Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 13:37

Do więzienia za opowiadanie dowcipów! Prawdziwa historia

Podziel się
Oceń

Adam Sznejfeld, senator wybrany z naszego okręgu wyborczego, wysłał niedawno pismo do premiera Donalda Tuska. Domaga się w nim karania za tzw. „mowę nienawiści” i ścigania takich przypadków z urzędu. Ponadto wprowadzenia „rozszerzonej ustawowej definicji mowy nienawiści”. Zapewne szef rządu jeszcze nie zdążył na niego odpowiedzieć, a już sędzia Sądu Rejonowego Gdańsk-Południe skazał jednego z członków Fundacji Pro-Prawo do Życia na rok ograniczenia wolności i zapłatę nawiązki w wysokości 15 tys. zł, mimo że ten przytoczył publicznie tylko to, co przeczytał w zachodnich czasopismach medycznych. W jakim kierunku to wszystko pójdzie? Odpowiedź przynosi historia. Sięgnijmy zatem do czasów, w których m.in. ojciec eurodeputowanego Włodzimierza Cimoszewicza (Koalicja Europejska PO PSL SLD .N Zieloni) i brat Adama Michnika budowali na ziemiach polskich komunistyczny totalitaryzm. Jak wówczas wyglądała walka z mową nienawiści?

Już na wstępie należy zaznaczyć, że komuniści posługiwali się wówczas terminem „rozsiewanie wrogiej propagandy”. Definicja „mowa nienawiści” upowszechniła się natomiast znacznie później. Warto przy tym wspomnieć, że ogromna w tym zasługa Jerzego Urbana – rzecznika komunistycznego rządu w latach 80., który właśnie w ten sposób oceniał Msze święte odprawiane przez księdza Jerzego Popiełuszkę. Kapłan ten był torturowany, a następnie zamordowany w bestialski sposób. Mowa tu o czasach, w których obecny eurodeputowany Leszek Miller piął się po wysokich szczeblach partyjnej kariery w PZPR (partia komunistyczna). 

Pod definicję „rozsiewania wrogiej propagandy” (współcześnie „mowa nienawiści”) podciągano wówczas m.in. opowiadanie dowcipów politycznych. Tego typu wypowiedzi, zdaniem przedstawicieli władzy ludowej, były szczególnie niebezpieczne i zagrażały podstawom systemu komunistycznego. Konsekwencją takiego myślenia stało się skazywanie domorosłych satyryków na kary pozbawienie wolności, które odbywane były w więzieniach i obozach pracy. Taki los spotkał m.in. Romana Erdmanna - mieszkańca Ziemi Krajeńskiej. Mężczyzna był pracownikiem PKP.

Informacje o jego satyrycznych popisach, które odbywały się m.in. na terenie Krajenki i w pociągach, na skutek donosów informatorów trafiły w końcu do organów ścigania, które zdecydowały się na zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Zdaniem prokuratora Michałkiewicza, Roman Erdmann rozpowszechniał „fałszywe wiadomości, mogące wyrządzić istotną szkodę interesom Państwa Polskiego i obniżyć powagę jego naczelnych organów przez opowiadanie ordynarnego dowcipu, którego sensem i istotą było między innymi stwierdzenie, że Polska nie jest państwem suwerennym”.  

Roman Erdmann na rozprawę oczekiwał w więzieniu w Chojnicach. Tymczasowym aresztowaniem, jak uzasadnił prokurator Michałkiewicz, zapobieżono możliwości „mataczenia” w śledztwie. W tym miejscu należy wyjaśnić, że „istotną szkodę interesom Państwa Polskiego” czynił opowiadany przez Erdmanna dowcip o Stalinie i córce Bieruta. W wielkim skrócie treść żartu wyglądała następująco. Córka Prezydenta Bieruta namawiała przywódcę ZSRR do zdjęcia ubrania i wspólnej kąpieli. Stalin przystał na to z ochotą, rozebrał się jednak tylko do kąpielówek. Kobieta nalegała więc dalej, by i te zdjął. Stalin tak uczynił, wszedł do wody i ponownie zaczął nawoływać kobietę do wspólnej kąpieli. W reakcji usłyszał od córki Bieruta, że ta wcale nie miała na to ochoty, chciała jedynie zobaczyć jaki ch... Polską rządzi.

Dochodzenie w sprawie Erdmanna, które toczyło się pod zarzutem „rozpowszechniania nieprawdziwych wiadomości”, prowadził Bogusław Borodzicz z Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Bydgoszczy. To właśnie on 4 lipca 1950 roku sporządził akt oskarżenia. Stwierdził w nim m.in., że „oskarżony uwłaczał czci i powadze premierowi rządu ZSRR Generalissimusowi Jozefowi Stalinowi” i tym samym naruszył art. 22 tzw. małego kodeksu karnego. Materiał oskarżenia opierał się na zeznaniach dwóch świadków. Mowa tu o słuchaczach dowcipów, mieszkańcach miejscowości Skórka i Wierzchowo. 

Przygotowaną wersję aktu oskarżenia zatwierdził prokurator Masojada i sprawa trafiła do sądu. Przewodniczącym składu orzekającego Sądu Apelacyjnego w Bydgoszczy, który rozpatrywał sprawę, był sędzia Dąbrowski. Oskarżycielem zaś prokurator Strzałkowski. Po przeprowadzeniu postępowania, 1 września 1950 roku skazano Romana Erdmanna na 10 miesięcy pozbawienia wolności. Warto podkreślić postawę oskarżonego, który rezolutnie przyznał się do winy „w całej rozciągłości”.  

Czego uczy ta historia? Oczywiście ukazuje ona przede wszystkim to, że wolność słowa ma ogromną wartość. Dlatego należy bać się polityków, którzy w każdych czasach postulują jej ograniczenie. Należy przy tym pamiętać, że Stalin także ładnie się uśmiechał. Co więcej, rozdawał dzieciom cukierki. W tym samym czasie pretorianie bezpieki rozdawali razy tym, którzy pragnęli jedynie wolności. Historia lubi się powtarzać. W zasadzie robi to już na naszych oczach.

Informacja o Marianie Cimoszewiczu m.in. tu: za prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak

Marian Cimoszewicz - ojciec Włodzimierza Cimoszewicza. Był w Informacji Wojskowej. (niezlomni.com)

 Czy Marian Cimoszewicz – ojciec Włodzimierza Cimoszewicza jest zbrodniarzem komunistycznym? | Pressmania

O rozliczeniu morderców ks. Jerzego: Dezubekizacja niedoskonała. Morderca ks. Jerzego Popiełuszki spokojny o swoją emeryturę (pch24.pl)

źródła artykułu: materiały archiwalne IPN


Napisz komentarz

Komentarze

Poseł 29.01.2024 08:10 AM
I jak to jest, że złodziej krzyczy najgłośniej: łapać złodzieja! Mądrość ludowa to skarbnica.

Temperatura: 9°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1021 hPa
Wiatr: 3 km/h

Reklama Marcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: Amanda Hegseth Treść komentarza: Oto moje świadectwo o tym, jak zostałem członkiem Illuminati. Lord Felix pomógł mi odzyskać życie, gdy byłem już na skraju śmierci. Po około dwóch latach i sześciu miesiącach – w czasie których doświadczyłem zdrady ze strony wielu innych członków Illuminati – byłem całkowicie załamany i zrujnowany finansowo. Pewnego dnia, przeglądając internet, natrafiłem na wpis wielkiego członka Illuminati, Lorda Felixa. Napisał on, że jako członek Illuminati można stać się sławnym, bogatym i odnieść sukces w życiu. Skontaktowałem się z nim, wyjaśniłem swoją sytuację, a on wskazał mi proces rejestracji. Opłaciłem przystąpienie do organizacji i zostałem wtajemniczony w Światowy Porządek Illuminati (World Order of the Illuminati). Otrzymałem wszelkie wytyczne i dowiedziałem się, że po inicjacji nowi członkowie otrzymują nagrodę w wysokości 2 000 000 dolarów w gotówce. Dzięki pomocy Lorda Felixa zostałem w pełni przyjęty w szeregi Illuminati. Jeśli wcześniej padłeś ofiarą oszustów, spróbuj skontaktować się z Lordem Felixem – to Twoja najlepsza szansa, by osiągnąć w życiu to, o czym marzysz. Możesz się z nim skontaktować przez WhatsApp pod numerem +2348168034022. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 04:39 Źródło komentarza: Rok pism, jeden telefon i znak pod folią. Tak wygląda walka o bezpieczeństwo w Świętej Autor komentarza: pferd Treść komentarza: Lajkonik. Data dodania komentarza: 26.10.2026, 20:47 Źródło komentarza: Wielka farma słoneczna i potężne wiatraki. Zalesie, Pieczynek i Zawilce przed wielką zmianą Autor komentarza: TXV Treść komentarza: NOV Data dodania komentarza: 26.10.2026, 20:46 Źródło komentarza: Wielka farma słoneczna i potężne wiatraki. Zalesie, Pieczynek i Zawilce przed wielką zmianą Autor komentarza: D00pa Treść komentarza: A gdzie w tym wszystkim radny Koronkiewicz? Data dodania komentarza: 25.10.2026, 21:38 Źródło komentarza: „Samozwańczy” szeryf rusza na radnych Autor komentarza: akuszerka Treść komentarza: A nie mógł Kmicic5079 zakotwiczyć w jakiej damie w konwencji "strzał z boku"? Data dodania komentarza: 25.10.2026, 14:09 Źródło komentarza: Wielka farma słoneczna i potężne wiatraki. Zalesie, Pieczynek i Zawilce przed wielką zmianą Autor komentarza: MaMaFuMiCa Treść komentarza: Miałbyś rację gdyby chodziło o artykuł i personalizację. To luźna forma a sjąd wiesz ile telefonów zrobili? Data dodania komentarza: 25.10.2026, 12:45 Źródło komentarza: „Samozwańczy” szeryf rusza na radnych