Pomocnicy Hitlera – czyli na Krajnie za Niemca cz. 17

  • 19.11.2021, 23:18
  • Piotr Tomasz

Podziel się:

Oceń:

Pomocnicy Hitlera – czyli na Krajnie za Niemca cz. 17
Historia Krajny wciąż zawiera wiele niezapisanych kart. Ubogo wygląda zwłaszcza okres 1933-1945. Dość powiedzieć, że regionalne publikacje z reguły ograniczają się do ukazywania pozytywnego obrazu ówczesnych mieszkańców. Odnosi się to zwłaszcza do tych z niemieckim rodowodem. Dzieje się tak głównie z dwóch powodów. Po pierwsze, autorzy publikacji nie dysponują odpowiednią wiedzą. Po drugie, świadomie wpisują się w politykę historyczną, wedle której Niemcy byli ofiarami II wojny światowej. W ten właśnie sposób rozmywa się niemiecką odpowiedzialność za zbrodnie II wojny światowej. Proces ten można zaobserwować także w przypadku Krajny.

Krajna to obszar geograficzny-historyczny. Jej granice wyznaczają rzeki: Debrzynka, Kamionka, Orla, Noteć, Gwda i Brda. Przez około 900 lat był to polski teren. Niemieckie panowanie nad tą ziemią datuje się w zasadzie dopiero od 1772 roku. Mowa oczywiście o pierwszym rozbiorze Polski. Traktat Wersalski (1919) tylko częściowo naruszył ten stan rzeczy. W skład II Rzeczpospolitej nie weszła bowiem cała Krajna. Jej zachodnie rubieże, głównie na skutek stanowiska Anglii, aż do początku 1945 roku pozostały pod niemiecką administracją.

I Rozbiór Polski zapoczątkował germanizację Krajny. Temu procesowi sprzyjało osiedlanie się Niemców i Żydów na tym terenie. Kolejny czynnik stanowiła postawa niektórych przedstawicieli ludności polskiej. Z reguły ulegali oni dobrowolnie germanizacji, bo poprawiało to np. ich sytuację materialną. Duży wpływ na ten proces miało również zawieranie mieszanych małżeństw oraz wyjazdy ludności polskiej z Krajny. Postępy germanizacji szczególnie widoczne były w zachodniej części tego regionu, który w okresie międzywojennym nie wszedł w skład ziem II Rzeczpospolitej. Należy przy tym mocno podkreślić, że gro Polaków z tego obszaru cechowała heroiczna postawa. Krzewili polskość i często płacili za to najwyższą cenę. Mowa tu zwłaszcza o latach 1939-1945.

Germanizacja Krajny wydała swoje owoce w okresie II wojny światowej. Przykładem mordy w Karolewie, Górce Klasztornej i Paterku, których autorami byli zwykli Niemcy - sąsiedzi Polaków. Oczywiście nie tylko oni służyli Adolfowi Hitlerowi i III Rzeszy w budowaniu nazistowskiego porządku. W niniejszym artykule będzie mowa o kilku postaciach związanych z Krajną, które dokładały swoje cegiełki do tego „dzieła”. Zapewniam przy tym, że w przyszłości powrócę do tematu i przedstawię szczegółowe biogramy wymienionych i niewymienionych w artykule osób.

Serce III Rzeszy nie znajdowało się oczywiście na Krajnie. Biło w Berlinie. To właśnie w stolicy Niemiec rozwijała się błyskotliwa kariera Otto Meissnera, który dość płynnie przeszedł od służby dla Hindenburga do służby dla Adolfa Hitlera. Jego rodzina wywodziła się z Tyrolu, który opuściła w XVII wieku. Los zawiódł krewnych Otto Meissnera na Krajnę. To właśnie tu przyszli na świat: jego dziadek (Johann, ur. w 1807 r. w Krajence) i ojciec (Gustaw, ur. 1847 w Pile). Natomiast Otto Meisner urodził się 13 marca 1880 roku w Bischweiler (Alzacja).

W latach 1933-1945 był bardzo bliskim współpracownikiem Adolfa Hitlera, m.in. przez jego ręce przechodziły prośby o ułaskawienie. O zażyłości z wodzem III Rzeszy świadczy książka napisana przez Meissnera, w której znalazła się dedykacja zawierająca m.in. takie słowa: z wdzięcznym sercem - Adolfowi Hitlerowi, który przywrócił Niemcom honor. Wódz III Rzeszy prawdopodobnie odwzajemniał te sympatie. Przykładem marzec 1945 roku, kiedy to wręczył Meissnerowi prezent z okazji 65. urodzin. Kres jego kariery nastąpił wraz z zakończeniem II wojny światowej. 23 maja 1945 roku Meissner został aresztowany przez aliantów we Flensburgu i wraz z innymi wysokimi urzędnikami reżimu nazistowskiego internowany w Bad Mondorf. Później trafił do Norymbergi, występując m.in. jako świadek podczas rozpraw niemieckich zbrodniarzy wojennych. Proces przeciwko samemu Meissnerowi zakończył się 14 kwietnia 1949 r. jego uniewinnieniem. Ostatecznie wszelkie zarzuty przeciwko niemu oddalono w styczniu 1952 r. Zmarł 27 maja 1953 roku w Monachium.

Niewykluczone, że Otto Meissner miał okazję odpowiedzieć na zwyczajowe pozdrowienie „Heil Hitler”, które, choćby z racji pełnionej służby, wykonywał Hans Mallach - członek ochrony Nowej Kancelarii Rzeszy. Wymieniony przyszedł na świat 23 września 1924 roku w Złotowie. W latach 1939-1945 wiernie służył patronowi ulicy przy której spędził pierwsze lata swojego życia. Mowa o Adolf Hitler Strasse. Edukacja nazistowska Hansa Mallacha rozpoczęła się od Hitlerjugend. Później był m.in. członkiem oddziału Osobistej Eskorty Adolfa Hitlera i żołnierzem Waffen SS. Walczył na froncie wschodnim i zachodnim. W 1945 roku, z Krzyżem Żelaznym na mundurze, trafił do amerykańskiej niewoli. Zmarł w 2001 roku w Tubingen.

Warto wspomnieć, że Hans Mallach po wojnie kształcił się m.in. w Bonn i został cenionym naukowcem. Jego osiągnięcia znane są jednak głównie miłośnikom chemii i medycyny. Znacznie silniejszą markę wyrobił sobie za to Wernher Von Braun, który przyszedł na świat 23 marca 1912 roku w Wyrzysku. Kojarzony jest powszechnie z amerykańskim planem podboju Kosmosu i pionierskimi lotami astronautów na Księżyc. W USA ten fragment jego biografii akcentuje się najmocniej. Tymczasem miał również mniej chwalebne osiągnięcia. To właśnie jego talenty naukowe i cyniczny charakter mogły przyczynić się do tego, że Adolf Hitler wygrałby wojnę. Mowa oczywiście o osławionych pociskach V2 i ośrodku w Peenemünde, w którym testowana była ta nowoczesna broń. Wernher Von Braun, członek SS i NSDAP, był najważniejszym elementem tego programu. Należy podkreślić, że jego realizacja możliwa była dzięki niewolniczej pracy więźniów obozów koncentracyjnych. Wielu z nich przypłaciło to życiem. Przypomnieć również, że pociski V2 spowodowały śmierć tysięcy zwykłych ludzi w Londynie, Antwerpii i innym miejscowościach.

Wernher Von Braun, były członek NSDAP i SS, osoba odznaczana i ceniona przez Adolfa Hitlera, po wojnie rozwijał swoją karierę naukową w USA. Nie został w żaden sposób osądzony. Co więcej, cieszył się dużą popularnością za Oceanem. Znalazło to nawet odbicie w popkulturze. Warto też wspomnieć, że do dziś jeden z kraterów na Księżycu nosi jego imię, a światu naukowemu nie przeszkadza nazistowska przeszłość Brauna. Twórca śmiercionośnych rakiet V2 zmarł na raka w 1977 roku.

Mikołaj Rej napisał: małe złodziejki wieszacie, wielkim się kłaniacie. Ta maksyma sprawdziła się w przypadku Wernhera Von Brauna. Nie do końca jednak pasuje do życiorysu Jana Siringa (Sieringa), który przyszedł na świat w niemiecko-polskiej rodzinie w Złotowie. W jego przypadku przymiotnik „małe” byłby z pewnością pomniejszeniem jego zbrodniczej działalności na terenie Szczebrzeszyna i okolicznych miejscowości. Dość powiedzieć, że po wojnie nie chciał go bronić żaden adwokat, a podczas czynności procesowych mało nie doszło na nim do linczu.

„Łebniak” – bo tak Siringa ze względu na charakterystyczny kształt głowy nazywali prześladowani Polacy, urodził się 31 stycznia 1924 roku. Był niemieckim ewangelikiem. Podczas wojny wyjechał z Krajny i pracował jako żandarm głównie na terenie Szczebrzeszyna i Starej Zamości. Podczas służby dopuścił się szeregu zabójstw i innych form prześladowań wobec ludności polskiej i żydowskiej. „Zwierzę odziane li tylko w skórę człowieka” – tak podsumował go w uzasadnieniu Sąd Okręgowy w Zamościu, który w marcu 1947 roku skazał Siringa na karę śmierci. Wyrok wykonano 28 czerwca 1947 roku.

Więcej szczęścia od niego miał SS-Obersturmfuhrer Errich Luprian, który urodził się w 1892 roku w Dolnej Saksonii. Na początku lat 30. został członkiem NSDAP i SS. Z zawodu był nauczycielem. W historii Krajny nie zapisał się oczywiście ze względu na swoją pracę pedagogiczną. Jego nazwisko przewija się za to w kontekście zbrodni dokonanych na terenie powiatów nakielskiego i wyrzyskiego. Warto wspomnieć, że współpracownicy byli pod wrażeniem brutalności Lupriana, nadając mu przydomek „rzeźnik”. W przeciwieństwie do Siringa nie stanął przed polskim sądem. Niemiecki wymiar sprawiedliwości uwolnił go zaś ze wszelkich zarzutów. Zmarł jako szanowany nauczyciel w Ulsar (Dolna Saksonia).

Luprian kojarzony jest głównie ze zbrodnią w Paterku koło Nakła nad Notecią. Akcja ta wpisuje się w szereg innych mordów dokonanych przez Niemców w pierwszych miesiącach wojny. Historycy zdefiniowali je jako „Zbrodnia Pomorska 1939”. Jej symbolem stała się Piaśnica w powiecie wejherowowskim. Zamordowano tu około 10 000 Polaków. Wpływ na typowanie osób do stracenia posiadał hauptsturmführer SS Franz Köpke. To właśnie on był odpowiedzialny za dostarczanie transportów więźniów z więzienia w Wejherowie na miejsce egzekucji w Piaśnicy. Jego bliskim współpracownikiem był Heinz Lorenz - starosta powiatu wejherowskiego i powiatowy kierownik NSDAP. W zbiorach Archiwum Państwowego w Gdańsku zachował się dokument, w którym informował on o likwidacji z powiatu morskiego 634 osób. Heinz Lorenz urodził się ur. 18 V 1899 r. w Krajence. Po wojnie zamieszkał na terenie Niemiec.

Na koniec należy wspomnieć o „pomocnikach Hitlera”, którzy zginęli podczas wojny. Taki los spotkał kapitana Leo Deglera, który urodził się 29 marca 1904 roku w Krajence. Pełnił służbę na Bałkanach i był dowódcą 2.Reiter-Schwadron Serbien. Hauptsturmfuhrer odszedł 21 września 1944 roku. Jego prasowy nekrolog głosi, że zmarł śmiercią bohatera. Podobny los spotkał też Wernera Koepenicka, który odpowiadał za zbrodnie w powiecie wyrzyskim. Służył na froncie wschodnim w Wehrmachcie. Zmarł 26 września 1941 roku w Borysowie koło Odessy. Jednym z ostatnich Niemców poległych w okresie II wojny światowej był hauptscharfuhrer SS Willy Stolz. Na świat przyszedł w Krajence 21 maja 1901 roku. Poległ zaś na początku maja 1945 roku w Czechach. Niewykluczone, że podczas tłumienia antyhitlerowskiego powstania w Pradze.

CDN...

PIOTR TOMASZ

(Krajenka, kontakt: [email protected])

źródła:

T.S. Ceran, Paterek 1939, Bydgoszcz, Gdańsk, Warszawa 2018

Praca Zbiorowa, W cieniu Einsatzgruppen, IPN, Warszawa 2021

I. Mazanowska, Karolewo 1939, Gdańsk – Warszwa 2017

J. Zdrenka, Złotów 1370-2020, Toruń 2020

E. Grot, Czego nie wiemy o zbrodni w Piaśnicy, https://naszahistoria.pl/

M. Tomkiewicz, Zbrodnia w Lasach Piaśnickich jako element zbrodni pomorskiej 1939 roku, ROCZNIK POLSKO-NIEMIECKI 2019, nr 27

Akta sądowe w sprawie Jan Siring, IPN Lu 327/21

D. Lorenzen, Kariera Wernhera von Brauna Od nazistów do NASA, https://www.deutschlandfunk.de/

N. Pochroń, Wernher von Braun: SS-man podbija Księżyc, https://histmag.org/

J. Zdrenka, Mieszkańcy Ziemi Złotowskiej polegli i zaginieni w II wojnie światowej 1939-1945, Złotów 2017

O. Szewczyk, Piękna kariera Sturmbannfuhrera, www.rp.pl

https://www.deutsche-biographie.de

https://www.forum-der-wehrmacht.de

Piotr Tomasz

Komentarze (5)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu 77400.tv z siedzibą w Złotowie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Flatower
Flatower 11.01.2022, 09:15
Tyle lat po II WŚ, ponad 30 lat wolności Polski współczesnej a tu proszę, płaski, jednostronny tekst ksenofobiczny ustawiający, jak z Gomułki, scenę polityczną prosto i zrozumiale, jak dla gawiedzi. Te gadki o germanizacji, napływie elementu germańskiego wraz z zaborami są ciut zbyt prymitywne. Nie chce mi się bawić w plagiat czyjejś znakomitej pracy, ale polecam lekturę książki "Kajś" Zbigniewa Rokity (Nagroda NIKE). Świetna rzecz o Górnym Śląsku, o plebiscytach, o promesach jednych i drugich i o Polsce. Czym ona wtedy była, jak była odbierana i jaka była jej "atrakcyjność". Rzecz uczciwie napisana bo przez młodego Ślązaka, który szuka swoich korzeni. I zamiast latać z siekierą za zdrajcami może należałoby sobie uczciwie odpowiedzieć na jedno pytanie: jak to jest, że potomkowie znamienitych krajeńskich rodów niezłomnych Polaków , po 1945 emigrowali do Niemiec, niektórzy nawet do NRD? Co się liczy w życiu człowieka? Czy mistycyzm wiary, obrzędu i miłość do zawodzenia pieśni, czy tez perspektywa pracy, porządek, dobra organizacja, rozwój zawodowy i los dzieci? Wiem, wiem, żywioł polski na Krajnie był wyższej jakości niż żywioł galicyjski napływający na Śląsk, ale polityka państwa to ośrodki decyzyjne i ich jakość.
aha
aha 11.01.2022, 15:43
Nagroda NIke, to wszystko tłumaczy :)
Flatower
Flatower 12.01.2022, 05:12
Jasne, dla ciebie najważniejsza byłaby wzmianka od ołtarza, przez Ojca dyrektora ? Na szczęście takich jak ty, skorupiaków jest coraz mniej.
aha
aha 12.01.2022, 16:31
pudło, nie jestem osobą wierzącą :)
Flatower
Flatower 12.01.2022, 18:45
To co masz przeciwko Nike? Książkę przeczytaj.

Pozostałe