tragicznych zdarzeń. Przykładem zabicie przez partyzantów NZW sołtysa ze wsi Grabowo Stare. Lewak napisze, że zginął mąż i ojciec. Historyk podkreśli, że nie dlatego został zastrzelony. Następnie wyjaśni, że sołtys był donosicielem bezpieki (czyli kimś takim jak szmalcownik kolaborujący z niemieckim/hitlerowskim okupantem) i cierpieli przez niego ludzie. Historyk okrasi również ten wywód przykładem. Opowie np. o Stanisławie G., która trafiła przez niego do więzienia, która była torturowana, a której jedynym grzechem było to, że poczęstowała mlekiem i chlebem partyzantów. Czy sołtysa spotkała zasłużona kara? Gdyby dotyczyło to donoszenia do Niemców, lewak nie miałby kłopotu z odpowiedzią. Kłopot będzie miał jednak w przypadku kolaboracji z sowietami.

Komuniści nazywali antykomunistyczne podziemie m.in. „faszystami”. Tego rodzaju sformułowania zostały skierowane także pod adresem uczestników Marszu Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Pile (3 marca). Nadawców odnajdą Państwo bez trudu w internecie. Optymistyczne jest jednak to, że niektóre z tych osób stać na przyznanie się do błędu. Przykładem znana w regionie Joanna Naranowicz (związana ze stowarzyszeniem "Nigdy Więcej"), która zamieściła komentarz na FB (profil Asta24) o treści „pochód faszystów ku czci morderców”. Upomniałem panią Joannę. Moje argumenty widać trafiły, bo pani Naranowicz usunęła post. Następnie przeprosiła za swoje słowa, zamieszczając stosowne oświadczenie. Czytamy w nim m.in. „Chciałabym przeprosić uczestników Marszu (…) Nie chciałam urazić także osób chodzących do kościoła (…) oraz Żołnierzy ku czci których marsz został zorganizowany”. Pani Joannie po chrześcijańsku należy wybaczyć i otoczyć modlitwą. Mam nadzieję, że środowiska związane z pilską lewicą pójdą za jej przykładem.

O historii (także tej bolesnej) należy rozmawiać. Obrażać lub straszyć jednak nie wolno. Każde tego typu zachowanie, po którym złoczyńca nie okaże skruchy, będę kierował przed oblicze sądu. O mojej zasadzie „zero tolerancji” przekonał się ostatnio m.in. Dariusz R., którego sprawa jest w drodze na wokandę (obiecywał, że skopie mi d...). Powyższa zasada, "zero tolerancji", dotyczy również mediów. W tym miejscu wyrażam oburzenie wobec postępowania TV ASTA. Chodzi o artykuł „Raz sierpem, raz młotem”, który opatrzony został fotografią z Marszu. Autor zasugerował, że uczestnicy Marszu urządzili po północy (4 marca) II wiec. Cytuję “Piła miastem narodowym” oraz “Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę” – takie hasła wykrzykiwali w sobotę po północy prawdopodobnie uczestnicy V Marszu Żołnierzy Wyklętych w Pile”. Wychodzi więc na to, że jak zobaczę prostytutkę przed gmachem TV Asta, to mogę napisać, że to „prawdopodobnie” pracownica firmy. Oczywiście kierując się logiką autora wspomnianego artykułu. Wyjaśniam, że w tej sprawie zostanie skierowany list do TV Asta. Czytelników zaś informuję, że nasz Marsz zakończył się modlitwą w intencji Żołnierzy Wyklętych (około godziny 20:00) i z wydarzeniami po północy nie mamy nic wspólnego.

Na koniec chciałbym podziękować obecnym na Mszy św. oraz uczestnikom Marszu Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Dziękuję pięknie Samorządowcom, Związkowcom, Duchownym, Kibicom, Narodowcom, Mieszkańcom Regionu (Piła, Złotów, Krajenka, Trzcianka, Chodzież, Rogoźno, Drawsko i wiele innych). Dziękuję zwłaszcza Armii Młodych Ludzi, która 3 marca pamiętała o Powstaniu Antykomunistycznym 1944-1963. Dziękuję, że byliście mimo siarczystego mrozu i nagonki, której zapalnikiem stała się książka Piotra Zychowicza (tak intensywnie promowana obecnie przez lewicowe portale). Dziękuję Kibicom Lecha Poznań, Pilskim Patriotom, Młodzieży Wszechpolskiej, bo Marsz to przede wszystkim Wasza zasługa. Dziękuję także Parlamentarzystom PiS (Marta Kubiak, Marcin Porzucek), że dali przykład swoim kolegom, którzy nie znaleźli czasu na przyjście na nasze uroczystości. Grzegorz Piechowiak (Zjednoczona Prawica, Partia Gowina) oglądał w tym czasie mecz siatkówki. Co robił poseł Błażej Parda (Kukiz 15) nie udało mi się ustalić.

 

Piotr Tomasz

 

ps. Zapraszam 25 marca do Piły, o godzinie 11:00 Msza św. w intencji Żołnierzy z patrolu NZW, którzy polegli 22 marca 1952 r. we wsi Babino. Po nabożeństwie odsłonięcie pomnika „Inki” (sfinansowany ze społecznych pieniędzy, bez udziału pilskiego samorządu).

 


Napisz komentarz

Komentarze

Mako 06.03.2018 01:06 PM
Jacy młodzi ludzie? Chyba faszyzujący fanatycy. Żal patrzeć na takie zgromadzenia, ziejące nienawiścią, nieznające historii. Za rządów PIS jest przyzwolenie na rozwijanie takich dewiacji pseudo patriotycznych.Miejmy nadzieje, że to się szybko skończy i wrócimy do normalności i poszanowania !!!

Piotr Tomasz 06.03.2018 01:13 PM
Same inwektywy, czy Pan/PAni nie potrafi inaczej? Dzisiaj rocznica Kongresu w Berlinie. Proszę przeczytać sobie Prawdy Polaka. Pozdrawiam

Wspólny mianownik 06.03.2018 02:44 PM
Joanna Naranowicz prowadziła program Muzyczny backstage" w TV Asta

j/w 15.05.2016 01:23 PM
Tak ich dzisiejsza demokracja to walka o stanowiska, o sądy, które właśnie ich wybronią z odpowiedzialności za zadłużenie państwa a niepłacących za abonament RTV prymityw popierający PO obejmą wspomnianą abolicją i to o zgrozo przy pomocy rządów PIS. Ciekawe czy wg.demokracji PO, KOD, NOWOCZESNEJ, ich premier i rządy w razie agresi na kraj, nawoływały by do dezercji zgodnie z ich demokracją, którą zawzięcie broni ich Trybunał. Gdyby tak nie było to politycy za bojkot demokracji odpowiadali by przed Sądem czy Trybunałem Stanu z tytułu zdrady państwa przeciw któremu występują nawołując do łamania stanowionego i obowiązującego w Polsce prawa.

niekij 07.03.2018 01:48 PM
Niedorozwój plujący na Polske i Polaków. Szczęśliwie juz coraz mniej takich zer

Temperatura: 19°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1002 hPa
Wiatr: 11 km/h

Reklama Marcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: faktypolskie Treść komentarza: Kamilek i Barabasz zaludniają miasto Złotów dlatego mogli się kontaktować jako kapusty Wielkiego Niepierduśnika bez obawy dekonspiracji. Data dodania komentarza: 8.10.2026, 12:59 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: fakt Treść komentarza: Janusz Lemanowicz nie zabiegał o znajomość z Henrykiem Tadeuszem Stokłosą. Data dodania komentarza: 7.10.2026, 14:10 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: o prokreacji Treść komentarza: Ciekawe, czy małżonka porodziła, czy poroniła? Podobno widziano jakiegoś pomiota bardzo grubego, koślawego. Data dodania komentarza: 7.10.2026, 14:08 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: troskliwość Treść komentarza: Kiedy toyota w lizingu, niespłaconym a żona w ciąży zagrożonej, trzeba iść do ludzi, którzy nie są pierduśnikami ale mają pieniądze. Data dodania komentarza: 7.10.2026, 14:05 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: O! Treść komentarza: I taki śmieć moralny aplikował do funkcji prezesa telewizji polskiej. Data dodania komentarza: 7.10.2026, 13:59 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: LeMan Treść komentarza: Kamil Ceranowski dopuścił się zbrodni medialnej polegającej na zmianie cudzego tekstu zamieszczonego pierwotnie pod Nickiem Le Man o godzinie 11:19 dnia 7 października 2026. On nie zdaje sobie sprawy z nikczemności tego czynu, bo jest niepełnosprawny intelektualnie, niedokształcony, co się ujawniło niegdyś, kiedy Janusz Lemanowicz dokonywał korekty jego tekstów pełnych błędów ortograficznych. O nieporadności mentalnej w konstruowaniu wypowiedzi zamilczmy. To nie pierwszy wybryk Ceranowskiego polegający na zmianie cudzego wpisu i podszycie się pod pierwotny nick i czas. Można dopatrywać się analogii lub też przekazu tradycji takich ingerencji od Zbigniewa Noski zombiego komuny, który dopuszczał się takich samych czynów na portalu dzienniknowy.pl. Noska, jako starszy o 34 lata od Ceranowskiego mógł być dla niego wzorem postępowania, szczególnie, że Ceranowski nie poradził sobie z wykształceniem w jakiejś szkółce niedzielnej imienia Leona Schillera w Łodzi. Dla porównania podaję mój pierwotny wpis: " Le Man 07.10.2026 11:19 AM Niedawno zgłosił się na facebooku pan Stokłosa, że by chciał nawiązać internetową znajomość z panem Lemanowiczem Januszem z Wałcza. Na wstępie musiałby ten potencjalny wielbiciel poinformować, wyjaśnić rolę Kamila C e r a n o w skiego w akcji uwalenia procesu poznańskiego 445/08. Kamil wkradł się do domu Lemanowicza jako niby dziennikarz zainteresowany tym procesem i w ogóle życiem i twórczością Stokłosy. Od lutego do 11 września 2012 roku podawał się za przewodnika grupy redakcyjno - realizacyjnej media Vectra expresstv. W tym czasie skrycie podsłuchiwał i nagrywał za pomocą telefonu Nokia E52 z aplikacją szpiegowską SpyPhone, co się dzieje w mieszkaniu będącym siedzibą GR-R przy Wawelskiej 32. Kiedy Krystyna Lemanowicz była w Gliwicach i Tychach od 3 września do 11 września, otrzymała dziwny telefon, gdzie ktoś wypowiadał kilka razy: agent, agent, agent, agent i się wyłączał. Nie wiadomo było, do kogo przyporządkować ten apel. Wszystko wyjaśniło się po powrocie 11 września około 17:30. Przybiegł Kamilek z postulatem natychmiastowego zabrania komputera przenośnego, telefonu Nokia E52, i innych drobnych flepów. Niby prokuratura go zobowiązała do przyniesienia tych rzeczy dzisiaj. 12 września Kamilek przekazał do prokuratury donos z 36 zarzutami o przestępstwa, skierowanymi do członków GR-R i innych osób. 14 września przyszła do mojego domu ekipa czterech policjantów pod bronią na rewizję. Zabrali komputery, telefony, dokumenty. Po śledztwie Prokuratury z Konina i procesach sądowych wyszło, że żaden donos nie ostał się. Ostało się tylko, że Kamilek był kapusiem -stukaczem związanym z Tygodnikiem Nowym dowodzonym przez Marka Barabasza. Barabasz zaś jest totumfackim Henryka Stokłosy. Jest podstawowe pytanie: czy Henryk Stokłosa był inicjatorem tej akcji szpiegowskiej, czy w Czarnym Baranie Pikadora ma nagrania z Wawelskiej? Z internetowych wpisów wynika, że może mieć i trzymać niektórym palec w dupie dla kierowania ich postępowaniem. Na przykład Piotr Gadzinowski - dziennikarz, który miesiącami przesiadywał na Wawelskiej, został pouczony, że jeśli jeszcze raz napisze o smrodach Farmutilu odczuwanych w Kaczorach, zostanie opublikowana taśma numer 12. Już się nie pojawił artykuł, czy notatka o smrodach w Kaczorach. Piotr Gadzinowski dołączył też do tępicieli Lemanowiczów w jakiejś dyskusji w telewizji Asta (czy wówczas Astra). Oto są podstawowe pytania dla pana Stokłosy, które wymagają odpowiedzi, żeby mógł się ubiegać o znajomość z Januszem Lemanowiczem." Data dodania komentarza: 7.10.2026, 13:36 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki