Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 30 września 2026 10:45

Kontrola pracownicza – w jaki sposób sprawdzić zatrudnionych?

Prowadzenie własnej firmy to nie lada wyzwanie. Jeśli wszystko jest na naszej głowie, musimy uporać się z milionem spraw, jednak wiemy, że robimy wszystko legalnie, tak jak nam to pasuje i nie musimy martwić się lojalnością. Jednak w momencie, kiedy firma się rozrasta, a nam potrzeba pracowników do pomocy, zaczynają się niemałe schody. Jedni właściciele firm podchodzą do tego raczej na luzie, zaś inni mają niemałe opory przed zatrudnieniem całkowicie obcych osób. Nic w tym dziwnego – samodzielne budowanie firmy nie jest łatwe, a zatrudnienie pracownika wiąże się niejako z ryzykiem utraty renomy, dobrej opinii i dochodów. Jak więc uporać się z tym zmartwieniem?
  • 30.07.2021 02:00 PM
  • Autor: Grupa Tipmedia
Kontrola pracownicza – w jaki sposób sprawdzić zatrudnionych?

 

Sprawdź autentyczność CV oraz doświadczenie pracownika

Doświadczenie pokazuje, że coraz więcej osób kłamie w CV. Jeszcze niedawno w większości nie były one weryfikowane, dlatego obecnie znaczna część pracowników szukających zatrudnienia próbuje nieco podkoloryzować swój życiorys, by prezentować się nieco bardziej zachęcająco. Pracodawca może jednak sprawdzić te niezbyt wzbudzające zaufanie informacje, głównie dotyczą one sytuacji, kiedy dwudziestokilkulatek chwali się ogromem doświadczenia, a przy okazji studiami na kilku kierunkach. Czasem bywa to awykonalne, dlatego taką informację warto zweryfikować. Samodzielna weryfikacja nie pozwala na uzyskanie 100% informacji. Warto więc wdrożyć w sprawę dobrej jakości agencję detektywistyczną, która posiada specjalne kontakty oraz narzędzia, które mogą pozwolić na dokładne sprawdzenie potencjalnych pracowników.

Upewnij się, czy wykonuje obowiązki i nie kradnie

Agencja detektywistyczna Warszawa jest bardzo często angażowana także w sytuacjach, kiedy szef wyjeżdża na kilka dni na urlop czy na spotkanie służbowe i nie za bardzo ma komu zostawić swoją firmę, dlatego pozostaje ona w rękach pracowników. Konkretne zadania muszą być w tym czasie wypełnione, jednak nie każdy szef ma 100% zaufania do swoich podopiecznych. Warto więc wtedy także spróbować zweryfikować co dzieje się w firmie. Można tego dokonać przy pomocy agencji.

Agencja detektywistyczna sprawdza się również w momencie, kiedy podejrzewamy swoich współpracowników o kradzież. Może ona dotyczyć kradzieży z konta bankowego firmy, ale także konkretnych przedmiotów, takich jak elektroniki z biura czy innych wartościowych przedmiotów. Detektywi są wykwalifikowani i dobrze wyuczeni w swoich działaniach, jednak każda sprawa wymaga całkowicie innego, indywidualnego podejścia, dlatego możemy mieć pewność, że dobra agencja podoła wyzwaniom.


 

Materiał Partnera


Temperatura: 16°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1030 hPa
Wiatr: 13 km/h

Reklama Marcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: ciekawość Treść komentarza: Co na to pan Henryk Stokłosa, który ostatnio chce się przytulić na facebooku do Janusza Lemanowicza? Data dodania komentarza: 30.09.2026, 09:29 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: Signum temporis Treść komentarza: Wraca insynuacja wypowiedziana przez Mariusza Szalbierza w roku 2006, że Janusz Lemanowicz uczestniczył w zabójstwie Ryszarda Winkowskiego. Ta enuncjacja ukazała się w Tygodniku Nowym za czasów, kiedy redaktorem naczelnym był właśnie Mariusz Szalbierz, wieśniak z Białośliwia. To przejaw kryminalnego hejtu ze strony mafijnego układu powiatowego zależnego od tuzów gospodarki smrodowej. Pomówiony zwrócił się do śledczych policji o zajęcie stanowiska w tym zgłoszeniu publicznym. Komenda Wojewódzka Policji odpowiedziała, że osoba pomówiona przez Szalbierza w prasie nie jest stroną postępowania w sprawie tego zabójstwa. Na jakiś czas pomawiacze ucichli, aż któregoś dnia jakaś kurew ze Złotowa, Orłowska wystąpiła na jakimś forum internetowym, że to nie stary Lemanowicz, a jego syn, który często balował na dyskotekach koło dworca, nagle zniknął, wyjechał do USA. I to on miał być sprawcą, czy współsprawcą zbrodni. Orłowska relacjonuje swoje myśli nieuczesane jak by była świadkiem balang dyskotekowych w czasie, gdy zginął Ryszard Winkowski. W tym czasie miała ona 12-13 lat. Ciekawe ile forsiastych facetów przeleciało w krzakach tego kurwiszona. Dzisiaj ponownie ten układ mafijno-kurewski wraca do fałszywego oskarżenia mieszając różne byty, różne zdarzenia i inkryminując znowu nielubianym obywatelom czyny zbrodnicze. To oni, ci pomawiacze są zbrodniarzami. Data dodania komentarza: 30.09.2026, 09:03 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: pytak Treść komentarza: Czy chodzi o Jarosław Lemanowicz ze Złotowa? Data dodania komentarza: 29.09.2026, 20:17 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: Franciszkanin Treść komentarza: A czy ktoś wie kiedy rusza proces ,,mieszkańca” Zakrzewa? Data dodania komentarza: 29.09.2026, 13:38 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji. Autor komentarza: Ryszard Treść komentarza: Panie Kamilu. Nie wiem co tam było wcześniej czy coś gasi czy nie gasi, ja odnoszę się do tego co widziałem na sesji. Strata siedmiu milionów jest bardzo duża strata jak również i te szwajcarskie co pan pisze ale jeżeli nie będziecie o tym pisać to ludzie o tym też nie będą wiedzieć. Każdego mieszkańca interesuje to co się dzieje teraz Jakie są perspektywy na przyszłość Ja również w ten sposób tak patrzę pomimo że rzadko oglądam sesję zaciekawiła mnie po prostu ta ostatnia o której pan pisał i widzę że jest tylko kilku radnych którzy zabierają głos a reszta siedzi jak strusie A czy to coś dobrego przyniesie to przyszłość pokażę Pozdrawiam Data dodania komentarza: 29.09.2026, 12:03 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji. Autor komentarza: Kamil Ceranowski Treść komentarza: Panie Ryszardzie, Cieszę się, że wraca Pan do tej dyskusji bo wyraźnie brakuje w niej pewnych przesłanek i faktów. Odpowiem Panu bezpośrednio i bez ogródek, bo zależy mi na jasnych zasadach. Sama utrata dotacji czy kwestia środków finansowych to nie jest dla nas nowość ani „nieodkryty temat”. Dla nas utrata tych milionów to po prostu bezpośrednia konsekwencja konkretnych działań i stylu sprawowania władzy, o którym na portalu pisaliśmy już wielokrotnie. Przypomnę tylko nasze artykuły o funduszach szwajcarskich, o całkowitym zaniechaniu obranego wcześniej kierunku czy wręcz całopaleniu dotychczasowych wysiłków i wyznaczonego kierunku miasta. Co do środków z ZIT: pieniądze te przecież nie przepadną bezpowrotnie w próżni. System jest skonstruowany tak, że trafiają one do obszaru zintegrowanego i gmina Złotów doskonale je wykorzysta. Wygrywa sprytniejszy, ale te fundusze nie przejdą bokiem tak, jak stało się to z funduszami szwajcarskimi. Piszemy o mechanizmach, wałkowanie samego faktu utraty środków po raz kolejny, byłoby po prostu powielaniem tego samego a nawet zaprzeczaniu postawionej wcześniej tezie schematu, o którym alarmowaliśmy już wcześniej. Bardzo sprytnie jednak przy tej okazji przywołał Pan nazwisko radnego Koronkiewicza, zupełnie pomijając fakt, że to przecież on jest jednym z ojców obecnego stanu rzeczy. W kontekście Pana zarzutów o polityczne układy wygląda to wręcz podręcznikowo. Mamy tu do czynienia z klasycznym zjawiskiem socjologicznym i politycznym: podpalacz przychodzi jako gapi na swój własny pożar, kręci głową z udawanym przejęciem i głośno narzeka: „Ojej, ale się narobiło! Jak tak w ogóle można?!”. Pamiętam ten cały proces niezwykle dokładnie, doskonale wiemy, co dokładnie działo się wówczas wewnątrz tego klubu i komitetu. Posiadamy wiedzę u samego źródła. Dlatego uważam, że ojciec tego politycznego projektu nie powinien teraz udawać zaskoczonego i krytykować swojego własnego „dziecka” w sensie politycznym, kiedy owoce jego dawnych decyzji właśnie zbieramy. Jako redakcja nie unikamy trudnych tematów. Nie budujemy jednak artykułów na zawołanie, ale chętnie udostępnimy Panu miejsce na własne przemyślenia. Wspomniany teraz, można powiedzieć wyciąga dokumenty, pisze interpelacje i próbuje reżyserować emocje mieszkańców na sesjach a tak na prawdę gasi pożar, który sam wzniecił. Bliżej wyborów opublikujemy coś więcej w tej sprawie. Pozdrawiam po sąsiedzku z Mickiewicza! Data dodania komentarza: 29.09.2026, 10:03 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji.