Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 30 września 2026 10:19

Jak wygenerować zyski na rynku brytyjskim i zdobyć tam mocną pozycję?

Pomimo Brexitu Wielka Brytania jest wciąż jednym z najbardziej atrakcyjnych rynków dla polskich firm. Problemem dla wielu z nich okazuje się wybór skutecznych narzędzi do realizacji strategii wejścia. Przedsiębiorcy realizujący np. projekty internacjonalizacyjne lub próbujący własnymi siłami wejść na nowy rynek często zadają sobie pytania typu: Jak zaplanować efektywne działania w pierwszych i kolejnych 12 miesiącach? Jakich kontaktów należy szukać, aby skutecznie wejść na rynek brytyjski? Czym różnią się negocjacje z partnerami z UK od innych?
  • 19.05.2022 02:00 PM
  • Autor: Grupa Tipmedia
Jak wygenerować zyski na rynku brytyjskim i zdobyć tam mocną pozycję?

Jednak niekiedy, nawet duże nakłady na działania marketingowe okazują się nieskuteczne. Dlatego czasem warto zacząć od podstaw i zastanowić się nad tym, czy jestem świadomy czego NIE wiem?

Nie czekaj! Zapisz się już dziś: https://szkolenia.bonanotitia.org

Aby pomóc firmom w unikaniu błędów i wybraniu optymalnej ścieżki działań business powstał unikalny brytyjsko-polski projekt z dziedziny Business Development poświęcony rynkowi Wielkiej Brytanii, a w szczególności możliwościom rozwijania biznesu w północnej części Anglii. Jego partnerami są Fundacja Bona Notitia oraz inkubator technologiczny C4DI w Hull.


Celem projektu jest przybliżenie polskim firmom szans biznesowych w ekosystemie generującym jedne z największych przychodów w Europie, czyli regionu zwanego "the Northern Powerhouse". W jego zasięg wchodzą m.in. takie miasta jak Hull, Leeds, Sheffield, Manchester czy Liverpool. Region ten jest łatwo dostępny dzięki połączeniom lotniczym pomiędzy Doncaster a wieloma portami lotniczymi w całej Polsce.


Z punktu widzenia rodzimych przedsiębiorstw firm najważniejsze jest zaangażowanie w projekt brytyjskich partnerów, a w szczególności inkubatora C4DI należącego do sieci Barclays Eagle Labs zrzeszającej w sumie 29 podmiotów, zajmujących się na co dzień rozwijaniem kontaktów biznesowych.

szkolenie

Najbliższe spotkanie w cyklu odbędzie się w dniach 31 maja - 1 czerwca w Miejskim Inkubatorze Przedsiębiorczości Rawa. Ink w Katowicach.

 

Dwudniową sesję poprowadzi Bob Spence z C4DI International, a w jej toku uczestnicy otrzymają 16 godzin materiału w języku angielskim, w tym część dyskusyjną oraz niezwykle cenną networkingową. Udział w sesjach weźmie 5 przedstawicieli instytucji prywatnych i publicznych z północnej Anglii, w tym C4DI, The Northern Powerhouse, a także eksperci pracujących na rzecz UK Department of International Trade.

 

Zaproszeni prelegenci reprezentują łącznie:

• ponad 12,000 aktywnych kontaktów biznesowych w północnej Anglii

• 14 inkubatorów biznesu

• 17 grup networkingowych


Nadrzędnym celem trwającego od marca projektu jest ułatwienie polskim firmom wejścia w ten ekosystem i wykorzystania ich potencjału na dynamicznie rozwijającym się rynku. Wśród firm, które dotychczas wzięły udział w projekcie są m.in. przedsiębiorstwa z branży Tech / IT, fotowoltaiki czy mediów. Co najważniejsze, wszystkie uznały, że udział w projekcie znacząco przyczynił się do modyfikacji ich działań biznesowych.

 
Zapisy do udziału w projekcie trwają do 26 maja poprzez formularz na stronie https://szkolenia.bonanotitia.org, gdzie znajdują się szczegółowe informacje. Liczba miejsc jest ograniczona.

 

 

Materiał zewnętrzny


Temperatura: 15°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1030 hPa
Wiatr: 13 km/h

Reklama Marcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: ciekawość Treść komentarza: Co na to pan Henryk Stokłosa, który ostatnio chce się przytulić na facebooku do Janusza Lemanowicza? Data dodania komentarza: 30.09.2026, 09:29 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: Signum temporis Treść komentarza: Wraca insynuacja wypowiedziana przez Mariusza Szalbierza w roku 2006, że Janusz Lemanowicz uczestniczył w zabójstwie Ryszarda Winkowskiego. Ta enuncjacja ukazała się w Tygodniku Nowym za czasów, kiedy redaktorem naczelnym był właśnie Mariusz Szalbierz, wieśniak z Białośliwia. To przejaw kryminalnego hejtu ze strony mafijnego układu powiatowego zależnego od tuzów gospodarki smrodowej. Pomówiony zwrócił się do śledczych policji o zajęcie stanowiska w tym zgłoszeniu publicznym. Komenda Wojewódzka Policji odpowiedziała, że osoba pomówiona przez Szalbierza w prasie nie jest stroną postępowania w sprawie tego zabójstwa. Na jakiś czas pomawiacze ucichli, aż któregoś dnia jakaś kurew ze Złotowa, Orłowska wystąpiła na jakimś forum internetowym, że to nie stary Lemanowicz, a jego syn, który często balował na dyskotekach koło dworca, nagle zniknął, wyjechał do USA. I to on miał być sprawcą, czy współsprawcą zbrodni. Orłowska relacjonuje swoje myśli nieuczesane jak by była świadkiem balang dyskotekowych w czasie, gdy zginął Ryszard Winkowski. W tym czasie miała ona 12-13 lat. Ciekawe ile forsiastych facetów przeleciało w krzakach tego kurwiszona. Dzisiaj ponownie ten układ mafijno-kurewski wraca do fałszywego oskarżenia mieszając różne byty, różne zdarzenia i inkryminując znowu nielubianym obywatelom czyny zbrodnicze. To oni, ci pomawiacze są zbrodniarzami. Data dodania komentarza: 30.09.2026, 09:03 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: pytak Treść komentarza: Czy chodzi o Jarosław Lemanowicz ze Złotowa? Data dodania komentarza: 29.09.2026, 20:17 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: Franciszkanin Treść komentarza: A czy ktoś wie kiedy rusza proces ,,mieszkańca” Zakrzewa? Data dodania komentarza: 29.09.2026, 13:38 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji. Autor komentarza: Ryszard Treść komentarza: Panie Kamilu. Nie wiem co tam było wcześniej czy coś gasi czy nie gasi, ja odnoszę się do tego co widziałem na sesji. Strata siedmiu milionów jest bardzo duża strata jak również i te szwajcarskie co pan pisze ale jeżeli nie będziecie o tym pisać to ludzie o tym też nie będą wiedzieć. Każdego mieszkańca interesuje to co się dzieje teraz Jakie są perspektywy na przyszłość Ja również w ten sposób tak patrzę pomimo że rzadko oglądam sesję zaciekawiła mnie po prostu ta ostatnia o której pan pisał i widzę że jest tylko kilku radnych którzy zabierają głos a reszta siedzi jak strusie A czy to coś dobrego przyniesie to przyszłość pokażę Pozdrawiam Data dodania komentarza: 29.09.2026, 12:03 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji. Autor komentarza: Kamil Ceranowski Treść komentarza: Panie Ryszardzie, Cieszę się, że wraca Pan do tej dyskusji bo wyraźnie brakuje w niej pewnych przesłanek i faktów. Odpowiem Panu bezpośrednio i bez ogródek, bo zależy mi na jasnych zasadach. Sama utrata dotacji czy kwestia środków finansowych to nie jest dla nas nowość ani „nieodkryty temat”. Dla nas utrata tych milionów to po prostu bezpośrednia konsekwencja konkretnych działań i stylu sprawowania władzy, o którym na portalu pisaliśmy już wielokrotnie. Przypomnę tylko nasze artykuły o funduszach szwajcarskich, o całkowitym zaniechaniu obranego wcześniej kierunku czy wręcz całopaleniu dotychczasowych wysiłków i wyznaczonego kierunku miasta. Co do środków z ZIT: pieniądze te przecież nie przepadną bezpowrotnie w próżni. System jest skonstruowany tak, że trafiają one do obszaru zintegrowanego i gmina Złotów doskonale je wykorzysta. Wygrywa sprytniejszy, ale te fundusze nie przejdą bokiem tak, jak stało się to z funduszami szwajcarskimi. Piszemy o mechanizmach, wałkowanie samego faktu utraty środków po raz kolejny, byłoby po prostu powielaniem tego samego a nawet zaprzeczaniu postawionej wcześniej tezie schematu, o którym alarmowaliśmy już wcześniej. Bardzo sprytnie jednak przy tej okazji przywołał Pan nazwisko radnego Koronkiewicza, zupełnie pomijając fakt, że to przecież on jest jednym z ojców obecnego stanu rzeczy. W kontekście Pana zarzutów o polityczne układy wygląda to wręcz podręcznikowo. Mamy tu do czynienia z klasycznym zjawiskiem socjologicznym i politycznym: podpalacz przychodzi jako gapi na swój własny pożar, kręci głową z udawanym przejęciem i głośno narzeka: „Ojej, ale się narobiło! Jak tak w ogóle można?!”. Pamiętam ten cały proces niezwykle dokładnie, doskonale wiemy, co dokładnie działo się wówczas wewnątrz tego klubu i komitetu. Posiadamy wiedzę u samego źródła. Dlatego uważam, że ojciec tego politycznego projektu nie powinien teraz udawać zaskoczonego i krytykować swojego własnego „dziecka” w sensie politycznym, kiedy owoce jego dawnych decyzji właśnie zbieramy. Jako redakcja nie unikamy trudnych tematów. Nie budujemy jednak artykułów na zawołanie, ale chętnie udostępnimy Panu miejsce na własne przemyślenia. Wspomniany teraz, można powiedzieć wyciąga dokumenty, pisze interpelacje i próbuje reżyserować emocje mieszkańców na sesjach a tak na prawdę gasi pożar, który sam wzniecił. Bliżej wyborów opublikujemy coś więcej w tej sprawie. Pozdrawiam po sąsiedzku z Mickiewicza! Data dodania komentarza: 29.09.2026, 10:03 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji.