Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 30 września 2026 09:59

Zapraszamy na szkolenie dla firm zainteresowanych rynkiem brytyjskim

Jak powiększyć zasięg swojego biznesu na jeden z najatrakcyjniejszych kierunków biznesowych w Europie? Jak nauczyć się myśleć po "brytyjsku"? Jak odszukać niewidoczne aspekty i szanse kryjące się w Wielkiej Brytanii?
  • 20.04.2022 01:00 PM
  • Autor: Grupa Tipmedia
Zapraszamy na szkolenie dla firm zainteresowanych rynkiem brytyjskim

Dzięki współpracy Fundacji Bona Notitia oraz inkubatora C4DI z Hull w Wielkiej Brytanii oraz zaangażowaniu innych partnerów polskich i brytyjskich (wśród których są m.in. sieć inkubatorów Barclays Eagle Labs, kancelaria prawna KTW oraz Miejski Inkubator Przedsiębiorczości Rawa.Ink w Katowicach) udało się zorganizować unikalny na polskim rynku projekt szkoleniowy adresowany do przedsiębiorców, w tym startupów, zainteresowanych wejściem na rynek brytyjski zatytułowany „Pathway to selling in the UK”, czyli „Droga do sprzedaży w Wielkiej Brytanii”.

Cykl obejmujący sześć dwudniowych warsztatów szkoleniowych został zainaugurowany w marcu spotkaniem poświęconym tematowi „Why Export to the UK?”. Pomysł na szkolenie jest odpowiedzią na potrzebę lepszego zrozumienia specyfiki tego rynku, z uwzględnieniem zmian, jakie wywołały Brexit oraz pandemia Covid.

Zainteresowane firmy mogą zgłaszać się poprzez formularz na stronie https://szkolenia.bonanotitia.org

„Rynek brytyjski wciąż należy do najatrakcyjniejszych w Europie, zarówno gdy chodzi o jego wielkość, jak też marżowość z punktu widzenia eksportera. Do tego polskie firmy cieszą się tam generalnie dobrą reputacją, szczególnie podmioty z sektora IT” – mówi Bob Spence, ekspert prowadzący szkolenia.

„Szkolenie ze sprzedaży na rynek brytyjski zwróciło nam uwagę na wiele aspektów, których polskie firmy często nie dostrzegają, rozmawiając z kontrahentami z Wysp” – mówi Paweł Bałka z firmy Voltmax, jeden z uczestników pierwszego szkolenia.

Aneta Wieczorke z firmy informatycznej Softiq dodaje: „Między innymi dzięki udziałowi w warsztatach niedługo później zorganizowaliśmy misję handlową do Wielkiej Brytanii, w trakcie której odwiedziliśmy inkubator C4DI. Zarówno szkolenie, jak i wizyta w Hull, pozwoliły nam jeszcze lepiej poznaliśmy nasze możliwości i przygotować strategię dalszej ekspansji. Już teraz czekamy na kolejne szkolenie”.

pathway to selling in the uk

Uczestniczący w cyklu polscy przedsiębiorcy mogą bowiem otrzymać dedykowane wsparcie ze strony inkubatora C4DI oraz wspólnie z brytyjskimi partnerami pracować nad optymalizacją rozwoju sprzedaży.

Następne spotkanie odbędzie już wkrótce – 27 i 28 kwietnia w Inkubatorze Rawa Ink w Katowicach. Jego temat to: „Why is the Polish-to-UK business experience important to understand?”. Wśród poruszanych tematów będą m.in. kwestie komunikacji międzykulturowej oraz symulacje negocjacji handlowych z brytyjskimi nabywcami, których reprezentować będą osoby odpowiadające za decyzje zakupowe w brytyjskich firmach (m.in. Gateway Procurement), a w gronie trenerów będą m.in.: Bob Spence (C4DI UK), Kaja Szczygieł (C4DI PL), Kasia Łanucha (Cambridge University), Martin Byrne (4N).

 

Artykuł powstał Dzięki współpracy Fundacji Bona Notitia oraz inkubatora C4DI z Hull w Wielkiej Brytanii.

 

Materiał Partnera


Temperatura: 15°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1030 hPa
Wiatr: 13 km/h

Reklama Marcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: ciekawość Treść komentarza: Co na to pan Henryk Stokłosa, który ostatnio chce się przytulić na facebooku do Janusza Lemanowicza? Data dodania komentarza: 30.09.2026, 09:29 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: Signum temporis Treść komentarza: Wraca insynuacja wypowiedziana przez Mariusza Szalbierza w roku 2006, że Janusz Lemanowicz uczestniczył w zabójstwie Ryszarda Winkowskiego. Ta enuncjacja ukazała się w Tygodniku Nowym za czasów, kiedy redaktorem naczelnym był właśnie Mariusz Szalbierz, wieśniak z Białośliwia. To przejaw kryminalnego hejtu ze strony mafijnego układu powiatowego zależnego od tuzów gospodarki smrodowej. Pomówiony zwrócił się do śledczych policji o zajęcie stanowiska w tym zgłoszeniu publicznym. Komenda Wojewódzka Policji odpowiedziała, że osoba pomówiona przez Szalbierza w prasie nie jest stroną postępowania w sprawie tego zabójstwa. Na jakiś czas pomawiacze ucichli, aż któregoś dnia jakaś kurew ze Złotowa, Orłowska wystąpiła na jakimś forum internetowym, że to nie stary Lemanowicz, a jego syn, który często balował na dyskotekach koło dworca, nagle zniknął, wyjechał do USA. I to on miał być sprawcą, czy współsprawcą zbrodni. Orłowska relacjonuje swoje myśli nieuczesane jak by była świadkiem balang dyskotekowych w czasie, gdy zginął Ryszard Winkowski. W tym czasie miała ona 12-13 lat. Ciekawe ile forsiastych facetów przeleciało w krzakach tego kurwiszona. Dzisiaj ponownie ten układ mafijno-kurewski wraca do fałszywego oskarżenia mieszając różne byty, różne zdarzenia i inkryminując znowu nielubianym obywatelom czyny zbrodnicze. To oni, ci pomawiacze są zbrodniarzami. Data dodania komentarza: 30.09.2026, 09:03 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: pytak Treść komentarza: Czy chodzi o Jarosław Lemanowicz ze Złotowa? Data dodania komentarza: 29.09.2026, 20:17 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: Franciszkanin Treść komentarza: A czy ktoś wie kiedy rusza proces ,,mieszkańca” Zakrzewa? Data dodania komentarza: 29.09.2026, 13:38 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji. Autor komentarza: Ryszard Treść komentarza: Panie Kamilu. Nie wiem co tam było wcześniej czy coś gasi czy nie gasi, ja odnoszę się do tego co widziałem na sesji. Strata siedmiu milionów jest bardzo duża strata jak również i te szwajcarskie co pan pisze ale jeżeli nie będziecie o tym pisać to ludzie o tym też nie będą wiedzieć. Każdego mieszkańca interesuje to co się dzieje teraz Jakie są perspektywy na przyszłość Ja również w ten sposób tak patrzę pomimo że rzadko oglądam sesję zaciekawiła mnie po prostu ta ostatnia o której pan pisał i widzę że jest tylko kilku radnych którzy zabierają głos a reszta siedzi jak strusie A czy to coś dobrego przyniesie to przyszłość pokażę Pozdrawiam Data dodania komentarza: 29.09.2026, 12:03 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji. Autor komentarza: Kamil Ceranowski Treść komentarza: Panie Ryszardzie, Cieszę się, że wraca Pan do tej dyskusji bo wyraźnie brakuje w niej pewnych przesłanek i faktów. Odpowiem Panu bezpośrednio i bez ogródek, bo zależy mi na jasnych zasadach. Sama utrata dotacji czy kwestia środków finansowych to nie jest dla nas nowość ani „nieodkryty temat”. Dla nas utrata tych milionów to po prostu bezpośrednia konsekwencja konkretnych działań i stylu sprawowania władzy, o którym na portalu pisaliśmy już wielokrotnie. Przypomnę tylko nasze artykuły o funduszach szwajcarskich, o całkowitym zaniechaniu obranego wcześniej kierunku czy wręcz całopaleniu dotychczasowych wysiłków i wyznaczonego kierunku miasta. Co do środków z ZIT: pieniądze te przecież nie przepadną bezpowrotnie w próżni. System jest skonstruowany tak, że trafiają one do obszaru zintegrowanego i gmina Złotów doskonale je wykorzysta. Wygrywa sprytniejszy, ale te fundusze nie przejdą bokiem tak, jak stało się to z funduszami szwajcarskimi. Piszemy o mechanizmach, wałkowanie samego faktu utraty środków po raz kolejny, byłoby po prostu powielaniem tego samego a nawet zaprzeczaniu postawionej wcześniej tezie schematu, o którym alarmowaliśmy już wcześniej. Bardzo sprytnie jednak przy tej okazji przywołał Pan nazwisko radnego Koronkiewicza, zupełnie pomijając fakt, że to przecież on jest jednym z ojców obecnego stanu rzeczy. W kontekście Pana zarzutów o polityczne układy wygląda to wręcz podręcznikowo. Mamy tu do czynienia z klasycznym zjawiskiem socjologicznym i politycznym: podpalacz przychodzi jako gapi na swój własny pożar, kręci głową z udawanym przejęciem i głośno narzeka: „Ojej, ale się narobiło! Jak tak w ogóle można?!”. Pamiętam ten cały proces niezwykle dokładnie, doskonale wiemy, co dokładnie działo się wówczas wewnątrz tego klubu i komitetu. Posiadamy wiedzę u samego źródła. Dlatego uważam, że ojciec tego politycznego projektu nie powinien teraz udawać zaskoczonego i krytykować swojego własnego „dziecka” w sensie politycznym, kiedy owoce jego dawnych decyzji właśnie zbieramy. Jako redakcja nie unikamy trudnych tematów. Nie budujemy jednak artykułów na zawołanie, ale chętnie udostępnimy Panu miejsce na własne przemyślenia. Wspomniany teraz, można powiedzieć wyciąga dokumenty, pisze interpelacje i próbuje reżyserować emocje mieszkańców na sesjach a tak na prawdę gasi pożar, który sam wzniecił. Bliżej wyborów opublikujemy coś więcej w tej sprawie. Pozdrawiam po sąsiedzku z Mickiewicza! Data dodania komentarza: 29.09.2026, 10:03 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji.