Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 30 września 2026 02:12

"Czy ktoś zajumał drewno z plaży?" Serial paradokumentalny o Złotowie.

Podziel się
Oceń

W dobrym filmie fabuła musi być zagmatwana. Dotyczy to zwłaszcza kryminałów. Niewątpliwie pamiętają o tym scenarzyści, którzy dopisują kolejne rozdziały w paradokumentalnym serialu o Złotowie. Nosi on tytuł: "Czy ktoś zajumał drewno z plaży?".

Właśnie obejrzeliśmy najnowszy odcinek tej sagi, której akcja toczy się w Złotowie. Aktorsko jest nieźle, choć np. radnemu Żelichowskiemu daleko jeszcze do Janusza Gajosa (znanego m.in. z filmu "Żółty szalik" - to opowieść o słabym człowieku, który nadużywa alkoholu). Za to scenariusz jest niewątpliwie świetny. A te dialogi, palce lizać!  Rzadko spotyka się tak komiczne teksty. Przykładem odcinek zatytułowany "Samozwańczy adwokat fundacji - czyli samo zaoranie się radnego Żelichowskiego".

Potencjalnym widzom nie będziemy psuć zabawy i zdradzać szczegółów. Stąd tylko informacja, że akcja odcinka toczy się podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Złotowie. Oczywiście serial ma to do siebie, że należy znać jego przebieg od początku. Dlatego po krótce przypominamy poprzednie odcinki.

Wszystko rozpoczyna się od tego, że miasto Złotów ogłasza przetarg na rozbiórkę pomostu na jeziorze Zaleskim. Wygrywa go firma pana Jopka. W umowie pojawia się zapis, że deski i inne stare materiały (np. legary) stają się własnością wykonawcy zlecenia. W kolejnym odcinku chęć ich pozyskania wyraża Katarzyna Klaczyńska związana Fundacją Złotowianka (członek Zarządu). Jej celem jest wyremontowanie pomostów leżących przy obiekcie Zabajka, który powiązany jest z Fundacją Złotowianka. Pan Jopek wyraża zgodę. 

Od tego momentu nudna akcja nabiera już tempa. Wszystko za sprawą radnego detektywa - Krzysztofa Koronkiewicza, który wietrzy kradzież. Przeprowadza w tym celu śledztwo, między innymi dokonując przesłuchań na sesji Rady Miejskiej w Złotowie, które jednak wiedzie go jedynie na manowce. Jego dochodzenia nie ułatwiają oświadczenia kolejnych bohaterów serialu. Na przykład pięknej Angeliki Leszczyńskiej (członek zarządu Fundacji Złotowianka i jednocześnie siostra wspomnianej wcześniej Katarzyny), która zaprzecza, że Fundacja starała się o drewno. W sukurs jej przychodzi samozwańczy adwokat fundacji - Żelichowski. Co wobec tych oświadczeń zrobi detektyw Koronkiewicz? O tym zapewne w kolejnych odcinkach. Wkrótce wszak kolejna sesja.

Brawo za ten serial. Wypada jedynie żałować, że nowatorski pomysł Agnieszki Jęsiek Barabasz, chodzi o umieszczenie wielkiego telebimu na cmentarzu (chodziło o transmisję, a może nawet retransmisję pogrzebów), ostatecznie nie wypalił. Byłoby gdzie wyświetlać komedię kryminalną z Żelichowskim i Koronkiewiczem w rolach głównych. Tym bardziej, że to cmentarny humor.

Ps. jak donosi nam znajomy producent, ma powstać ciekawy sezon w stylu Nigelli Lawson. Agnieszka i jej dania z Thermomixa – różne przepisy jednogarnkowe, co szybko zjeść między sesją a dyżurem-porady praktyczne. 

 

 

Radny Krzysztof Żelichowski   Przedstawiciel Fundacji
                      Radny Krzysztof Żelichowski. Przedstawiciel Fundacji "  No znaczy ja tylko chciałem się odnieść do wypowiedzi radnego Łukasza Piosika, który ewidentnie kłamie. To nie było zapytanie, bo stwierdził Pan, że złotowianka, fundacja złotowianka wystąpiła o to. Co jest nie prawdą! No to niech się Pan pyta u źródła a nie porusza Pan takie kwestie na sesji. Na pewno nie wystąpiła o to fundacja złotowianka. No to niech Pan sprawdzi u źródła proszę Pana. Niech Pan sprawdzi u źródła a nie kłamie, tutaj perfidnie w oczy mówi, że to fundacja złotowianka. Jeżeli ma Pan dowody to niech Pan przekaże i pokaże te dowody a jeżeli nie to Pan nie mówi o takich rzeczach."
 
 
 
Oświadczenie przedsiębiorcy, który wydał materiał. 

 

 

Oświadczenie Burmistrza Miasta Złotowa.

Napisz komentarz

Komentarze

wojtek 19.10.2023 08:56 PM
Drewno w dn. 12.05.2023 r. zabierał z plaży samochód ciężarowy czerwona SCANIA PP 154 16 z żurawiem. Wystarczy sprawdzić w dokumentach gdzie pojechała. Oprócz tego drewno w tym dniu ładowały 3 prywatne samochody osobowe z przyczepkami. PS 2 ostatnie cyfry z nr rejestracyjnego nie sa pewne. Ale napewno PP 154.. siezgadza

koniooprowadzacz 23.10.2023 12:22 AM
A ty wojtek ruchasz jeszcze te matki tam?

True 03.10.2023 01:35 AM
Miasto rządzone przez dziadów (Rada Miejska) wybranych przez dziadów.

Krzysztof obrońca 01.10.2023 10:58 PM
Żelki na dodatkowym utrzymaniu Mariusza więc musi się odzywać w obronie uciśnionego

RomanK 30.09.2023 10:24 AM
Dlaczego Żelichowski zabiera głos skoro nie ma nic do powiedzenia? Piosik zapytał o losy desek i tyle. To sprawa Koronkiewicza, on powinien o to pytać. Tak ja to zorumiem.

Alarm o trzeźwość 29.09.2023 04:26 PM
Piosik podaje źródło informacji, a Żelichowski jakby pijany czy otumaniony, że ten kłamie, jakaś paranoja. Buba, bubla, bulba czy jak tam cię zwą, wytrzeźwiej panie Żeliczkawski.

)))))--------->>------- 29.09.2023 06:59 PM
Koroniewicz i Żelichowski sa nauczeni zakrzyczeć każdą prawdę i oczywistość. Odwrócona logika to ich domena. Wystarczy przesledzic sesje. Najlepsze jest to jak sobie udzielają nawzajem głosu. Mają tego firca totalnie w dupie. Choć własciwie sami go tam wstawili i sami przekonali, że jest kompetentny.

Temperatura: 12°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1030 hPa
Wiatr: 11 km/h

Reklama Marcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: pytak Treść komentarza: Czy chodzi o Jarosław Lemanowicz ze Złotowa? Data dodania komentarza: 29.09.2026, 20:17 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: Franciszkanin Treść komentarza: A czy ktoś wie kiedy rusza proces ,,mieszkańca” Zakrzewa? Data dodania komentarza: 29.09.2026, 13:38 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji. Autor komentarza: Ryszard Treść komentarza: Panie Kamilu. Nie wiem co tam było wcześniej czy coś gasi czy nie gasi, ja odnoszę się do tego co widziałem na sesji. Strata siedmiu milionów jest bardzo duża strata jak również i te szwajcarskie co pan pisze ale jeżeli nie będziecie o tym pisać to ludzie o tym też nie będą wiedzieć. Każdego mieszkańca interesuje to co się dzieje teraz Jakie są perspektywy na przyszłość Ja również w ten sposób tak patrzę pomimo że rzadko oglądam sesję zaciekawiła mnie po prostu ta ostatnia o której pan pisał i widzę że jest tylko kilku radnych którzy zabierają głos a reszta siedzi jak strusie A czy to coś dobrego przyniesie to przyszłość pokażę Pozdrawiam Data dodania komentarza: 29.09.2026, 12:03 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji. Autor komentarza: Kamil Ceranowski Treść komentarza: Panie Ryszardzie, Cieszę się, że wraca Pan do tej dyskusji bo wyraźnie brakuje w niej pewnych przesłanek i faktów. Odpowiem Panu bezpośrednio i bez ogródek, bo zależy mi na jasnych zasadach. Sama utrata dotacji czy kwestia środków finansowych to nie jest dla nas nowość ani „nieodkryty temat”. Dla nas utrata tych milionów to po prostu bezpośrednia konsekwencja konkretnych działań i stylu sprawowania władzy, o którym na portalu pisaliśmy już wielokrotnie. Przypomnę tylko nasze artykuły o funduszach szwajcarskich, o całkowitym zaniechaniu obranego wcześniej kierunku czy wręcz całopaleniu dotychczasowych wysiłków i wyznaczonego kierunku miasta. Co do środków z ZIT: pieniądze te przecież nie przepadną bezpowrotnie w próżni. System jest skonstruowany tak, że trafiają one do obszaru zintegrowanego i gmina Złotów doskonale je wykorzysta. Wygrywa sprytniejszy, ale te fundusze nie przejdą bokiem tak, jak stało się to z funduszami szwajcarskimi. Piszemy o mechanizmach, wałkowanie samego faktu utraty środków po raz kolejny, byłoby po prostu powielaniem tego samego a nawet zaprzeczaniu postawionej wcześniej tezie schematu, o którym alarmowaliśmy już wcześniej. Bardzo sprytnie jednak przy tej okazji przywołał Pan nazwisko radnego Koronkiewicza, zupełnie pomijając fakt, że to przecież on jest jednym z ojców obecnego stanu rzeczy. W kontekście Pana zarzutów o polityczne układy wygląda to wręcz podręcznikowo. Mamy tu do czynienia z klasycznym zjawiskiem socjologicznym i politycznym: podpalacz przychodzi jako gapi na swój własny pożar, kręci głową z udawanym przejęciem i głośno narzeka: „Ojej, ale się narobiło! Jak tak w ogóle można?!”. Pamiętam ten cały proces niezwykle dokładnie, doskonale wiemy, co dokładnie działo się wówczas wewnątrz tego klubu i komitetu. Posiadamy wiedzę u samego źródła. Dlatego uważam, że ojciec tego politycznego projektu nie powinien teraz udawać zaskoczonego i krytykować swojego własnego „dziecka” w sensie politycznym, kiedy owoce jego dawnych decyzji właśnie zbieramy. Jako redakcja nie unikamy trudnych tematów. Nie budujemy jednak artykułów na zawołanie, ale chętnie udostępnimy Panu miejsce na własne przemyślenia. Wspomniany teraz, można powiedzieć wyciąga dokumenty, pisze interpelacje i próbuje reżyserować emocje mieszkańców na sesjach a tak na prawdę gasi pożar, który sam wzniecił. Bliżej wyborów opublikujemy coś więcej w tej sprawie. Pozdrawiam po sąsiedzku z Mickiewicza! Data dodania komentarza: 29.09.2026, 10:03 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji. Autor komentarza: PrzyPOminalski Treść komentarza: W nadchodzących wyborach trafnie określona ,,wypięta do góry, zbita na czerwono dupa" już nikogo nie urzeknie ani nie uwiedzie. Czas tanich sztuczek i politycznego kamuflażu bezpowrotnie minął. Szczególnie ci działacze, którzy przy tej okazji wykazali się tak spektakularną, wręcz systemową amnezją dotyczącą swojego kolegi z Jastrowia, będą musieli w końcu publicznie pokajać. Tej sprawy po prostu nie da się przeczekać. Mieszkańcy mają dobrą pamięć, a ten cały teatr od początku do końca po prostu zbyt mocno śmierdzi. Data dodania komentarza: 29.09.2026, 07:34 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji. Autor komentarza: Ryszard Treść komentarza: Panie Kamilu Cieszę się że porusza pan wszystkie sprawy ale jak ktoś tu niżej podpisał że nas mieszkańców nie za bardzo interesuje polityka i kłótnie polityczne jesteśmy bardziej zainteresowani rozwojem miasta i to co się w mieście dzieje. Po obejrzeniu sesji ciekawszym tematem jak dla mieszkańca jest właśnie utrata tych siedmiu i pół miliona złotych których jakoś nikt nie chce opisać dlaczego je utraciliśmy jak również i problemy pracownicze których wcześniej nie było. Na PZL raczej się nie doczekamy ponieważ Wiemy że to byli koledzy którzy razem startowali w aktualnościach czy złotowskich pl też ciężko teraz ujrzeć prawdę jak są zlecenia, pan który Myślałem, że bliżej do zrobienia takiego właśnie artykułu. Ale widzę że wszyscy unikacie tematów ważnych dla mieszkańców. Proszę obejrzeć jeszcze raz sobie sesję a przede wszystkim momenty dyskusyjne na temat dotacji gdzie pan Koronkiewicz dysponuje jakimiś dokumentami w tej sprawie a potwierdza też i pan Wojtuń. Czekam na artykuł Data dodania komentarza: 29.09.2026, 07:26 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji.