Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 listopada 2026 03:10

Pacyfikacja Michniowa - epizod z życiorysu Jana Bieli

Podziel się
Oceń

Począwszy od 1945 roku Krajnę zaczęły zasiedlać osoby, które wcześniej mieszkały na wschodnich i centralnych terenach II Rzeczpospolitej. Nowi osadnicy przywozili ze sobą nie tylko ciężki bagaż z osobistymi rzeczami, ale często także ogromny balast tragicznych wspomnień z okresu II wojny światowej. Jedną z takich osób był Jan Biela z Krajenki, który był naocznym świadkiem zbrodni w Michniowie.
Pacyfikacja Michniowa - epizod z życiorysu Jana Bieli
Krajenka - park założony przez Jana Bielę

Autor: Piotr Tomasz

W katalogu niemieckich represji szczególne miejsce, ze względu na swoją brutalność, zajmują pacyfikacje polskich miejscowości. Naukowcy szacują, że na dawnych terenach II Rzeczpospolitej ich ofiarą padło ponad 10 tys. wsi, w tym w 900. z nich dokonano zabójstwa od kilku do kilkuset mieszkańców. Polskim symbolem niemieckiego okrucieństwa stała się pacyfikacja świętokrzyskiej miejscowości Michniów. Jednym z jej naocznych świadków był Jan Biela – po wojnie ceniony w powiecie złotowskim nauczyciel (Górzna, Krajenka), pomysłodawca i założyciel parku szkolnego przy ulicy Bydgoskiej w Krajence.

W spisanych wiele lat po tragedii wspomnieniach napisał: "12 i 13 lipca 1943 roku, to dni, których nie zapomnę do śmierci, widziałem i przeżyłem piekło na ziemi". Nie było w tych słowach przesady. Preludium do tej tragedii stanowił donos do gestapo. Mowa w nim była o tym, że mieszkańcy wsi współpracują z polskim ruchem oporu. Właśnie z tego powodu 12 lipca 1943 roku w Michniowie zjawiła się niemiecka ekspedycja karna. Bilans jej zbrodniczej działalności to 102 zamordowane osoby, w tym 95 mężczyzn w wieku od 16 do 63 lat, 5 dzieci w wieku od 5 do 15 lat i 2 kobiety (44 i 48 lat). Wszystkie kobiety i dzieci zginęły od kul bądź pchnięć bagnetem. 23 mężczyzn zastrzelono, pozostali zginęli zamknięci w stodołach i spaleni żywcem.

Jan Biela, naoczny świadek tej pacyfikacji, tak wspominał jej przebieg: "Między godziną 10-tą a 11-tą weszło do naszego domu kilku żandarmów z mężczyzną w średnim wieku, który był urzędnikiem gminy Suchedniów. Nie znałem tego człowieka, ale dziś wiem, że był to niejaki Kaczmarek, wysiedleniec z poznańskiego, mieszkający u jakiejś rodziny w Michniowie. Nam kazano wyjść z domu. Po kilku minutach mężczyznę tego, popychając kolbami i kłując bagnetami wyprowadzili przed dom. Jeden z żandarmów, narzędziem przypominającym mi tłuczek do mięsa z okrągłą końcówką pokrytą długimi ostrymi kolcami, uderzył mężczyznę w tył głowy. Ten zachwiał się a oprawca powtórzył cios. Do dziś pamiętam tę roztrzaskaną czaszkę wylewający się z niej mózg, strumienie krwi i drgające w konwulsjach ciało. Był to widok okropny".

Równie przerażający jest kolejny fragment relacji Jana Bieli. "Czterech z nich (żandarmów), podeszło do ściany domu sąsiada, wyciągnęli z plecaka dwie flaszki alkoholu, wypili go a następnie z uśmiechem na twarzach, przechodząc między rzędami leżących mężczyzn, strzelali do nich w tył głowy. Trwało to krótko – kilka, może kilkanaście minut. Nie wszystkich kule śmiertelnie trafiały. Wielu zostało postrzelonych. Ciała poczęły drgać i prężyć się. Słyszałem krzyki i błagalne prośby do Boga, lecz nikt nie żebrał o litość. Po dokonanej egzekucji, ustawionym pod płotem mężczyznom kazali wnosić ciała do stodoły, po czym przy użyciu karabinów wepchnęli żywych do środka. Jeden z żandarmów zamknął wrota, drugi rzucił butelkę z benzyną i granat".

W reakcji na okrucieństwo Niemców stacjonujący w pobliżu oddział AK pod dowództwem Jana Piwnika „Ponurego” przeprowadził akcję odwetową. Wybór padł na niemiecki pociąg. Po jego zatrzymaniu (około 1 km od Michniowa) partyzanci oddali kilka serii strzałów w kierunku wagonów z napisem „nur für Deutsche”. Na odchodne umieścili też napis: „Zemsta za Michniów”.

Jan Biela nie był świadkiem kolejnej pacyfikacji Michniowa, która stanowiła reakcję na odwet partyzantów. Ocalenie zawdzięczał temu, że w porę opuścił wieś wraz z najbliższą rodziną. W wyniku kolejnej pacyfikacji miejscowość została doszczętnie spalona przez Niemców, którzy zamordowali niemal wszystkich jej mieszkańców. Ponadto dokonali grabieży mienia. Łącznie w dniach 12 - 13 lipca 1943 roku zostało zamordowanych 204 mieszkańców tej świętokrzyskiej wsi (102 mężczyzn, 54 kobiety i 48 dzieci). Najmłodszą ofiarą niemieckich zbrodni był dziewięciodniowy Stefan Dąbrowa.

 

1 J. Gapys, Pacyfikacje i eksterminacja wsi polskich na terenie Generalnego Gubernatorstwa, martyrologiawsipolskich.pl, dostęp: 20 września 2019

2 Jan Biela po wojnie pracował jako nauczyciel w szkołach podstawowych w Górznie oraz Krajence.

3 J. Biela, Michniowska Golgota, wspomnienia spisane w 2002 roku, kopia maszynopisu w zbiorach autora

4 E. Kołomańska, Michniów w okresie II wojny światowej, www.martyrologiawsipolskich.pl, dostęp: 20 września 2019

5 J. Biela, Michniowska Golgota, wspomnienia spisane w 2002 roku, kopia maszynopisu w zbiorach autora

6 Tamże.


Napisz komentarz

Komentarze

Temperatura: 5°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1031 hPa
Wiatr: 6 km/h

Reklama Marcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: Symetria POdłości Treść komentarza: Wielki szacunek dla gen. Andrzeja Bartkowiaka za wczorajsze słowa, obala w całości tuskobełkot Boronia. Data dodania komentarza: 2.11.2026, 23:32 Źródło komentarza: Policja między służbą państwu a politycznym posłuszeństwem. O bezrefleksyjności złotowskiej komendy Autor komentarza: :{ Treść komentarza: Czego wy do chuja się obawiacie? To samochód Radnej Ostatek. Kara za ujawnienie danych RODO może byc wyższa niż jej dochody z mandatu radnej i komisji. Do tego dochodzi co ma z wyjazdów do hoteli na balangi i SPA. W bilansie może się ta polityka nie opłacać. U Ktrawczyka nei wiem ile wyciąga. Głupia nie jest, pewnie umie liczyć. Do tego zlecienia z Trójki. Kasa jest, kasa się zgadza. Moja tyle nie ma co ona, a się chwali zawsze. Data dodania komentarza: 2.11.2026, 23:13 Źródło komentarza: Dane osobowe na parkingu. Tak w Złotowie chroni się prywatność mieszkańców? Autor komentarza: Grzegorz Piękoś Treść komentarza: Do idioty PIPI Podział stanowisk samorządowych (szczeble strukturalne):Stanowiska urzędnicze (w tym podinspektor, referent, inspektor, główny specjalista itp.) – to tutaj skierowany na start pracownik odbywa służbę przygotowawczą i zdaje egzamin końcowy (pisemny i/lub ustny), aby móc kontynuować pracę i zostać pełnoprawnym urzędnikiem. Data dodania komentarza: 2.11.2026, 23:09 Źródło komentarza: Dane osobowe na parkingu. Tak w Złotowie chroni się prywatność mieszkańców? Autor komentarza: Krzysztof Z B Treść komentarza: Szanowna Redakcja, Dobrze, że chociaż Wy nie macie pełnych portkach przed złotowskimi układami. To, co AL przedstawiło niedawno spółdzielni, to zwykła, wygładzona papka bzdur, która ma zamknąć ludziom usta. Wysłałem Wam na komunikator listę naprawdę trudnych pytań do Buczka – takich, których Leszczyński nigdy w życiu nie pozwoli zadać, bo jest w układzie z grubasem-prezesem, który tańczył po klatce w gaciach. Śmiało możecie je zadać, mam z pewnego i dobrego źródła potwierdzenie, że wszystkie te informacje są w 100% prawdziwe. Warto przy okazji rozliczeń (szczególnie pozycja nr 6 – wydatki na prasę) zapytać wprost: ile dokładnie z naszych spółdzielczych pieniędzy poszło na "Wydawnictwo Leszczyńskich"? To idealny dowód na jawne finansowanie układu z kieszeni mieszkańców spółdzielni SM Piast. Kolejny potężny temat to cenzura i sponsorowanie za naszą krwawicę tzw. „mafii tenisowej”. Zderzcie to proszę z majątkiem samego Buczka – zapytajcie publicznie o środki, jakie zgromadził w akcjach Synektika i Syn2Bio. Do tego dochodzą sprawy: Zakupu mieszkań z masy spółdzielczej (mowa o kilkunastu lokalach!), Grubych rozliczeń z firmą wymieniającą balkony, Oficjalnych i nieoficjalnych zleceń na tenis oraz na miejscowe „aktualności”. Liczę, że podejdziecie do tej dokumentacji poważnie i bezkompromisowo. Mieszkańcy mają dość płacenia na ich prywatny folwark. W Złotowie tylko Wy możecie temat potraktować poważnie. Potap to też ułożona menda, która donosi i boi sie pisać o układach. Data dodania komentarza: 2.11.2026, 23:04 Źródło komentarza: Dane osobowe na parkingu. Tak w Złotowie chroni się prywatność mieszkańców? Autor komentarza: rolka papieru Treść komentarza: Pamiętacie Filipa Rowickiego? O policjancie zrobiło się głośno podczas marcowych protestów rolników w 2024 roku, gdy internauci okrzyknęli go jednym z najbardziej agresywnych funkcjonariuszy. Prywatnie mężczyzna był związany z Dianą Stankiewicz, uczestniczką 6. edycji programu „Rolnik szuka żony”. Dokładnie rok po ślubie ich sielanka legła w gruzach. Data dodania komentarza: 2.11.2026, 22:15 Źródło komentarza: Policja między służbą państwu a politycznym posłuszeństwem. O bezrefleksyjności złotowskiej komendy Autor komentarza: Pipi Treść komentarza: W jednostkach samorządu terytorialnego nie ma urzędników, tylko pracownicy samorządowi. Urzędnicy to są na szczeblach rządowych. Pracownicy samorządowi mają status funkcjonariuszy publicznych. Także to bez sensu napisane. Data dodania komentarza: 2.11.2026, 21:59 Źródło komentarza: Dane osobowe na parkingu. Tak w Złotowie chroni się prywatność mieszkańców?