Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Wtorek, 9 sierpnia 2022 16:40
Reklama

Wśród Ofiar Michniowa - czyli na Krajnie za Niemca (12)

Począwszy od 1945 roku Krajnę zaczęły zasiedlać osoby, które wcześniej mieszkały na wschodnich i centralnych terenach II Rzeczpospolitej. Nowi osadnicy przywozili ze sobą nie tylko ciężki bagaż z osobistymi rzeczami, ale często także ogromny balast tragicznych wspomnień z okresu II wojny światowej. Jedną z takich osób był Jan Biela z Krajenki, który był naocznym świadkiem zbrodni w Michniowie.
Wśród Ofiar Michniowa - czyli na Krajnie za Niemca (12)
Krajenka - park założony przez Jana Bielę
Autor: Piotr Tomasz

W katalogu niemieckich represji szczególne miejsce, ze względu na swoją brutalność, zajmują pacyfikacje polskich miejscowości. Naukowcy szacują, że na dawnych terenach II Rzeczpospolitej ich ofiarą padło ponad 10 tys. wsi, w tym w 900. z nich dokonano zabójstwa od kilku do kilkuset mieszkańców. Polskim symbolem niemieckiego okrucieństwa stała się pacyfikacja świętokrzyskiej miejscowości Michniów. Jednym z jej naocznych świadków był Jan Biela – po wojnie ceniony w powiecie złotowskim nauczyciel (Górzna, Krajenka), pomysłodawca i założyciel parku szkolnego przy ulicy Bydgoskiej w Krajence.

W spisanych wiele lat po tragedii wspomnieniach napisał: "12 i 13 lipca 1943 roku, to dni, których nie zapomnę do śmierci, widziałem i przeżyłem piekło na ziemi". Nie było w tych słowach przesady. Preludium do tragedii stanowił donos do gestapo. Mowa w nim była, że mieszkańcy wsi współpracują z polskim ruchem oporu. Właśnie z tego powodu 12 lipca 1943 roku w Michniowie zjawiła się niemiecka ekspedycja karna. Bilans jej zbrodniczej działalności to 102 zamordowane osoby, w tym 95 mężczyzn w wieku od 16 do 63 lat, 5 dzieci w wieku od 5 do 15 lat i 2 kobiety (44 i 48 lat). Wszystkie kobiety i dzieci zginęły od kul bądź pchnięć bagnetem. 23 mężczyzn zastrzelono, pozostali zginęli zamknięci w stodołach i spaleni żywcem.

Jan Biela, naoczny świadek tej pacyfikacji, tak wspominał jej przebieg: "Między godziną 10-tą a 11-tą weszło do naszego domu kilku żandarmów z mężczyzną w średnim wieku, który był urzędnikiem gminy Suchedniów. Nie znałem tego człowieka, ale dziś wiem, że był to niejaki Kaczmarek, wysiedleniec z poznańskiego, mieszkający u jakiejś rodziny w Michniowie. Nam kazano wyjść z domu. Po kilku minutach mężczyznę tego, popychając kolbami i kłując bagnetami wyprowadzili przed dom. Jeden z żandarmów, narzędziem przypominającym mi tłuczek do mięsa z okrągłą końcówką pokrytą długimi ostrymi kolcami, uderzył mężczyznę w tył głowy. Ten zachwiał się a oprawca powtórzył cios. Do dziś pamiętam tę roztrzaskaną czaszkę wylewający się z niej mózg, strumienie krwi i drgające w konwulsjach ciało. Był to widok okropny."

Równie przerażający jest kolejny fragment relacji Jana Bieli. "Czterech z nich (żandarmów), podeszło do ściany domu sąsiada, wyciągnęli z plecaka dwie flaszki alkoholu, wypili go a następnie z uśmiechem na twarzach, przechodząc między rzędami leżących mężczyzn, strzelali do nich w tył głowy. Trwało to krótko – kilka, może kilkanaście minut. Nie wszystkich kule śmiertelnie trafiały. Wielu zostało postrzelonych. Ciała poczęły drgać i prężyć się. Słyszałem krzyki
i błagalne prośby do Boga, lecz nikt nie żebrał o litość. Po dokonanej egzekucji, ustawionym pod płotem mężczyznom kazali wnosić ciała do stodoły, po czym przy użyciu karabinów wepchnęli żywych do środka. Jeden z żandarmów zamknął wrota, drugi rzucił butelkę z benzyną i granat."

W reakcji na okrucieństwo Niemców stacjonujący w pobliżu oddział AK pod dowództwem Jana Piwnika „Ponurego” przeprowadził akcję odwetową. Wybór padł na niemiecki pociąg. Po jego zatrzymaniu (około 1 km od Michniowa) partyzanci oddali kilka serii strzałów w kierunku wagonów z napisem „nur für Deutsche”. Na odchodne umieścili też napis: „Zemsta za Michniów”.

Jan Biela nie był świadkiem kolejnej pacyfikacji Michniowa, która stanowiła reakcję na odwet partyzantów. Ocalenie zawdzięczał temu, że w porę opuścił wieś wraz z najbliższą rodziną. W wyniku kolejnej pacyfikacji miejscowość została doszczętnie spalona przez Niemców, którzy zamordowali niemal wszystkich jej mieszkańców. Ponadto dokonali grabieży mienia. Łącznie w dniach 12 - 13 lipca 1943 roku zostało zamordowanych 204 mieszkańców tej świętokrzyskiej wsi (102 mężczyzn, 54 kobiety i 48 dzieci). Najmłodszą ofiarą niemieckich zbrodni był dziewięciodniowy Stefan Dąbrowa.

Piotr Tomasz

kontakt z autorem: gp-zlo[email protected]

 

1 J. Gapys, Pacyfikacje i eksterminacja wsi polskich na terenie Generalnego Gubernatorstwa, martyrologiawsipolskich.pl, dostęp: 20 września 2019

2 Jan Biela po wojnie pracował jako nauczyciel w szkołach podstawowych w Górznie oraz Krajence.

3 J. Biela, Michniowska Golgota, wspomnienia spisane w 2002 roku, kopia maszynopisu w zbiorach autora

4 E. Kołomańska, Michniów w okresie II wojny światowej, www.martyrologiawsipolskich.pl, dostęp: 20 września 2019

5 J. Biela, Michniowska Golgota, wspomnienia spisane w 2002 roku, kopia maszynopisu w zbiorach autora

6 Tamże.


Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
zachmurzenie duże

Temperatura: 23°CMiasto: Złotów

Ciśnienie: 1026 hPa
Wiatr: 4 km/h

KOMENTARZE
Autor komentarza: jlTreść komentarza: Gdzie jest 157 wpisów w topiku "Mąż pilskiej działaczki..."?!Data dodania komentarza: 06.08.2022, 10:30Źródło komentarza: Pobito dziecko z ośrodka w Jastrowiu, czy będzie sankcja karna?Autor komentarza: PedroTreść komentarza: Szkoda gadac. Kiedys nawet wsparłem ten projekt finansowo I mialem obecywane złote góry. Do dnia dzisiejszego nic... ciekawe to bardzo bo np. Jeden z bylych juz mieszkancow Zlotowa gra w zagranicznej produkcji o nazwie samen.pl ktora mozna znalesc na Youtube I za darmo ogladac. Rozmawialem z nim swego czasu I wiem ze ich projekt pochlania ogromne ilosci pieniedzy ale koszta pokrywane sa z wlasnej kieszeni rezysera I producentow a jak I za malym wsparciem sponsorow w zamian za reklame. Sam Tomasz Raczek bardzo pozytywnie wypowiadal sie o projekcie ! Nasz Złotowianin ( Mateusz Leszczyński) gra w tym serialu jedna z postaci. Jest to komedia kręcona w Holandii ktoej celem jest ukazanie różnicy kulturowej pomiędzy Polską a Holandia. Bardzo zabawny serial ( sezon 1 ) zrozumiały dla tych co mają troche dystansu do siebie a na wakacjach byli dalej niż w Mielnie.Data dodania komentarza: 03.08.2022, 17:41Źródło komentarza: Czym pachnie film "Gra w butelkę"?Autor komentarza: Artur ŁazowyTreść komentarza: Dziękuję Panu Burmistrzowi Złotowa za odwagę! Teraz trzeba uzbroić się w cierpliwość i wierzyć w praworządność!Data dodania komentarza: 03.08.2022, 13:03Źródło komentarza: Kara została na Spółdzielnię nałożona słusznie.Autor komentarza: Dichlorodifenylotrichloroetan na larwyTreść komentarza: Kiedy oni to wszystko sprostują? Co numer to kłamstwa i manipulacje. Gazeta zalega w sklepach a już prawda wyszła na jaw.Data dodania komentarza: 03.08.2022, 01:41Źródło komentarza: Kara została na Spółdzielnię nałożona słusznie.Autor komentarza: ZenekTreść komentarza: Wreszcie ktoś napisał prawdę. Jak ci propagandziści z Larwa na czele śmią wciskać kit ludziomData dodania komentarza: 02.08.2022, 15:19Źródło komentarza: Kara została na Spółdzielnię nałożona słusznie.Autor komentarza: odpisTreść komentarza: a gdzie byli opiekunowie tych dzieci ?to chyba ich rola żeby pilnować....więc sytuacja jest jasna,zaniedbanie obowiązków opiekuna grupy.Data dodania komentarza: 01.08.2022, 21:18Źródło komentarza: Sprawca pobicia dziecka nie był cudzoziemcem. To 58-letni Polak!
Reklama
Reklama