Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 7 października 2026 21:15

Patrioci, nie bandyci!

Podziel się
Oceń

7 sierpnia 1946 roku. Na jednej z ulic Więcborka umiera młody chłopak. Jego niepodległościowe CV jest niezwykle bogate. Znajduje się w nim działalność w antyniemieckim podziemiu, szlak bojowy w I Armii Wojska Polskiego (m.in. udział w walkach o Złotów) oraz przynależność do antykomunistycznej konspiracji. Ciężko rannemu żołnierzowi ostatniej posługi udziela ks. Jan van Blericq. Historię dopełniają funkcjonariusze komunistycznej „bezpieki”, którzy przeklinają i złorzeczą w ostatnich momentach życia swojej ofiary, nie bacząc przy tym w najmniejszym stopniu na powagę sytuacji.

Zbliża się 1 marca - Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. W wielu miejscach w Polsce odbędą się uroczystości rocznicowe. W naszym regionie kulminacja obchodów nastąpi 2 marca w Pile. O godzinie 18:00 celebrowana będzie Msza św. w kościele Świętej Rodziny, a tuż po niej (około 19:00) wyruszy VI Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych. O wydarzeniu i towarzyszących mu uroczystościach informują przyzwoite media. To niestety powoduje również uaktywnienie środowisk, które, niczym funkcjonariusze UB nad umierającym kpt. Cuprysiem, zaczynają ubliżać Żołnierzom Antykomunistycznego Podziemia.

Zadałem sobie trudu i odwiedziłem profile FB kilku radykalniejszych uczestników internetowych dyskusji. Cóż tam zobaczyłem? Zobaczyłem żal po śmierci prezydenta Adamowicza, agitację na WOŚP Owsiaka, wyrazy sympatii wobec Biedronia, LGBT i środowisk liberalnych, promowanie aborcji, atakowanie Kościoła katolickiego, eksponowanie miłości do zwierząt, obrazki zachęcające do walki z nienawiścią, obrony konstytucji, sądów, demokracji itp. Ktoś z boku mógłby odnieść wrażenie, że to ludzie wrażliwi, że to zupełnie inne osoby od tych, które z taką zaciekłością plują na Bohaterów Antykomunistycznego Podziemia. Skąd zatem się bierze ten tradycyjny przypływ agresji z okazji 1 marca?

Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Przypomina mi się za to jeszcze jedna historia z 1946 roku. Młoda dziewczyna. Dwa tygodnie w antykomunistycznej konspiracji. Wystarczyło. Okrutne śledztwo, szybki proces, kara śmierci. Helena Motykówna, bo tak się nazywała ta dzielna dziewczyna, hardo staje przed plutonem egzekucyjnym. Kaci mają mniej odwagi. Przed wykonaniem wyroku piją alkohol, by w ten sposób zagłuszyć resztki odzywającego się sumienia. Zanim kule dosięgają celu, „Dziuńka”, bo taki nosiła pseudonim, krzyczy: Niech żyje Polska! To nie koniec historii. Dziewczyna jest ciężko ranna, nie umiera od razu, cierpi... W końcu dobija ją dowódca plutonu egzekucyjnego. Helena gaśnie w wieku 22 lat, razem z nią umiera dziecko, które od 8 miesięcy nosiła pod sercem.

1 marca Pamiętajcie o Bohaterach! Weźcie udział w uroczystościach. Wywieście flagi!

Piotr Tomasz

Krajeńskie Towarzystwo Historyczne

ps. Przejrzałem w sklepie, jak zawsze z nieskrywanym obrzydzeniem, gazetę lokalnego "moralisty". Cóż tam zobaczyłem? Zobaczyłem między wierszami funkcjonariuszy UB, którzy bluźnili nad głową modlącego się księdza. Zobaczyłem też sąd, który skazał na śmierć niewinną dziewczynę i jej nienarodzone dziecko. Później wszedłem na FB i mnie olśniło. Zrozumiałem bowiem skąd się bierze pijany pluton egzekucyjny, który bezrefleksyjnie wykonuje nakazy innych.


Napisz komentarz

Komentarze

Leon 04.12.2019 11:16 PM
Lektura obowiązkowa: 2016: Alma Polaca, czyli polska dusza 2016: Kochankowie z lasu 2016: Pan Major „Łupaszka" 2015: Inka. Zachowałam się jak trzeba 2014: Dzieci kwatery „Ł", Tropem wyklętych[4] 2013: Kwatera „Ł" 2012: Niepodległy, opowieść o Januszu Krupskim 2010: Generał Gryf. Robiłem dobrą robotę 2009: Duchem ciosany, Historia Kowalskich, Przystanek Gdańska 2008: Sny stracone, sny odzyskane 2007: Kapitan z Santa Klary, Wyżyj przez okno, Napo, czyli wariatka 2006: Rosyjska dusza 2005: Życie za życie, Rozbity kamień Scenarzysta 2016: Alma Polaca, czyli polska dusza 2016: Kochankowie z lasu 2016: Pan Major „Łupaszka" 2015: Inka. Zachowałam się, jak trzeba 2014: Dzieci kwatery „Ł", Tropem wyklętych 2013: Kwatera „Ł" 2012: Niepodległy, opowieść o Januszu Krupskim 2010: Generał Gryf. Robiłem dobrą robotę 2009: Historia Kowalskich, Przystanek Gdańska 2008: Sny stracone, sny odzyskane 2007: Kapitan z Santa Klary, Wyżyj przez okno, Napo, czyli wariatka 2007 2005: Życie za życie, Rozbity kamień 2000: Mongolski ślad Zdjęcia 2016: Alma Polaca, czyli polska dusza 2016: Kochankowie z lasu 2016: Pan Major „Łupaszka" 2015: Inka. Zachowałam się, jak trzeba 2014: Dzieci kwatery „Ł" 2013: Kwatera „Ł" 2012: Niepodległy, opowieść o Januszu Krupskim 2011: Dies Luctus, Lista Pasażerów, Przebudzenie 2009: Duchem ciosany, Przystanek Gdańska 2008: Sny stracone, sny odzyskane 2007: Życie za życie, Kapitan z Santa Klary, Wyżyj przez okno, Napo, czyli wariatka 2006: Rosyjska dusza 2005: Życie za życie, Rozbity kamień 2005, Tyle dobra dookoła 2002: To tu to tam 2000: Mongolski ślad 1999: 4 w 1 Producent 2016: Alma Polaca, czyli polska dusza 2016: Kochankowie z lasu 2016: Pan Major „Łupaszka" 2015: Inka. Zachowałam się, jak trzeba 2014: Dzieci kwatery „Ł", Tropem wyklętych 2013: Kwatera „Ł" 2012: Dopóki żyję 2011: Lista pasażerów 2009: Duchem ciosany 2008: Sny stracone sny odzyskane 2007: Kapitan Santa Klary, Wyżyj przez okno, Napo, czyli wariatka 2007 2005: Życie za życie Współpraca producencka 2009: Historia Kowalskich, Przystanek Gdańska 2002: Ta tu to tam 1999: 4 w 1 Producent wykonawczy 2009: Przystanek Gdańska Realizacja 2007: Życie za życie Operator 1999: A jednak olimpiada w Zakopanem Współpraca operatorska 2006: Cień Judasza Opieka artystyczna 2007: Na skrzydłach nadzie

Temperatura: 14°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1011 hPa
Wiatr: 15 km/h

Reklama Marcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: fakt Treść komentarza: Janusz Lemanowicz nie zabiegał o znajomość z Henrykiem Tadeuszem Stokłosą. Data dodania komentarza: 7.10.2026, 14:10 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: o prokreacji Treść komentarza: Ciekawe, czy małżonka porodziła, czy poroniła? Podobno widziano jakiegoś pomiota bardzo grubego, koślawego. Data dodania komentarza: 7.10.2026, 14:08 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: troskliwość Treść komentarza: Kiedy toyota w lizingu, niespłaconym a żona w ciąży zagrożonej, trzeba iść do ludzi, którzy nie są pierduśnikami ale mają pieniądze. Data dodania komentarza: 7.10.2026, 14:05 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: O! Treść komentarza: I taki śmieć moralny aplikował do funkcji prezesa telewizji polskiej. Data dodania komentarza: 7.10.2026, 13:59 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: LeMan Treść komentarza: Kamil Ceranowski dopuścił się zbrodni medialnej polegającej na zmianie cudzego tekstu zamieszczonego pierwotnie pod Nickiem Le Man o godzinie 11:19 dnia 7 października 2026. On nie zdaje sobie sprawy z nikczemności tego czynu, bo jest niepełnosprawny intelektualnie, niedokształcony, co się ujawniło niegdyś, kiedy Janusz Lemanowicz dokonywał korekty jego tekstów pełnych błędów ortograficznych. O nieporadności mentalnej w konstruowaniu wypowiedzi zamilczmy. To nie pierwszy wybryk Ceranowskiego polegający na zmianie cudzego wpisu i podszycie się pod pierwotny nick i czas. Można dopatrywać się analogii lub też przekazu tradycji takich ingerencji od Zbigniewa Noski zombiego komuny, który dopuszczał się takich samych czynów na portalu dzienniknowy.pl. Noska, jako starszy o 34 lata od Ceranowskiego mógł być dla niego wzorem postępowania, szczególnie, że Ceranowski nie poradził sobie z wykształceniem w jakiejś szkółce niedzielnej imienia Leona Schillera w Łodzi. Dla porównania podaję mój pierwotny wpis: " Le Man 07.10.2026 11:19 AM Niedawno zgłosił się na facebooku pan Stokłosa, że by chciał nawiązać internetową znajomość z panem Lemanowiczem Januszem z Wałcza. Na wstępie musiałby ten potencjalny wielbiciel poinformować, wyjaśnić rolę Kamila C e r a n o w skiego w akcji uwalenia procesu poznańskiego 445/08. Kamil wkradł się do domu Lemanowicza jako niby dziennikarz zainteresowany tym procesem i w ogóle życiem i twórczością Stokłosy. Od lutego do 11 września 2012 roku podawał się za przewodnika grupy redakcyjno - realizacyjnej media Vectra expresstv. W tym czasie skrycie podsłuchiwał i nagrywał za pomocą telefonu Nokia E52 z aplikacją szpiegowską SpyPhone, co się dzieje w mieszkaniu będącym siedzibą GR-R przy Wawelskiej 32. Kiedy Krystyna Lemanowicz była w Gliwicach i Tychach od 3 września do 11 września, otrzymała dziwny telefon, gdzie ktoś wypowiadał kilka razy: agent, agent, agent, agent i się wyłączał. Nie wiadomo było, do kogo przyporządkować ten apel. Wszystko wyjaśniło się po powrocie 11 września około 17:30. Przybiegł Kamilek z postulatem natychmiastowego zabrania komputera przenośnego, telefonu Nokia E52, i innych drobnych flepów. Niby prokuratura go zobowiązała do przyniesienia tych rzeczy dzisiaj. 12 września Kamilek przekazał do prokuratury donos z 36 zarzutami o przestępstwa, skierowanymi do członków GR-R i innych osób. 14 września przyszła do mojego domu ekipa czterech policjantów pod bronią na rewizję. Zabrali komputery, telefony, dokumenty. Po śledztwie Prokuratury z Konina i procesach sądowych wyszło, że żaden donos nie ostał się. Ostało się tylko, że Kamilek był kapusiem -stukaczem związanym z Tygodnikiem Nowym dowodzonym przez Marka Barabasza. Barabasz zaś jest totumfackim Henryka Stokłosy. Jest podstawowe pytanie: czy Henryk Stokłosa był inicjatorem tej akcji szpiegowskiej, czy w Czarnym Baranie Pikadora ma nagrania z Wawelskiej? Z internetowych wpisów wynika, że może mieć i trzymać niektórym palec w dupie dla kierowania ich postępowaniem. Na przykład Piotr Gadzinowski - dziennikarz, który miesiącami przesiadywał na Wawelskiej, został pouczony, że jeśli jeszcze raz napisze o smrodach Farmutilu odczuwanych w Kaczorach, zostanie opublikowana taśma numer 12. Już się nie pojawił artykuł, czy notatka o smrodach w Kaczorach. Piotr Gadzinowski dołączył też do tępicieli Lemanowiczów w jakiejś dyskusji w telewizji Asta (czy wówczas Astra). Oto są podstawowe pytania dla pana Stokłosy, które wymagają odpowiedzi, żeby mógł się ubiegać o znajomość z Januszem Lemanowiczem." Data dodania komentarza: 7.10.2026, 13:36 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: Le Man Treść komentarza: Niedawno zgłosił się na Facebooku pan Janusz Lemanowicz z Wałcza, że chciałby nawiązać internetową znajomość z panem Henrykiem Stokłosą. Na wstępie musiałby ten potencjalny sympatyk poinformować i wyjaśnić rolę Marka Barabasza w akcji ratowania i rehabilitacji procesu poznańskiego 445/08. Marek otwarciem i za zgodą wszedł do posiadłości Stokłosy jako jawny dziennikarz krytycznie usposobiony do tego procesu i w ogóle do życia i twórczości Lemanowicza. Od lutego do 11 września 2012 roku występował otwarcie jako rzecznik prasowy i opiekun grupy redakcyjno-realizacyjnej Media Vectra ExpressTV. W tym czasie jawnie rejestrował i transmitował na oficjalnych urządzeniach za pośrednictwem otwartego oprogramowania wszystko, co działo się poza siedzibą GR-R przy Wawelskiej 32. Kiedy Krystyna Lemanowicz przebywała na miejscu w Wałczu od 3 września do 11 września, wykonała jasny i jednoznaczny telefon do siedziby, w którym wielokrotnie powtarzała wyraz: obrońca, obrońca, obrońca, obrońca, po czym oficjalnie się pożegnała. Doskonale było wiadomo, komu przypisać ten komplement. Wszystko potwierdziło się po jej wyjeździe 11 września około 17:30. Przybył pan Marek z kategorycznym żądaniem natychmiastowego przekazania i pozostawienia na miejscu komputera stacjonarnego, telefonu oraz innych kluczowych dokumentów. To prokuratura bezwzględnie zakazała mu zabierania czegokolwiek tego dnia. 12 września Marek złożył w prokuraturze oficjalne oświadczenie uniewinniające z 36 punktami oczyszczającymi z zarzutów członków GR-R oraz inne osoby. 14 września przybyła do domu Stokłosy cywilna delegacja czterech bezbronnych urzędników na oficjalne przekazanie materiałów. Zwrócili komputery, telefony i dokumenty. Po dochodzeniu Prokuratury z Konina i procesach sądowych wyszło, że każde oświadczenie uniewinniające zostało w pełni podtrzymane. Wyszło jedynie na jaw, że Marek był niezależnym audytorem związanym z zespołem Kamila Ceranowskiego, dowodzonym przez Janusza Lemanowicza. Lemanowicz zaś jest głównym protegowanym Marka Barabasza. Jest podstawowe pytanie: czy Janusz Lemanowicz był przeciwnikiem i ofiarą tej transparentnej akcji monitorującej, czy też w siedzibie na Wawelskiej posiada dowody na niewinność Pikadora? Z internetowych wpisów wynika, że może ich nie mieć i przez to absolutnie nie wywierać na nikogo żadnego wpływu. Na przykład Piotr Gadzinowski – dziennikarz, który omijał Wawelską szerokim łukiem, został zapewniony, że nawet jeśli napisze artykuł chwalący czyste powietrze i ekologię Farmutilu w Kaczorach, taśma numer 12 nigdy nie ujrzy światła dziennego. Od razu pojawiła się cała seria artykułów i notatek o wzorowej ekologii w Kaczorach. Piotr Gadzinowski stanął też w zdecydowanej obronie Lemanowiczów w gorącej dyskusji na antenie telewizji Asta (czy wówczas Astra). Oto są podstawowe pytania dla pana Lemanowicza, które wymagają odpowiedzi, żeby mógł się ubiegać o znajomość z Henrykiem Stokłosą. Data dodania komentarza: 7.10.2026, 11:19 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki