Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 30 września 2026 11:22

ROLA TRADYCJI I DZIEDZICTWA KULTUROWEGO NA OBSZARACH WIEJSKICH

Nie ma wątpliwości, że wieś jest mocną częścią polskiej kultury i tożsamości. To tam właśnie rodziły się tradycje i obrzędy kultywowane do dziś. Rozwój obszarów wiejskich w Polsce jest oparty o lokalny potencjał - środowisko naturalne, tradycje historyczne, kulturowe i kulinarne, atrakcyjne położenie geograficzne sprzyjające rozwojowi turystyki. Dlatego właśnie unijne działania w ramach Wspólnej Polityki Rolnej wspierają także ten obszar.
  • 11.10.2022 01:14 PM
  • Autor: Grupa Tipmedia
ROLA TRADYCJI I DZIEDZICTWA KULTUROWEGO NA OBSZARACH WIEJSKICH

 

Dla wielu WPR oznacza przede wszystkim dopłaty do upraw czy też wsparcie młodych rolników, którzy chcą – jak ich ojcowie – pracować w gospodarstwie. WPR ma sprawić, że unijne rolnictwo będzie nowoczesne, efektywne, konkurencyjne, ale też nie będzie oderwane od swoich korzeni. Co więcej, swoją tradycję będzie umiało wykorzystać. Stąd właśnie postawienie na dziedzictwo. Mówimy tutaj o wspieraniu takich inicjatyw jak zachowywanie pamięci o obrzędach i zwyczajach przez muzea, domy kultury lokalne stowarzyszenia czy koła gospodyń. 

Skoro o nich już mowa, to trzeba wspomnieć o kolejnym aspekcie dziedzictwa, czyli lokalnej kuchni. To arcyważny element kulturowy. Stąd dbałość o to, żeby tradycyjne przepisy i metody wytwarzania żywności nie popadły w zapomnienie. Odpowiednie wsparcie służące wzmocnieniu i rozwojowi rynku żywności lokalnej i regionalnej przyczyni się do ochrony dziedzictwa kulinarnego i kulturowego regionów, promocji tradycji i rozpowszechniania jej w UE. Pozwoli także na wykorzystanie potencjalnych korzyści dla gospodarczego rozwoju wsi.

W kontekście rozwoju społeczno-gospodarczego obszarów wiejskich nie należy zapominać o roli, jaką odgrywają obiekty dziedzictwa kulturowego, które z jednej strony budują tożsamość lokalnej społeczności, a z drugiej stanowią czynnik podnoszący atrakcyjność tych miejsc. Polska malownicza wieś nie byłaby sobą, gdyby nie stały tu stare drewniane kościoły, cerkwie, dwory czy zagrody. Także na tym dziedzictwie architektonicznym skupia się Wspólna Polityka Rolna. Dzięki niej możliwe jest zachowanie takich obiektów, aby dalej dawały świadectwo naszej przeszłości. 

Odnowione zabytki często stają się magnesem turystycznym, będąc wizytówką miejscowości i sprawiając, że ona odżywa. Turyści przyjeżdżający spacerować szlakiem odnowionych zabytków muszą gdzieś zjeść, zatrzymać się i przenocować. To z kolei otwiera drogę lokalnym rolnikom-przedsiębiorcom zajmującym się np. agroturystyką.

Żeby jednak tak się stało potrzebna jest silna społeczność lokalna mająca wspólny cel i potrafiąca wspólnie go osiągnąć. Dlatego właśnie lokalna tożsamość i dziedzictwo kulturowe wspierane są przez Wspólną Politykę Rolną głównie w ramach interwencji LEADER, w oparciu o Lokalne Strategie Rozwoju.



 

W filmie, który znajduje się pod tym linkiem: https://www.youtube.com/watch?v=vQDrYjAFufs pokazujemy przykłady tego, w jaki sposób mieszkańcy polskiej wsi dbają o swoje dziedzictwo kulturowego.

Natomiast więcej informacji na temat działań na rzecz zachowania dziedzictwa kulturowego na obszarach wiejskich znaleźć można w dokumencie przygotowanym przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi – Plan Strategiczny dla Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023-2027.



 

Fot. https://www.istockphoto.com/pl

--- Artykuł sponsorowany ---


Temperatura: 16°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1030 hPa
Wiatr: 13 km/h

Reklama Marcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: ciekawość Treść komentarza: Co na to pan Henryk Stokłosa, który ostatnio chce się przytulić na facebooku do Janusza Lemanowicza? Data dodania komentarza: 30.09.2026, 09:29 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: Signum temporis Treść komentarza: Wraca insynuacja wypowiedziana przez Mariusza Szalbierza w roku 2006, że Janusz Lemanowicz uczestniczył w zabójstwie Ryszarda Winkowskiego. Ta enuncjacja ukazała się w Tygodniku Nowym za czasów, kiedy redaktorem naczelnym był właśnie Mariusz Szalbierz, wieśniak z Białośliwia. To przejaw kryminalnego hejtu ze strony mafijnego układu powiatowego zależnego od tuzów gospodarki smrodowej. Pomówiony zwrócił się do śledczych policji o zajęcie stanowiska w tym zgłoszeniu publicznym. Komenda Wojewódzka Policji odpowiedziała, że osoba pomówiona przez Szalbierza w prasie nie jest stroną postępowania w sprawie tego zabójstwa. Na jakiś czas pomawiacze ucichli, aż któregoś dnia jakaś kurew ze Złotowa, Orłowska wystąpiła na jakimś forum internetowym, że to nie stary Lemanowicz, a jego syn, który często balował na dyskotekach koło dworca, nagle zniknął, wyjechał do USA. I to on miał być sprawcą, czy współsprawcą zbrodni. Orłowska relacjonuje swoje myśli nieuczesane jak by była świadkiem balang dyskotekowych w czasie, gdy zginął Ryszard Winkowski. W tym czasie miała ona 12-13 lat. Ciekawe ile forsiastych facetów przeleciało w krzakach tego kurwiszona. Dzisiaj ponownie ten układ mafijno-kurewski wraca do fałszywego oskarżenia mieszając różne byty, różne zdarzenia i inkryminując znowu nielubianym obywatelom czyny zbrodnicze. To oni, ci pomawiacze są zbrodniarzami. Data dodania komentarza: 30.09.2026, 09:03 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: pytak Treść komentarza: Czy chodzi o Jarosław Lemanowicz ze Złotowa? Data dodania komentarza: 29.09.2026, 20:17 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: Franciszkanin Treść komentarza: A czy ktoś wie kiedy rusza proces ,,mieszkańca” Zakrzewa? Data dodania komentarza: 29.09.2026, 13:38 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji. Autor komentarza: Ryszard Treść komentarza: Panie Kamilu. Nie wiem co tam było wcześniej czy coś gasi czy nie gasi, ja odnoszę się do tego co widziałem na sesji. Strata siedmiu milionów jest bardzo duża strata jak również i te szwajcarskie co pan pisze ale jeżeli nie będziecie o tym pisać to ludzie o tym też nie będą wiedzieć. Każdego mieszkańca interesuje to co się dzieje teraz Jakie są perspektywy na przyszłość Ja również w ten sposób tak patrzę pomimo że rzadko oglądam sesję zaciekawiła mnie po prostu ta ostatnia o której pan pisał i widzę że jest tylko kilku radnych którzy zabierają głos a reszta siedzi jak strusie A czy to coś dobrego przyniesie to przyszłość pokażę Pozdrawiam Data dodania komentarza: 29.09.2026, 12:03 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji. Autor komentarza: Kamil Ceranowski Treść komentarza: Panie Ryszardzie, Cieszę się, że wraca Pan do tej dyskusji bo wyraźnie brakuje w niej pewnych przesłanek i faktów. Odpowiem Panu bezpośrednio i bez ogródek, bo zależy mi na jasnych zasadach. Sama utrata dotacji czy kwestia środków finansowych to nie jest dla nas nowość ani „nieodkryty temat”. Dla nas utrata tych milionów to po prostu bezpośrednia konsekwencja konkretnych działań i stylu sprawowania władzy, o którym na portalu pisaliśmy już wielokrotnie. Przypomnę tylko nasze artykuły o funduszach szwajcarskich, o całkowitym zaniechaniu obranego wcześniej kierunku czy wręcz całopaleniu dotychczasowych wysiłków i wyznaczonego kierunku miasta. Co do środków z ZIT: pieniądze te przecież nie przepadną bezpowrotnie w próżni. System jest skonstruowany tak, że trafiają one do obszaru zintegrowanego i gmina Złotów doskonale je wykorzysta. Wygrywa sprytniejszy, ale te fundusze nie przejdą bokiem tak, jak stało się to z funduszami szwajcarskimi. Piszemy o mechanizmach, wałkowanie samego faktu utraty środków po raz kolejny, byłoby po prostu powielaniem tego samego a nawet zaprzeczaniu postawionej wcześniej tezie schematu, o którym alarmowaliśmy już wcześniej. Bardzo sprytnie jednak przy tej okazji przywołał Pan nazwisko radnego Koronkiewicza, zupełnie pomijając fakt, że to przecież on jest jednym z ojców obecnego stanu rzeczy. W kontekście Pana zarzutów o polityczne układy wygląda to wręcz podręcznikowo. Mamy tu do czynienia z klasycznym zjawiskiem socjologicznym i politycznym: podpalacz przychodzi jako gapi na swój własny pożar, kręci głową z udawanym przejęciem i głośno narzeka: „Ojej, ale się narobiło! Jak tak w ogóle można?!”. Pamiętam ten cały proces niezwykle dokładnie, doskonale wiemy, co dokładnie działo się wówczas wewnątrz tego klubu i komitetu. Posiadamy wiedzę u samego źródła. Dlatego uważam, że ojciec tego politycznego projektu nie powinien teraz udawać zaskoczonego i krytykować swojego własnego „dziecka” w sensie politycznym, kiedy owoce jego dawnych decyzji właśnie zbieramy. Jako redakcja nie unikamy trudnych tematów. Nie budujemy jednak artykułów na zawołanie, ale chętnie udostępnimy Panu miejsce na własne przemyślenia. Wspomniany teraz, można powiedzieć wyciąga dokumenty, pisze interpelacje i próbuje reżyserować emocje mieszkańców na sesjach a tak na prawdę gasi pożar, który sam wzniecił. Bliżej wyborów opublikujemy coś więcej w tej sprawie. Pozdrawiam po sąsiedzku z Mickiewicza! Data dodania komentarza: 29.09.2026, 10:03 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji.