Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 kwietnia 2026 12:06

W powiecie złotowskim nie będzie obchodów 42 rocznicy wprowadzenia stanu wojennego

Podziel się
Oceń

"Karnawał Solidarności" zakończył się w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku, kiedy to junta gen. Wojciecha Jaruzelskiego, naruszając ówcześnie obowiązujące prawo, wprowadziła stan wojenny na terenie PRL-u. Po drugiej stronie barykady znalazła się m.in. poetka Marianna Bocian (absolwentka Technikum Przemysłu Młynarskiego w Krajence z 1962 roku), która na wieść o zawiązaniu się wojskowej dyktatury napisała krótki wiersz.
W powiecie złotowskim nie będzie obchodów 42 rocznicy wprowadzenia stanu wojennego
Na fotografii działacze prawicy z powiatu złotowskiego - uczestnicy Marszu Solidarności i Niepodległości - Warszawa 2012

Brzmiał on następująco:

"znów zbrodnicza szarość

wypala nam oczy rozpaczą

znów przemeblowanie w piekle

czyni władza zbrojnych kanibali

kto ich urodził hordami łowczych

na jakie owoce stworzenia

cisza wypływa z ukamienowanych

w piekle nic się nie zmienia

idzie ze słów Witkacego

szare! Idzie szare!

rodem z cara!

Ribbentropa

Mołotowa

Stara aż od carów darowana nam tu dola

-pusty garnek i niewola" 

(zapis i układ tekstu zgodny z oryginałem)

W tym miejscu należy zaakcentować, bo nie jest to fakt dostatecznie rozpowszechniony w społeczeństwie, że w 2012 roku Sąd Okręgowy w Warszawie zgodził się z aktem oskarżenia pionu śledczego Instytutu Pamięci Narodowej, że stan wojenny przygotowano i wprowadzono niezgodnie z Konstytucją PRL, a dokonała tego "grupa przestępcza o charakterze zbrojnym" złożona z ludzi na najwyższych stanowiskach. Tym samym sąd potwierdził wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2011 roku, że dekrety Rady Państwa z 12 grudnia 1981 roku o wprowadzeniu stanu wojennego były nielegalne.

Stan wojenny przyniósł tysiącom polskich rodzin wielkie cierpienie. Mowa o izolacji w obozach internowania, uwięzieniu w zakładach karnych, pozbawianiu pracy i podobnych formach represji. Ponadto, co jest rzadko akcentowane, stanowił katastrofę dla gospodarki. Ekonomiczne skutki jego wprowadzenia odczuła w swoich portfelach większość społeczeństwa. Przykładem radykalna podwyżka cen żywności (o 241 proc.) oraz opału i energii (o 171 proc). 

Historycy do dziś toczą spór o bilans śmiertelnych ofiar, które obciążają reżim Jaruzelskiego. Do najbardziej dramatycznych wydarzeń doszło 16 grudnia 1981 roku na terenie kopalni Wujek w Katowicach. W trakcie pacyfikacji, którą przeprowadzono siłami komunistycznej milicji, wojska i ZOMO zginęło 9 górników a 23 zostało rannych. Do tego rodzaju spięć nie dochodziło na ziemiach wchodzących ówcześnie w skład województwa pilskiego. Pojawiały się za to różnego rodzaju szykany wobec pojedynczych osób. Przykładem historia Tadeusza Jurka – działacza „Solidarności przy KPGR Szamocin. Nieznani sprawcy pobili go w styczniu 1982 roku. W trakcie ataku obcęgami uszkodzono mu ścięgna u obu rąk, a twarz przejechano tarką do ziemniaków. Po napadzie czterech napastników odjechało w nieznanym kierunku, pozostawiając na śniegu swoją ofiarę. Sprawa nigdy nie została wyjaśniona, a na posterunku MO wymuszono na Tadeuszu Jurku podpisanie oświadczenia, że dokonał samookaleczenia.

Zdarzały się pojedyncze incydenty, które znamionował sprzeciw wobec reżimu Jaruzelskiego. Najbardziej wyrazisty miał miejsce 10 marca 1982 roku, kiedy to obrzucono jajkami budynek Komitetu Miejsko - Gminnego PZPR w Krajence. W sierpniu 1982 roku na terenie tej samej gminy pojawiły się antykomunistyczne ulotki, a w listopadzie 1982 roku kolportowano tego rodzaju materiały w pociągu na trasie Piła – Chojnice. Zawierały one treść "Solidarność żyje".

Na portalu 77400.pl pojawi  się wkrótce seria artykułów na temat historii z lat 1980-89. Oczywiście w odniesieniu do naszego regionu. Na koniec warto odnotować ze smutkiem, że nie ma żadnych oficjalnych obchodów tej rocznicy w naszym regionie. Gdzie są liderzy prawicy z pierwszych miejsc na listach wyborczych? Gdzie są liderzy prawicowi, którzy zasiadają na wysokich stołkach w samorządach i innych gremiach? Gdzie jesteście Panie i Panowie? 

Piotr Janusz Tomasz


Napisz komentarz

Komentarze

Flatower 14.01.2024 08:05 PM
Nie od dzis wiadomo iz Stan Wojejenny w PRL byl sterowany nie tyle z Moskwy co z NRD. Polecam txt w Mysl Polska - NRD i PRL dwa oblicza tego samego systemu -

Luki 14.12.2023 12:29 AM
Brawo. Pracujecie na coraz głębsze zniechęcenie do skrajnej prawicy. Spoko, trzymam kciuki

Redakcja 14.12.2023 03:17 AM
Trzeba zniechęcać do skrajności. Dlatego język i treści na portalu są tak wyważone. Inni bawią się w "Fakt" lub stosują "wklejki" otrzymane z samorządów. Dziękujemy za uznanie. Proszę mocno trzymać:)

Paweł 14.12.2023 10:11 PM
Wspomnienie stanu wojennego jest zniechęceniem? Do czego? Masz problem zasadniczy z rozumieniem okoliczności.

zachmurzenie małe

Temperatura: 11°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1026 hPa
Wiatr: 6 km/h

ReklamaMarcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: Duet toksyczności i obłudyTreść komentarza: Była prezeska: Przemocowy styl zarządzania. To nie było twarde liderowanie, tylko zwyczajne znęcanie się nad ludźmi. Budowanie autorytetu na strachu i upokarzaniu pracowników to domena osób zakompleksionych, które nigdy nie powinny zarządzać nawet zespołem dwuosobowym, a co dopiero całą strukturą. ​Były prezes: Mistrz manipulacji i hipokryzji. Człowiek o dwóch twarzach. Publicznie odgrywał rolę "ostoi zasad" i uczciwego lidera, podczas gdy za kulisami uprawiał pryncypialny cynizm. Ta dysproporcja między tym, co mówił, a tym, kim faktycznie był, jest po prostu odrażaData dodania komentarza: 27.04.2026, 21:28Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: .Treść komentarza: Ja się z komentarzem zgadzam w sporej części. Tylko, drogi komentujący uwzględniłeś wyłącznie byłego prezesa. A część dotycząca traktowania pracowników - co widać w komentarzach - jest zdecydowanie bardziej o byłej prezes.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:42Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: KwintoTreść komentarza: Tak dobry w podwyżkach podatków i wydawaniu kasy w inwestycje bez pokrycia.Data dodania komentarza: 26.04.2026, 20:44Źródło komentarza: Rewitalizacja czy konfrontacja?Autor komentarza: GracjanTreść komentarza: Dobry Burmistrz co wy chcecie przecież to dopiero projekt dlatego ludzie mogą sie teraz wypowiedzieć i się poprawi te niezgodności i tyleData dodania komentarza: 26.04.2026, 14:13Źródło komentarza: Rewitalizacja czy konfrontacja?Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Po obejrzeniu tego filmiku nie mam wątpliwości że ten facet z brodą piastujący stanowisko burmistrza Łobżenicy nie ma zielonego pojęcia o pracy samorządowej i współpracy z mieszkańcami. Panie Burmistrzu, Łobżenica to nie Białoruś a burmistrz to nie Łukaszenka. U nas burmistrz musi służyć mieszkańcom a nie odwrotnie. Mieszkańcy Łobżenicy to ludzie honoru i nie pozwolą sabą pomiatać. Ma Pan jeszcze dwa lata żeby te stosunki z mieszkańcami poprawić. Rządzenie Gminą to nie klece ie wierszy.Data dodania komentarza: 26.04.2026, 13:53Źródło komentarza: Rewitalizacja czy konfrontacja?Autor komentarza: Strażnik, czy likwidator?Treść komentarza: Obecna sytuacja w Spółdzielni rzuca nowe światło na lata milczenia wielu jej członków. Nie jest tajemnicą, że większość z nich to jednocześnie pracownicy, którzy przez lata obawiali się o swoje zatrudnienie. Styl zarządzania byłego Prezesa, a obecnie Zastępcy Przewodniczącego Rady Nadzorczej, opierał się na personalizacji decyzji oraz pamiętliwości wobec osób o odmiennym zdaniu. ​Szczególnie zastanawia fakt, że Zastępca RN jakiś czas temu zadbał o zdobycie uprawnień likwidatora, finansując ten proces ze środków Spółdzielni. Jakby tego było mało, za wspólne pieniądze zdobył on również uprawnienia w zakresie BHP. Czy już wtedy przygotowywano grunt pod wygaszanie działalności, przy jednoczesnym zapewnianiu sobie prywatnych korzyści zawodowych kosztem wspólnoty? To szczyt hipokryzji, gdy osoba kreująca się na surowego strażnika uczciwości, notorycznie doszukująca się u pracowników skłonności do kradzieży, sama od lat realizuje scenariusz budzący ogromne wątpliwości etyczne. ​Wydaje się, że tworzenie atmosfery nieustannych podejrzeń wobec podwładnych było jedynie strategią odwracania uwagi od własnych, niejasnych poczynań. Choć na zebraniach wciąż panuje cisza wymuszona latami zależności, historia naszej Spoldzielni uczy, że dotychczas to jedynie zwykli pracownicy ponosili konsekwencje, podczas gdy osoby zarządzające cieszyły się poczuciem nietykalności. Dotychczasowy sposób kierowania organizacją dowodzi, że interesy zarządzających rozmijały się z dobrem wspólnoty spółdzielczej. ​Fakty – takie jak nabyte za wspólne pieniądze uprawnienia do likwidacji majątku czy certyfikaty BHP – pozostają niezaprzeczalnym świadectwem rzeczywistych intencji osób sterujących Spółdzielnią „z tylnego siedzenia”. Z dużą dozą spokoju i wnikliwości będę obserwować, jak ta sytuacja rozwinie się w najbliższym czasie. Najwyższa pora, by fakty – raz wyciągnięte na światło dzienne – doczekały się rzetelnego rozliczenia, a zasada bezkarności elit odeszła do przeszłości. Cierpliwość w takich sprawach jest najlepszym doradcą.Data dodania komentarza: 25.04.2026, 20:19Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?