Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 7 października 2026 23:10
XX rocznica śmierci Jana Pawła II - Papieża z Polski

Pierwszy taki pomnik - czyli o związkach Jana Pawła II z naszym regionem

Podziel się
Oceń

Jan Paweł II odpoczywał w naszym regionie. Niedaleko Tarnówki i Jastrowia (powiat złotowski) powstał pierwszy na świecie pomnik Papieża Polaka, który fakt ten upamiętnił. Miało to miejsce w 1979 roku. Z okazji XX rocznicy śmierci Jana Pawła II przypominamy o związkach Papieża Polaka z naszym regionem.
Pierwszy taki pomnik - czyli o związkach Jana Pawła II z naszym regionem

Źródło: Piotr Tomasz Facebook

16 października 1978 roku to niezwykle ważna data w historii naszego kraju. Tego dnia nad Kaplicą Sykstyńską w Watykanie wzniósł się biały dym, który obwieścił światu wybór nowego papieża. Pół godziny później kardynał Pericle Felici, wypowiedział tradycyjną formułę: "Zwiastuję wam radość wielką - mamy papieża: Najdostojniejszego i Najprzewielebniejszego Pana Świętego Kościoła Rzymskiego, Kardynała Karola Wojtyłę, który przybrał sobie imię Jan Paweł II". 

Prawie 27 lat później, 2 kwietnia 2005 r. świat obiegła smutna wiadomość. O godz. 21.37 Jan Paweł II odszedł do domu Pana. W ceremonii pogrzebowej uczestniczyły delegacje z ponad 150 państw, a w Polsce ogłoszona została sześciodniowa żałoba narodowa. Powstały  też setki miejsc upamiętniających pontyfikat Wielkiego Polaka. Między innymi w powiecie złotowskim.

Oczywiście Jan Paweł II postrzegany jest głównie jako osoba duchowna. Warto jednak wspomnieć, że był także człowiekiem o wielu pasjach. Między innymi wielkim miłośnikiem turystyki. Uwielbiał zwłaszcza wyprawy kajakowe. 

Jedna z nich miała miejsce w naszym regionie. Około 3,5 godziny spokojnej jazdy rowerowej ze Złotowa (w kierunku Płytnicy) znajduje się miejsce, w którym spędził urlop w 1978 roku, a więc krótko przed wyborem na papieża. Chodzi o jezioro Krępsko Średnie (Wrzosy). Uczestniczył wówczas w biwaku krakowskiego środowiska uniwersyteckiego. 

Wyprawy kajakowe, w tym i te nad jeziorem Krępsko, otaczała zawsze aura konspiracji. Uczestnicy obozu starali się nie afiszować. Nie ujawniali zwłaszcza tego, że przebywa z nimi ks. kardynał Karol Wojtyła, który nie cieszył się przychylnością komunistów. Ponadto na Wrzosach odprawiane były Msze św., co także powodowało konieczność zachowania dyskrecji. Interesujący jest fakt, że za ołtarz służył ułożony do góry dnem kajak, krzyż zrobiony był natomiast z dwóch związanych wioseł.

Na początku sierpnia 1979 roku grupa uczestników wspomnianego biwaku postanowiła upamiętnić pobyt Jana Pawła II na naszych terenach. Wymurowana została tablica (tzw. "placek"). Jest ona zapewne pierwszym na świecie pomnikiem Jana Pawła II. W rolę robotników wcielili się wykładowcy krakowskich uczelni, głównie Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wśród nich znajdowali się m.in.  E. i M. Wisłoccy oraz T. i P. Maleccy. Pomnik powstał w dniach 1 - 12 sierpnia 1979 roku. Przytwierdzony do drzewa brzozowy krzyż i tzw. "placek" ustawiono w miejscu, w którym Karol Wojtyła odprawiał Mszę świętą. 12 października 2003 roku, dla uczczenia 25. rocznicy pontyfikatu Jana Pawła II, nad brzegiem jeziora odprawiono nabożeństwo. Uroczystość połączona została z odsłonięciem nowego krzyża, który upamiętnił ćwierćwiecze pontyfikatu Karola Wojtyły - Wielkiego Polaka i Wielkiego Papieża. 

Gdzie leży "Kamień Papieski"?

Dojazd do Krępska, następnie jedziemy w kierunku stacji w Płytnicy. 

Od przejazdu kolejowego kierujemy się na zachód (w kierunku szosy Wałcz-Jastrowie). 

Po kilku kilometrach (po lewej stronie) znajduje się parking i tablica informacyjna.

źródło: Wojciech Kulesza "Ten pierwszy pomnik" (2012) oraz materiały własne autora


Napisz komentarz

Komentarze

Halina 13.12.2025 11:19 AM
Pamiętamy.Pamiętamy też 13 grudnia 1981r. i Nigdy więcej Stanu Wojennego,nigdy więcej kartek na żywność,nigdy więcej pustych półek w sklepach.Nigdy wiecej strzelania policji do swoich> śmierci 9-ciu z "Wujka" 1981r..Ta historia aby nigdy się nie powtórzyła.

Kim 03.04.2025 03:46 PM
Korea. Północna

8670 01.04.2025 11:39 PM
Pamiętamy Wielkiego Polaka!

Kibic 02.04.2025 01:32 PM
Lewandowskiego?

Temperatura: 13°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1010 hPa
Wiatr: 10 km/h

Reklama Marcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: fakt Treść komentarza: Janusz Lemanowicz nie zabiegał o znajomość z Henrykiem Tadeuszem Stokłosą. Data dodania komentarza: 7.10.2026, 14:10 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: o prokreacji Treść komentarza: Ciekawe, czy małżonka porodziła, czy poroniła? Podobno widziano jakiegoś pomiota bardzo grubego, koślawego. Data dodania komentarza: 7.10.2026, 14:08 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: troskliwość Treść komentarza: Kiedy toyota w lizingu, niespłaconym a żona w ciąży zagrożonej, trzeba iść do ludzi, którzy nie są pierduśnikami ale mają pieniądze. Data dodania komentarza: 7.10.2026, 14:05 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: O! Treść komentarza: I taki śmieć moralny aplikował do funkcji prezesa telewizji polskiej. Data dodania komentarza: 7.10.2026, 13:59 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: LeMan Treść komentarza: Kamil Ceranowski dopuścił się zbrodni medialnej polegającej na zmianie cudzego tekstu zamieszczonego pierwotnie pod Nickiem Le Man o godzinie 11:19 dnia 7 października 2026. On nie zdaje sobie sprawy z nikczemności tego czynu, bo jest niepełnosprawny intelektualnie, niedokształcony, co się ujawniło niegdyś, kiedy Janusz Lemanowicz dokonywał korekty jego tekstów pełnych błędów ortograficznych. O nieporadności mentalnej w konstruowaniu wypowiedzi zamilczmy. To nie pierwszy wybryk Ceranowskiego polegający na zmianie cudzego wpisu i podszycie się pod pierwotny nick i czas. Można dopatrywać się analogii lub też przekazu tradycji takich ingerencji od Zbigniewa Noski zombiego komuny, który dopuszczał się takich samych czynów na portalu dzienniknowy.pl. Noska, jako starszy o 34 lata od Ceranowskiego mógł być dla niego wzorem postępowania, szczególnie, że Ceranowski nie poradził sobie z wykształceniem w jakiejś szkółce niedzielnej imienia Leona Schillera w Łodzi. Dla porównania podaję mój pierwotny wpis: " Le Man 07.10.2026 11:19 AM Niedawno zgłosił się na facebooku pan Stokłosa, że by chciał nawiązać internetową znajomość z panem Lemanowiczem Januszem z Wałcza. Na wstępie musiałby ten potencjalny wielbiciel poinformować, wyjaśnić rolę Kamila C e r a n o w skiego w akcji uwalenia procesu poznańskiego 445/08. Kamil wkradł się do domu Lemanowicza jako niby dziennikarz zainteresowany tym procesem i w ogóle życiem i twórczością Stokłosy. Od lutego do 11 września 2012 roku podawał się za przewodnika grupy redakcyjno - realizacyjnej media Vectra expresstv. W tym czasie skrycie podsłuchiwał i nagrywał za pomocą telefonu Nokia E52 z aplikacją szpiegowską SpyPhone, co się dzieje w mieszkaniu będącym siedzibą GR-R przy Wawelskiej 32. Kiedy Krystyna Lemanowicz była w Gliwicach i Tychach od 3 września do 11 września, otrzymała dziwny telefon, gdzie ktoś wypowiadał kilka razy: agent, agent, agent, agent i się wyłączał. Nie wiadomo było, do kogo przyporządkować ten apel. Wszystko wyjaśniło się po powrocie 11 września około 17:30. Przybiegł Kamilek z postulatem natychmiastowego zabrania komputera przenośnego, telefonu Nokia E52, i innych drobnych flepów. Niby prokuratura go zobowiązała do przyniesienia tych rzeczy dzisiaj. 12 września Kamilek przekazał do prokuratury donos z 36 zarzutami o przestępstwa, skierowanymi do członków GR-R i innych osób. 14 września przyszła do mojego domu ekipa czterech policjantów pod bronią na rewizję. Zabrali komputery, telefony, dokumenty. Po śledztwie Prokuratury z Konina i procesach sądowych wyszło, że żaden donos nie ostał się. Ostało się tylko, że Kamilek był kapusiem -stukaczem związanym z Tygodnikiem Nowym dowodzonym przez Marka Barabasza. Barabasz zaś jest totumfackim Henryka Stokłosy. Jest podstawowe pytanie: czy Henryk Stokłosa był inicjatorem tej akcji szpiegowskiej, czy w Czarnym Baranie Pikadora ma nagrania z Wawelskiej? Z internetowych wpisów wynika, że może mieć i trzymać niektórym palec w dupie dla kierowania ich postępowaniem. Na przykład Piotr Gadzinowski - dziennikarz, który miesiącami przesiadywał na Wawelskiej, został pouczony, że jeśli jeszcze raz napisze o smrodach Farmutilu odczuwanych w Kaczorach, zostanie opublikowana taśma numer 12. Już się nie pojawił artykuł, czy notatka o smrodach w Kaczorach. Piotr Gadzinowski dołączył też do tępicieli Lemanowiczów w jakiejś dyskusji w telewizji Asta (czy wówczas Astra). Oto są podstawowe pytania dla pana Stokłosy, które wymagają odpowiedzi, żeby mógł się ubiegać o znajomość z Januszem Lemanowiczem." Data dodania komentarza: 7.10.2026, 13:36 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: Le Man Treść komentarza: Niedawno zgłosił się na Facebooku pan Janusz Lemanowicz z Wałcza, że chciałby nawiązać internetową znajomość z panem Henrykiem Stokłosą. Na wstępie musiałby ten potencjalny sympatyk poinformować i wyjaśnić rolę Marka Barabasza w akcji ratowania i rehabilitacji procesu poznańskiego 445/08. Marek otwarciem i za zgodą wszedł do posiadłości Stokłosy jako jawny dziennikarz krytycznie usposobiony do tego procesu i w ogóle do życia i twórczości Lemanowicza. Od lutego do 11 września 2012 roku występował otwarcie jako rzecznik prasowy i opiekun grupy redakcyjno-realizacyjnej Media Vectra ExpressTV. W tym czasie jawnie rejestrował i transmitował na oficjalnych urządzeniach za pośrednictwem otwartego oprogramowania wszystko, co działo się poza siedzibą GR-R przy Wawelskiej 32. Kiedy Krystyna Lemanowicz przebywała na miejscu w Wałczu od 3 września do 11 września, wykonała jasny i jednoznaczny telefon do siedziby, w którym wielokrotnie powtarzała wyraz: obrońca, obrońca, obrońca, obrońca, po czym oficjalnie się pożegnała. Doskonale było wiadomo, komu przypisać ten komplement. Wszystko potwierdziło się po jej wyjeździe 11 września około 17:30. Przybył pan Marek z kategorycznym żądaniem natychmiastowego przekazania i pozostawienia na miejscu komputera stacjonarnego, telefonu oraz innych kluczowych dokumentów. To prokuratura bezwzględnie zakazała mu zabierania czegokolwiek tego dnia. 12 września Marek złożył w prokuraturze oficjalne oświadczenie uniewinniające z 36 punktami oczyszczającymi z zarzutów członków GR-R oraz inne osoby. 14 września przybyła do domu Stokłosy cywilna delegacja czterech bezbronnych urzędników na oficjalne przekazanie materiałów. Zwrócili komputery, telefony i dokumenty. Po dochodzeniu Prokuratury z Konina i procesach sądowych wyszło, że każde oświadczenie uniewinniające zostało w pełni podtrzymane. Wyszło jedynie na jaw, że Marek był niezależnym audytorem związanym z zespołem Kamila Ceranowskiego, dowodzonym przez Janusza Lemanowicza. Lemanowicz zaś jest głównym protegowanym Marka Barabasza. Jest podstawowe pytanie: czy Janusz Lemanowicz był przeciwnikiem i ofiarą tej transparentnej akcji monitorującej, czy też w siedzibie na Wawelskiej posiada dowody na niewinność Pikadora? Z internetowych wpisów wynika, że może ich nie mieć i przez to absolutnie nie wywierać na nikogo żadnego wpływu. Na przykład Piotr Gadzinowski – dziennikarz, który omijał Wawelską szerokim łukiem, został zapewniony, że nawet jeśli napisze artykuł chwalący czyste powietrze i ekologię Farmutilu w Kaczorach, taśma numer 12 nigdy nie ujrzy światła dziennego. Od razu pojawiła się cała seria artykułów i notatek o wzorowej ekologii w Kaczorach. Piotr Gadzinowski stanął też w zdecydowanej obronie Lemanowiczów w gorącej dyskusji na antenie telewizji Asta (czy wówczas Astra). Oto są podstawowe pytania dla pana Lemanowicza, które wymagają odpowiedzi, żeby mógł się ubiegać o znajomość z Henrykiem Stokłosą. Data dodania komentarza: 7.10.2026, 11:19 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki